Tuesday, September 14, 2010

Me in Japan I

Jadziu, dziękuję za komplementy! *^o^* A co do Ryśka, to wolę sobie tak nie tłumaczyć jego spania na mojej głowie... To nie mogła być jednorazowa migrena, bo on śpi w ten sposób codziennie, więc wolę sobie nie wyobrażać, co tam może w tej mojej biednej głowie być...

***

Tak więc, Japonia.
So, Japan.

Ja wiem, że to jeszcze prawie cały rok, a to ogromnie dużo czasu i wiele może się zmienić, na przykład możemy wcale nie pojechać, ale na wszelki wypadek, gdyby jednak się udało, to planowanie czas zacząć! Bo na przykład bilety samolotowe kupuje się w styczniu. Musimy też odpowiednio wcześnie zarezerwować mieszkanie, a okazuje się, że nasza grupa rozrosła się do 6 osób, więc to też trzeba wziąć pod uwagę przy robieniu rezerwacji wszelakich (mamy już coś konkretnego na oku!). Na pewno my dziewczyny będziemy chciały zwiedzić siedzibę firmy Volks w Kyoto i wziąć udział w lalkowych targach Dolpa, a w obydwa te miejsca trzeba wcześniej zarezerwować bilety wstępu.
No, i najważniejsze - racjonalne spakowanie się na wyjazd.
I know it's still almost a year till we go there so it's a long time and many things may happen and we may even not be able to go there at all, but just in case we do, it's time to start planning! Because for example we'll be buying plane tickets in January. The place to stay needs to be booked and since the traveling gang may consist of 6 of us all together, it also has to be taken into consideration (we already found something very promising!). Me and the girls will want to visit Volks's headquarters in Kyoto and Dolpa dolls fairs, and for both events we'll need reservations.
And the most important thing - rational luggage packing.

Dlaczego to takie ważne? Bo jedziemy na miesiąc, czyli trzeba wziąć mnóstwo ubrań, ale z drugiej strony mam rozległe plany zakupowe, więc najlepiej, żebym pojechała tam z kompletnie pustą walizką! *^v^* I muszę to pogodzić, bo koszt nadbagażu na lotnisku jest wielki jak góra Fuji.
Why is it so important? Because we will be there for a month, so I need quite a lot of clothes, on the other hand I have some extensive shopping plans so it would be perfect if I went there with an empty suitcase! *^v^* And I really must balance those two needs because the cost of the excess weight at the airport is as huge as Fuji-san himself.

Co takiego zamierzam kupować? Pewnie lalkę, którą zamierzam zamówić na miejscu z wysyłką w systemie FCS (Full Choice System), a jej produkcja trwa ponad miesiąc. Mam też plan kupienia konkretnego modelu lalki w jednym z kilku sklepów Tenshi no Sumika. Na pewno nie wyjdę z pustymi rękami ze sklepu z tkaninami i dodatkami krawieckimi, Marti ma już opracowany ośmiopiętrowy dom handlowy wypełniony po brzegi takim towarem... ~^^~
Na pewno nie grozi mi kupowanie butów czy ubrań, bo Japonki są malutkie a ich stopy nie przekraczają rozmiaru 38, dla mnie stanowczo za małe. Ale z pewnością obkupię się w gadżety kuchenne - foremki do nigiri, pojemniczki w słodkich kształtach, itp, itd, czyli to, co stopniowo kupowałam do tej pory na jlist.com. ^^ Wiem, że Robert zaopatrzy się w tonę t-shirtów z japońskimi napisami, ale jego walizka - jego zmartwienie o nadbagaż.
What am I planning to buy? Probably a doll which I'll be ordering in an FCS (Full Choice System) option, it takes about a month to produce it and it will be shipped. I also have a plan to buy another doll in one of the Tenshi no Sumika shops. ~^^~ I'll definitely buy a lot of fabrics and trimmings in the 8-storey craft shop my friend have already been too. *^v^*
I definitely won't buy any shoes (or clothes), because Japanese girls are tiny with small feet that don't go over 38 size, way too small for me. But I'll try to hoard as much kitchen gadgets as possible - nigiri molds, cute containers for bento, ect, all those things I've been buying from jlist.com for years. ^^ I'm sure Robert will be buying tons of t-shirts with Japanese writing on them, but his luggage - his worry about the excess weight.

Z doświadczeń mojej koleżanki (oraz z własnych z wakacji w Bułgarii dwa lata temu) wiem, że najlepiej zabrać ze sobą niektóre takie rzeczy, których pozbycie się w razie czego nie przyniesie mi sentymentów, np.: żeby odciążyć walizkę w Bułgarii zostawiłam niedokończone opakowania po kosmetykach (i tak były po opalaniu albo nawilżające na lato, a tu już zaczynał się październik ^^) czy stare klapki które schodziłam do końca na wyjeździe, koleżanka w Japonii zostawiła stare ręczniki specjalnie zabrane na tę podróż z takim zamiarem, a uzyskane miejsce w walizce uzupełniła pamiątkami.
From my friend's experience (and from ours from holidays in Bulgaria two years ago) I know that it's best to take some things that you can leave behind, eg.: in Bulgaria I left unfinished lotions (they were sunbathing or after sun creams and it was already end of September ^^) and the old flip flops, my friend left in Japan old towels that were never meant to come home, and the space in the luggage got filled with souvenirs.

No, ale nie mogę zostawić wszystkiego! *^v^* Dlatego zaczynam robić listę niezbędnych rzeczy, które mogą występować w małych lekkich wersjach. Np.: muszę kupić cienką kurtkę przeciwdeszczową/wiatrową, którą można zwinąć w kulkę i schować do torebki. Na listę wpiszę też jednorazowe opakowania szamponu i odżywki, albo w ogóle kupię takie rzeczy na miejscu (chociaż nadbagaż nie grozi mi w drodze do Japonii, to o drogę powrotną się martwię *^v^*).
Na pewno muszę zabrać wygodne buty - sandały i adidasy - bo na miejscu z powodu rozmiarówki na pewno nie kupię zapasowych, gdyby moje okazały się niewygodne. To samo dotyczy porządnej pary spodni.
Lista zaczyna się wypełniać. ^^
But I cannot leave everything! *^v^* That is why I'm starting to make a list of necessary things that can be found in small, light versions. For example, I need to buy a thin but windproof/waterproof jacket that could be folded into a small packet and put in the handbag. I'll probably take the small bottles of shampoo/conditioner, or even I'll buy them over there (although I'm not worried about the weight of my bags on the way to Japan, it's the return route that may be a problem *^v^*).
I definitely need to take comfortable shoes - a pair of sandals and some trainers - because I won't be able to buy new ones there (size issues). The same goes for a pair of comfy trousers.
My list has started to fill up. *^v^*

8 comments:

  1. Jednorazowe opakowania szamponu i odżywki oraz innych kosmetyków na podróż możesz kupić w sklepie Muji w Arkadii :)
    Powodzenia w przygotowaniach!

    ReplyDelete
  2. Ale zazdroszczę Ci tego wyjazdu :)

    ReplyDelete
  3. Trzymam kciuki, żeby wyprawa doszła do skutki i się udała!
    Z bagażami faktycznie trzeba dobrze przemyśleć. My często jeździmy gdzieś na miesiąc i zabieram właśnie sporo takich rzeczy, których potem nie szkoda mi zostawić, żeby obkupić się w ich miejsce innymi. Zostawiam resztki kosmetyków (chociaż najczęściej kupuję małe opakowania - takie 50 ml - duży wybór jest w rossmanach, a potem na miejscu uzupełniam braki), stare klapki pod prysznic, ręczniki. Nawet niektóre ubrania do podróżowania specjalnie zabieram takie, których nie szkoda mi potem wyrzucić czy zostawić gdzie po drodze - po to, żebym mogła kupić sobie w to miejsce coś nowego.. Poza tym, na pewno na miejscu będzie gdzieś możliwość zrobienia prania, a taka świadomość też pomaga w ograniczeniu bagażu.
    Nie ma co przesadzać z ilością ubrań, u mnie zawsze okazuje się, że właściwie to mogłabym obyć się bez części tego, co wzięłam, a w razie czego można kupić coś na miejscu i w tym chodzić. Chociaż niektóre rzeczy, np. dobre buty to oczywiście podstawa!

    Co do małych wersji, to fajne są ręczniki szybkoschnące - do kupienia w sklepach turystycznych, które zajmują mało miejsca.

    ReplyDelete
  4. Nie masz pojęcia JAK ci zazdroszczę wyjazdu do Japonii, choć ja pewnie latałabym po buddyjskich świątyniach i miejscach, gdzie można się uczyć isekatagami ;-) Mam nadzieję, że to będzie twoja podróż życia. A kosmetyki w maluteńkich, podróżnych opakowaniach można też kupić w Rossmanie - przydają mi się na wyjazdowych warsztatach tanecznych :-) A Rysiek śpi ci na głowie, bo cię uwielbia i ma za swoją i tyle :-)

    ReplyDelete
  5. Jak ja Ci zazdroszczę wycieczki do Kyoto. To cudowne miasto o niepowtarzalnym klimacie. Zupełnie nie jak typowo japońska betonowa dżungla w stylu Tokyo. Wybierzcie się koniecznie do wszystkich świątyń, szczególnie polecam Kinkakuji, Ginkakuji i Kyomizu-dera, choć wszystkie pozostałe są równie piękne. No i na okonomiyaki konecznie idźcie do jakiejś knajpki.
    Z ciuchami i butami to masz zupełną rację, choc mi udalo się tam kupić klapki w rozmiarze 41. Fakt, że musiałam schodzic całe miasto, ale udało się ;)
    Nie zazdroszczę pakowania bo musicie zabrać TYLKO najpotrzebniejsze i niedostępne na miejscu rzeczy, bo rzeczywiście opłata za nadbagaż może o zawał serca przyprawić (nie pytaj skąd wiem, heh). Kosmetyki sobie darujcie, w każdym supermarkecie dostaniecie szampony, mydła i pasty do zębów. Powodzenia!

    ReplyDelete
  6. Matko,sporo tam mają lalkowo-krawieckich rajów do zwiedzenia^^
    Z pakowaniem,to sama mam zawsze problemy.Ostatnio po raz pierwszy w życiu zdecydowałam że Homer(mój ukochany pluszowym żab) zostanie w domu...i w sumie to troszkę mi go brakowało^^
    Mam nadzieję że wyprawa dojdzie do skutku

    ReplyDelete
  7. hahaha you sound like me when i am planning ahead what i will take with me when i go to germany because i always back very little and things that i can maybe leave behind and come home with a over flowing suitcase of new goodies. that is so cool that you might be going to japan!

    ReplyDelete
  8. I am excited for you! My first trip to Japan was so wonderful, I wish I could go again. Have to save my pennies.

    ReplyDelete