Sunday, November 13, 2011

Konkurs (ale nie u mnie ^^)

Random Forest, kompletnie zignorowali ten fakt w Muzeum, tylko piwo, piwo i piwo (i można spróbować piwa, jakiego nie wprowadzają do normalnej sprzedaży w zwykłych sklepach, pycha!... *^v^*). Jakby Ci brakowało herbaty, to daj znać, będziemy dosyłać paczki żywnościowe z Polski. ~^^~

Susanno, ten ostatni kubeczek to nikt inny, tylko... Hello Kitty! *^v^*

Intensywnie Kreatywna, skąd się bierze taką herbatę śliwkową?!...

Anju, przyznam, że ja też najbardziej lubię dobrą herbatę gatunkową, czystą, bez dodatków smakowych.

FairyWitch, też miałam kiedyś miliony herbat, ale wietrzały, zanim zdążyłam wszystkie wypić, teraz bardziej się dyscyplinuję i nie kupuję na raz za dużo rodzajów, żeby delektować się świeżym smakiem. ^^

***

DwaKoty ogłosiła Pierwszy Wsiowy Mini-konkurs Blogowy (w zasadzie to raczej rozdawajka), a nagrody są zacne (i japońskie! ~^^~), zajrzyjcie i zgłaszajcie się.

2 comments:

  1. Herbatę śliwkową Ślubny nabył w małym tubylczym sklepiku, który sprowadza i sprzedaje artykuły spożywcze i chemiczne z Niemiec. Właścicielka przywiozła kilka "ludzie tego nie chcom kupować" - (transkrypcja z oryginału :), więc pewnie więcej nie uda się upolować.

    ReplyDelete
  2. Och, dziękuję Ci bardzo za gotowość niesienia ratunku. :-)) Na razie jeszcze sytuacja nie jest tragiczna, bo grudzień spędzę w Polsce i porobię zapasy (czaję się na zieloną z prażonym ryżem ;-)). Za to mogę służyć importem dóbr wszelakich z Wysp. Mamy tu na przykład hinduskie słodycze, chipsy octowe i fajne naturalne kosmetyki. :-))

    ReplyDelete