Tuesday, June 17, 2008

Znowu włóczka.../Yarn again...

Moi kochani! Zwiodłam Was!... *^v^* A raczej nie ja, tylko wspaniała figura mojej styropianowej modelki - Golden Girl jest wprawdzie nieco wyprofilowana, ale daleko jej do takiego kształtu klepsydry (a mnie do takiej talii jaką ma moja styropianowa babeczka... ^^)
My dear readers! I deceived you!... *^v^* Oh, maybe not me but the great figure of my styrofoam model - Golden Girl is a little shaped but it's far from the hourglass (and I'm far from the waist of my styrofoam lady... ^^)

Golden Girl rośnie, mam już prawie cały przód. A przy okazji zabrałam się za wykończenie Buraczków, i jakieś fatum wisi nad tym swetrem, bo okazało się, że muszę przerobić ponownie główki rękawów, bo są za małe... Jak się wkurzę, to rzucę go w kąt i zabiorę sie za coś nowego!...
Golden Girl is growing beautifully, almost whole front is done. I also tried to finish the Beetroot cardigan and it turned out that I had to knit again the top parts of the sleeves... I can feel the moment of just leaving it for some time coming!...

Bardzo Wam dziękuję za przemiłe słowa o moim obrazie, rosnę w dumę, kiedy takowe słyszę! *^v^* I'm very grateful for your kind words about my art! *^v^*

Kasiu, nie trzeba być bardzo bogatym, bo tworzę zarówno duże formy, jak i małe, tak więc można sobie wybrać przedział cenowy. *^v^* You don't have to be very rich to buy my works, I paint big stuff and small stuff, to choose from. *^v^*
Herbatka, znalazłam kilka prac Katarzyny Andrzejewskiej na sieci, rzeczywiscie stosuje ciekawą technikę - same patyczki! ^^ I found the works by Katarzyna Andrzejewska on the web and she uses an interesting technique - only twigs! ^^
Dagny, poniekąd z książki "Tajemniczy Ogród" wzięła się moja inspiracja dla tej serii. Oraz z tego, ze nie mam własnego ogrodu, to go sobie postanowiłam namalować! *^v^* The book "The Mysterious Garden" was my inspiration but I also decided that because I don't have my own garden I'd paint it for myself! *^v^*
Edytko, prace wystawiam tylko w sieci oraz u mnie w domu wiszą tu i tam, bo nie mam ich gdzie trzymać... (no, i na ścianach tych, którzy je ode mnie kupili! ^^). Jestem beznadziejna jeśli chodzi o marketing własnych prac i nawet nie wiedziałabym, od czego zacząć organizację wystawy... My paintings can be seen on the web and on some walls in my flat, because I don't have a place to store them (well, and on the walls of the buyers! ^^). I'm hopeless as far as advertising my works and I wouldn't even know where to start to organize the exhibition...

Antosiu, (albo ktokolwiek ma), czy mogłabyś mi podesłać schemat albo link do polskiego schematu tego osławionego poncha? Znalazłam u kogoś wersję bodajże włoską, a to już za wysokie progi na moje umiejętności językowe i szydełkowe...

***


No dobrze, znowu kupiłam włóczkę od Rawenny... Pamiętacie, jak pisałam, że zasadzam się na tę czerwoną wełenkę? No, to ją mam! *^v^* Była mi pisana. Na godzinę przed końcem aukcji wpisałam niewielką sumę i poszłam sobie na Tai Chi, zostawiając wszystko w rękach Losu. Los mi sprzyjał. *^v^*
Okay, I bought some new yarn from Rawenna... Remember when I wrote that I would observe the red wool? So I got it today! *^v^* It was meant for me. One hour before the end of the auction I decided to bid a reasonable price and went out to Tai Chi class, leaving the rest in the hands of Fate. Fate was favorable for me. *^v^*


Co nie zmienia faktu, że wciąż gromadzę włóczki wełniane, bynajmniej nie letnie, i muszę przestać! Chyba dla równowagi kupię trochę bawełny, czy coś.... *^v^*
Which means that I'm gathering a lot of wool yarns, not suitable for Summer knitting and I really must stop! I might, for keeping the balance of the situation, buy some cotton, or something... *^v^*

***

Tak przy okazji, rozmawiamy ostatnio z Robertem o potencjalnych miejscach na wyjazd wakacyjny w sierpniu, i bierzemy pod uwagę Bułgarię, Turcję, może Libię albo jakieś szalone tanie last minute. Natomiast ja wspomniałam, że chciałabym pojechać do Barcelony. No, bo Sagrada Familia, domy Gaudiego, muzeum Salvadore Dalego, no i ta Barcelona Carlosa Ruiza Zafon'a a Robert popatrzył na mnie podejrzliwie i powiedział:
- Przyznaj się, masz namiar na sklep z włóczką w Barcelonie!...
A akurat nie o to mi chodziło...

BTW, we've been talking with Robert lately about the possible places for our Summer holidays in August and we thought about Bulgaria, Turkey, possibly Libya, or some cheap very last minute offer. I mentioned Barcelona. I want to go there because of Sagrada Familia, Gaudi's houses, museum of Salvadore Dali's, and of course the Barcelona by Carlos Ruiz Zafon, but Robert looked at me suspiciously and said:
- Admit that you have found some yarn shop in Barcelona!...
And I didn't really...

Sunday, June 15, 2008

Zbliżenia/Close-ups

Hersylio, nie wiedziałam dokładnie, ile pani Maryla ma lat, ale spodziewałam się mniej więcej takiego wieku. Jest niesamowita, bo cały czas jest aktywna zawodowo, pewnie to ją niesie na skrzydłach. ^^ Zbliżenia obraza - proszę bardzo (poniżej)! Te jakoś łatwiej zrobić przy tym świetle niż całość. Najbardziej szczęśliwa bym była, gdybyście mogły moich obrazów dotknąć, bo taki jest zamysł moich prac - oddać różnorodność faktur i kolorów. *^v^* I had no idea that Maryla Rodowicz is 63, but I suspected that age. She's amazing and still very active professionally, probably this is what keeps her in such great condition and gives her wings. ^^ The close-ups of the painting are below. It's even easier to take good photos of the close-ups with this light than of the whole painting. I'd be most happy if you could touch my works, because this is the idea behind my painting - to express the diversity of textures and colours. *^v^*
Kociokwik, potwory dzielą się na obserwowane z wielką uważnością i trącane łapką (owady pełzające, ćmy, muchy nie są zaszczycane kocią uwagą, długopisy, kulki z papierków po cukierkach, chusteczki do nosa, małe szpulki nici, ect), zwierzynę łowną przynoszoną do domu, często jeszcze żywą (myszy, żaby, ptaki - od wróbla do drozda!) oraz wszystko inne co jest większe i bardziej hałaśliwe, i przed czym trzeba zmykać gdzie pieprz rośnie (torebka plastikowa, odkurzacz, cokolwiek upadającego z hałasem). *^v^* The following cat's monsters can be found in our house: the ones that are observed carefully and occasionally touched with the paw (creepy crawlies, moths, not flies, pens, candy wrappers, handkerchiefs, small thread bobbins, etc), hunter's prey brought back to the flat, often still alive (mice, frogs, birds from sparrows to song thrush!) and everything which is bigger and more noisy, and what makes my poor kitty run away like hell (plastic bags, vacuum cleaner, anything making noise while falling down). *^v^*

As for the Music Festival award given and taken away - it was even more ridiculous because they showed the results on the telebeams and the tv viewers saw who the winner was, and then they announced somebody else and handed the award to the totally surprised singer... Then the tv gave some commercials, some small talk by the presenter and then they went back to the music hall and announced it was a mistake. Not very professional as for the public television...

CashmereCafe, thank you for the comment on the bread machine several post ago, I will reconsider my purchase, maybe after the renovation, with a new properly working oven and a good food processor to make the dough I'll skip the bread machine. ^^

***
Dziś rano skończyłam tył Golden Girl, teraz się blokuje a ja zaczynam przód. Już nie mogę się doczekać, kiedy go skończę! ^^ Natomiast zła wiadomość jest taka, że najprawdopodobniej nie starczy mi włóczki, i będę musiała dokupić ze dwa motki (czy kupowanie włóczki to kiedykolwiek jest zła wiadomość?!... *^v^*).

This morning I finished the back of the Golden Girl's, now it's wet blocking and I'm casting on for the front. I cannot wait till it's finished! ^^ The bad news is most probably I don't have enough yarn for it and I'll have to buy some more (since when buying some more yarn is ever a bad news?!... *^v^*).


***

Zbliżenia "Tajemniczego Ogrodu" VI
Close-ups of the "Mysterious garden" VI





Saturday, June 14, 2008

I co z dzierganiem?/What about knitting?

I chyba nic nie będzie z mojego publicznego dziergania, chociaż to dziś jest WWKIPD. Robert będzie w domu dopiero wieczorem, bo wspomaga naszą grupę średniowieczną na Dniach Sochaczewa, a pogoda paskudna, wietrznie i zimno, więc ja chyba po prostu posiedzę sobie na kanapie z miską truskawek i zajmę się moją Golden Girl. *^v^*
I'm afraid I won't be knitting in public today. Robert is supporting our medieval group at the festival of the nearby town and he will be home in the evening, and the weather is ugly and windy/cold, so I don't feel like going out to knit, I'll just stay on the couch with a bowl of strawberries and my Golden Girl. *^v^*

Wczoraj podczas dwóch meczów i festiwalu w Opolu powstało tyle tyłu:
Last night during two football transmissions and the music festival in Opole I knitted this much:


Wzór znam juz na pamięć i nawet mi szybko idzie. Wciąż nie jestem w 100 procentach pewna tego koloru dla mnie, ale jeszcze się nie poddałam. ^^ Koraliki pasujące kolorystycznie kupiłam dzis razem z letnim "Poradnikiem Domowym"! =^v^=
I already know the charts by heart and it goes quite fast. I'm still not 100 percent sure about this colour on me but I haven't surrenderred yet. ^^ The matching beads come from the Summer issue of the "Home Advisor" magazine I bought today! =^v^=

Tak przy okazji, oglądaliście wczoraj Opole? Moje przemyślenia są następujące:
- po pierwsze, Maryla Rodowicz jest wielką gwiazdą!
- po drugie, debiutanci byli o klasę lepsi niż zespoły wykonujące utwory premierowe (moja faworytka - Nina Kodorska, piękny mocny głos jazz'owy)
- po trzecie, skandal z pomyłkowo wręczoną nagrodą Kasi Cerekwickiej i potem odebraną był żenujący i pokazał, jak mało profesjonalna jest nasza telewizja publiczna, która zbagatelizowała tę sprawę nazywając ją "drobną pomyłką" (cytat z prezentera Jedynki)...
BTW, last night was the first day of the legendary event - the 45th Polish Music Festival in Opole, and I have some thoughts on that:
- first, Maryla Rodowicz is a great singer! I'm sure she's know worldwide.
- second, debutants were much more professional than the singers who performed the premiere songs (my favourite - Nina Kodorska, a beautiful strong jazz voice)
- third, the scandalous mistake while presenting the main award (they gave it to one singer and then they found out that made a mistake and took it away from the poor girl and gave it to somebody else...) showed how unprofessional our public television is, and they even belittled the whole event by calling it a "tiny mistake" (cited after the tv presenter)...

***

No i obiecane zdjęcie mojego najnowszego "Tajemniczego Ogrodu" część VI. (światło dziś jest fatalne, ale mniej więcej tak to wygląda).
Here is the promised photo of my "Mysterious Garden" painting, part VI.
(the light is terrible today but it looks more or less like this).

Wymiary/Size: płótno/canvas 40 cm x 100 xm
Media: papier/paper, tkaniny/fabrics, liście i patyki/leaves and twigs, farby akrylowe/acrylic paints, ołówek/pencil, inne/other, werniks mat/matte varnish


Ach, i jestem niezmiernie szczęśliwa, bo sprzedałam jeden obraz na Etsy! Może jednak kupię sobie ten katalog Nory Gaughan?... *^v^* Nowości na Etsy wkrótce!
Oh, and I'm extremely happy because I've just sold a painting on Etsy! I may buy this new booklet by Nora Gaughan after all... *^v^* New items on my Etsy soon!

Friday, June 13, 2008

World Wide Knit in Public Day, 14.06

No właśnie, to już jutro, proszę pamiętać! *^v^*
It's tomorrow, remember! *^v^*

Sztuczne/Art-ificial

Antosiu, Rowan'a kupuję w wysyłkowo bezpośrednio w wydawnictwie Rowan. *^v^* Płacę kartą i szybciutko mi przysyłają. ^^

***
Dziś zupełnie nie będzie o dzierganiu, bo niewiele mi przybyło od wczoraj, (to znaczy podczas meczu zrobiłam 25 rzędów tyłu Golden Girl z majowej Sandry i po ostatnim gwizdku wszystko sprułam, bo było jakieś takie mało wyraziste (wzór listków), dziś zaczynam na nowo. *^v*^), za to dwie informacje sztuczne, czyli związane ze sztuką! *^v^*
Today I'm not posting anything about knitting because I haven't much to show, (I mean during the football match last night I knited 25 rows of my Golden Girl sweater but I frogged it all after the matched ended because the pattern was a bit bland, I'm starting again today *^v^*), but I want to talk about art-ificial things, I mean connected with making art! *^v^*

Po pierwsze, wczoraj dostałam przesyłkę z Colorado! *^v^* Wymieniłyśmy się z PJ papierami do collage'owania i dostałam od niej te wszystkie dobra:
First of all, yesterday I received a parcel from Colorado! *^v^* We made a craft swap with PJ and I got all those beautiful things:


Thank you very much, darling! Ziplock bags are always a welcomed visitor here! ^^

Po drugie, skończyłam mój nieszczęsny gotowy w połowie duży obraz. Ale pokażę go jutro, bo dziś wysycha werniks i pogoda taka jakaś nie do zdjęć... No, może kawałek. ^^
Second, I finished my big half-done painting. But I'll show it to you tomorrow because it's still wet from the varnish plus the weather is not good for taking photos... Okay, maybe a little corner. ^^


***

A teraz specjalnie dla miłośników kotów - kocie historie:
And now specially for the cat lovers - cat stories:

Pod progiem balkonowym ukrywa się potwór! There is a monster under the balcony doorstep!

Należy dokładnie zbadać sprawę. The case needs to be researched thouroghly.

Najpierw prawa łapa. Right paw first.

Potem lewa łapa. Left paw next.

Trzeba to przemyśleć. It needs to be thought through.

Dzielna kicia wypłoszyła potwora spod progu! My brave kitty scarred off the monster from under the doorstep! *^v^*


A tak kicia dziś odpoczywała po śniadaniu. Here is how my kitty rested this morning after breakfast:

Thursday, June 12, 2008

Francuskie buraczki.../French beetroots...

Kath, moja kiciunia z szacunkiem traktuje swoje posłania, czasem tylko drapie narożnik w pokoju, ale jest stary, do wymiany wkrótce i go nie lubimy, więc bardzo nie protestujemy. Generalnie na szczęście nie jest kotem niszczącym. ^^ My kitty treats her beds with respect, sometimes she scratches our living room sofa but it's old, to be replaced soon and unloved so we don't protest much. Generally speaking she's not a destroying cat. ^^
Tak bardzo konsekwentna nie jestem, bo oczywiście Golden Girl czeka już w podręcznej torbie robótkowej w dużym pokoju, w postaci włóczki i gazetki ze schematem, ale ja kończę właśnie Buraczki z Phildara, daje mi się we znaki ten sweter, ale o tym za chwilę... And I'm not that consequent with knitting queue because of course Golden Girl is already waiting in the living room in my craft bag, still in the form of yarn skeins and the magazine with a pattern, but I am finishing my mindless knitting - Beetroot with Cream from Phildar, more about this cardigan from hell later in this post...

Kasiu, czerwienie to właśnie mój podstawowy kolor, najchętniej po niego sięgam i mam go chyba najwięcej w szafie. Reds are my basic colour, I choose it most frequent and it's the most seen colour in my wardrobe. *^v^*

Aniu, ciekawa jestem, czy Kicia w ogóle zauważy, że ta poduszka jest dla niej... ^^ I wonder whether my kitty notices that the pillow is for her at all... ^^

Hersylio, dziekuję za miłe słowa, a głaski kotu przekazałam. ^^ Postaram się zawierać więcej kota w moich wpisach. *^v^* Thank you for your kind words and I cuddled my cat from you. ^^ I'll try to include my kitty in my posts more often. *^v^*

***
Sweterek Buraczki ze Śmietaną/Beetroot with Cream cardigan

Najpierw musiałam jeszcze raz zrobić rękawy, bo tak mi się miło gadało z teściową i jej mamą na wyjeździe weekendowym dwa tygodnie temu, że nie zauważyłam, ze zrobiłam dwa za małe rękawy...

A teraz... O, bogowie!... Ale mnie ci Francuzi załatwili!...

Czytam i czytam ze słownikiem robótkowym opis sweterka z Phildara, bo po zrobionych rękawach i plecach chciałbym się zabrać za przody, a tu nijak nie mogę zrozumieć, o co chodzi... Niby opis ma sens, ale jest jakiś taki ... na odwrót.


First I had to knit the sleeves once more because it was so nice talking to my MIL and her mom and knit on our weekend trip two weeks ago that I didn't notice that I made two too small sleeves...

And now... Oh, gods!... Those Frenchmen really got me!...

I read and read the Phildar pattern details with the craft dictionary, because after the sleeves and back I wanted to knit the fronts, and I cannot understand what they want me to do... The description seems to have some sense in it, but it is somehow... the other way round.


No i się dopiero zorientowałam, że nie bez powodu schematyczny obrazek do rękawów i tyłu jest normalny, a do przodu - położony na boku! Bo przody robi się w poprzek, od ściągaczowego brzegu aż do pachy! A ja sobie sweterek wydłużyłam, więc musiałabym przeliczać wszystko, żeby mi przód pasował do tyłu. Ech...
And then I realized that there is a good reason for the schematic pictures of the sleeves and back to be drawn in the normal direction, and of the front - laid on the side! Because you should knit the fronts starting at the lapel, not at the bottom!
I decided to knit the whole cardigan longer than in the pattern so I already had elongated back, and I would have to do a lot of calculations on the fronts. Well...


Tak więc przody zrobiłam normalnie, od dołu do góry, i dodałam kieszenie, bo tych mi zawsze brak, a wybieram takie fasony swetrów, które są bezkieszeniowe...
So, I just knitted the front the normal way, from the bottom upwards and I added the pockets (I always need pockets and I've been choosing the patterns without them...).

Zostały mi jeszcze przednie plisy i kołnierz i lada moment sweterek będzie gotowy. A zaraz potem zabieram się za Golden Girl. *^v^*
All I need to knit now are two front rib lapels and the collar. Next project - Golden Girl. *^v^*

***

Pojawił się nowy letni numer Knitty i niestety z wydania na wydanie jest coraz gorzej - coraz mniej rzeczy mi się podoba. Z tego numeru - żaden model (a w ogóle jest ich zaskakująco mało)... No dobrze, może tylko Shetland Shorty.
Ale może to i dobrze, bo i tak moja lista jest już długa i na razie nie muszę sobie nic dodawać do wydziergania (a na pewno coś zaraz mi wpadnie w oko nowego... *^v^*).
New Summer Knitty is out and it's getting worse and worse from issue to issue - I like less and less patterns. From this one - none (and there are surprisingly few of them)... Well, okay, maybe Shetland Shorty.
But that's okay because my knitting list is long enough and I don't have to add new items to knit (and I'll sure find something interesting soon... *^v^*)


No właśnie, w zasadzie już wpadło - zobaczyłam na Raverly sweterek Rapunzel z Rowan'a 34. Cudo! Jeszcze bardziej od oryginalnej wersji na patykowatej modelce podoba mi się wersja Bonne Marie. Natomiast przejrzałam całego Rowana i nic mi się wiecej z tego numeru nie podoba, więc go na pewno nie kupię tylko dla jednego swetra. Ech...
Well, in fact I already saw something nice - I found it on Ravelry and it's the Rapunzel cardigan from Rowan 34. Beauty! And I like the version by Bonne Marie even more than the original one on the skinny model. But I looked through all the patterns from that issue and I don't like anything more than this cardi, so I won't buy it just for one pattern. Well...

Wednesday, June 11, 2008

Robię na szydełku!/I crochet!

Tak, to prawda. Wyciągnęłam stare zapasy włóczek (głównie akryle) i robię wprawki w półsłupkach, słupkach pojedynczych, podwójnych i potrójnych. To znaczy, nawet coś z tego chyba będzie - robię poszewkę na poduszkę na balkon dla kota, który obecnie musi leżeć bezpośrednio na twardy stole. ^^
That's true. I dug out old acrylic leftovers and I'm crocheting for practice - single crochets, double crochets, treble crochets. I may even turn it into something practical - a pillow cover for my cat, because now she has to rest on the balcony directly on the table. ^^


Nawet szybko przybywa. It even grows quite fast. *^v^*

***

Dziękuję za komplementy za Seaside Memories! Thank you for the compliments on Seaside Memories! *^v^*

Przepraszam wszystkich, którym sprzątnęłam sprzed nosa zieloną włóczkę od Rawenny, informuję, że w najbliższym czasie zasadzam się tylko na czerwoną wełenkę, inne są Wasze. ^^

Oglądałam trochę koronek irlandzkich w sieci - rzeczywiście, piękna robota!

Helene, yes, we adore cables! I queued Eris on ravelry and I'll think about it when it's cooler, phew... ^^

Kasiu, moja bawełna (Medusa, XIMA) się nie rozciągnęła, tak samo Gloria Aniluxu. Z innymi nie miałam doświadczeń.

Kalina, może zwiewność koronki zależy od grubości nitki? Chociaż też mam takie wrażenie, że te drutowe są bardziej zwiewne.

Joanno, ja też już pod koniec nie miałam zupełnie cierpliwości do tego wzoru, aż się boję zabrać za drugi wybrany przeze mnie model z Sandry - Golden Girl, też cały w dziurki... ^^

Kath, a ja myślałam, że tylko ja tak mam - siadam z drutami na kanapie w normalnej pozycji, a potem stopniowo zjeżdżam w dół, aż wreszcie pupa mi prawie wisi poza siedzenie a opieram się na łokciach. Biedny kręgosłup!...
Absolutnie się zgadzam, że rękawy spadają z ramion, też myślałam o jakimś połączeniu ich z tyłu.

Opakowana, podobno przez tydzień od jutra ma padać.

Tuesday, June 10, 2008

Seaside Memories

Fuga jest rudo-brązowa, chociaż rzeczywiście przy tych kafelkach wygląda na czerwonawą.
The grout is red-brown, although it may look a bit reddish with those tiles.

Ja mam nadzieję, że robótka szydełkowa przyrasta szybciej, niż na drutach! ^^
I really hope that crocheting grows faster than knitting! ^^

Rzeczywiście szydełko wygląda na bardziej mobilne, chociaż druty na żyłce też łatwo zabrać ze sobą. Pamiętam, że kiedyś nie lubiłam drutów na żyłce, a od jakiegoś czasu tych prostych używam tylko do nabrania oczek, potem od razu przestawiam się na żyłkowe.
It's true that crochet looks more mobile, although circular needles are also quite good for traveling with. I remember there was a time when I didn't like them at all, but for some time now I've been using only circulars, taking the straight needles only to cast on the stitches.

Koronkę irlandzką kojarzę tylko z haftu, szydełkowej odmiany nie znam.
I know Irish lace only from embroidery techniques, not the crocheted one.

PJ, thank you, I will remember your offer if I'm in trouble! *^v^*

Aniu, nie wiem, skąd dokładnie pochodzi wzór na to poncho, może Dagny pomoże? Kiedyś chciałabym się z nim zmierzyć! ^^

***

To teraz zdjęcie skończonej bluzeczki Seaside Memories:
And now the finished Seaside Memories top:


Chciałam jej dodać koraliki na dolnych rogach i przy rękawach, ale nie udało mi się ich dziś kupić. Jak dokupię i dorobię, to będzie nowe zdjęcie. ^^
I wanted to add some beads at the bottom and at the sleeves but I couldn't find them today anywhere. If I buy the beads and add them - I'll take new photos of it. ^^

Wzór/Pattern: model 17, Sandra 05/2008
Druty/Needles: 4 mm na żyłce/circular
Włóczka/Yarn: bawełna/cotton Medusa (XIMA)

Zaczynałam ją dwa razy, bo za pierwszym razem element środkowy wyszedł stanowczo za szeroki. Ten motyw ażurowy jest łatwy do zapamiętania, natomiast ten na rękawach i dolnej plisie jest też w miarę łatwy, ale jakoś... szybko mnie znudził. ^^ Drugi rękawy robiłam siłą rozpędu, bo chciałam jak najszybciej skończyć i zmienić wzór do dziergania...
I started it twice, because for the first time the middle part looked definitely too wide for me. The lace pattern for the middle part is easy to remember and nice to knit, what cannot be said about the other lace pattern (on the sleeves and bottom band). It's also fairly easy to remember but somehow... boring to knit. ^^ I knitted the second sleeve very quickly because I desperately wanted to finish it and change the knitting pattern...

A z końcowego efektu jestem bardzo zadowolona - bardzo dobrze czuję się w tym kolorze a fason jest świetny zarówno na bluzeczkę na ramiączkach jak i na górę od bikini (na gołe ciało nie da się go nosić, bo o ile jeszcze dekolt ujdzie, to boki rękawów są całkiem otwarte i biust mógłby swobodnie wyglądać) ! *^v^*
But I am very happy with the final effect - I feel very good in that colour and the shape is great both over the spaghetti top as well as over the bikini (you cannot wear it alone because even if we omit the very low neck question, the sleeves are open and the bust could easily peek out at the sides)! *^v^*

A podobno od środy ma się zacząć tydzień deszczów...
And they say that from Wednesday it's going to start raining for a week...

***

Przybyło mi dziś trochę włóczki! *^v^*
I received some new yarn today! *^v^*

Wiem, że miałam nic nie kupować, ale ostatnio zużyłam dwie partie włóczki (Kimono i Seaside Memories), więc pozwoliłam sobie zalicytował wełenkę u Rawenny i wygrałam! ^^
I know I wasn't supposed to buy any new yarn for a while, but recently I've used up two sets of yarn (Kimono and Seaside Memories), so I let myself bid on some yarn from Rawenna, and I won! ^^


To ciemno zielona wełna, średnio gruba (na druty 4 mm), i jeszcze nie mam co do niej planów. Na razie trafi na balkon do pudełka. =^v^=
It's a dark bottle green wool, middle thick (for 4 mm needles) and I have no idea yet what to knit with it. For now it goes on the balcony to the plastic container. =^v^=

***

Acha, mam jeszcze prośbę do moich komentatorów - anonimusy i osoby, które mają zastrzeżone profile proszone są o pozostawianie podpisu/adresu swojego bloga, chcę wiedzieć, kto u mnie bywa i ja też chcę was odwiedzić! *^v^*
One more request to all the anonymous commentators or people with restricted profiles - please leave your name and your url with your comments, I want to know who visits me here and I also want to go and see what you're up to! *^v^*

Monday, June 09, 2008

Skończona/Finished

Podłoga skończona, jeszcze tylko drobne prace wykończeniowe na balkonie.
The floor is finished, now I only need to add some finishing touches to the balcony.


Szczegóły projektu
/Details of the project:

Wymiary podłogi/Size of the floor: 1,2 m x 4,2 m
Płytki/Tiles: gres mrozoodporny/frost-proof tiles "Opal Rock", 4 op.
Grunt/Primer: GS-82 1 l
Klej/Glue: Ceresit CM 12, ok. 32 kg
Fuga/Grout: Atlas Prestige
Inne/Other: mieszadło do kleju/glue stirrer, paca z zębami 8 mm/taping knife with 8 mm teeth, krzyżyki/dividers 3 mm 1 op., pędzel płaski do gruntu/flat paintbrush for the primer, rękawice/gloves, poziomica/level, wiadro/bucket, nakolanniki/knee protectors, folia ochronna/protecting foil, plastikowa miska sałatkowa (na fugę)/a plastic salad bowl (for the grout), szpachelka/putty knife, patyczek od lodów/ice-cream stick, pałeczka od chińszczyzny do mieszania fugi/one chopstick to mix the grout

Być może z płytkami poszło mi nienajgorzej, jednak fugowanie to wyższa szkoła jazdy. Przede wszystkim zrobiłam jeden błąd, bo postąpiłam dokładnie według instrukcji na opakowaniu fugi, zmywając nadmiar fugi po 30 minutach od nałożenia. Gres jest nielakierowany i porowaty, więc fuga weszła w kafelki i na razie mam trochę nieładnych śladów... Na szczęście udało mi się kupić płyn do czyszczenia gresu i plamy schodzą po intensywnym szorowaniu.
I might lay the tiles all right but I wasn't that successful with the grouting. Fist of all, I made one mistake - I exactly followed the instruction on the grout package, which told me to clean the excess grout after 15 to 30 minutes after I applied it. My tiles are non-glazed and porous so the grout immediately entered the tile surface and there are some stains here and there... Lucky me I found some tile cleaner and after some vigorous scrubbing they come off.

Tak naprawdę prawdziwym celem remontu na balkonie było to:
Frankly speaking, the real reason for the whole balcony renovation was this:


W sobotę kupiliśmy i zamontowalismy półki, i wreszcie na balkon wywędrowały z mieszkania: skrzynie z naszymi średniowiecznymi ciuchami, pojemniki z moją włóczką (tak, mam tylko cztery pudełka włóczki, małe zapasy w porównaniu do niektórych widzianych na sieci... ^^) i różnościami do szycia oraz inne pojemniki z naalbindingiem, wełną plątanką do tkania, itp (górna półka). Na zdjeciu widać też dwie tarcze Roberta i nasze maszty do namiotu historycznego, podwieszone pod sufitem (mam szczerą nadzieję, że nie spadną...).
On Saturday we bought and mounted the shelves, and finally we moved on the balcony: chests with our medieval clothes, boxes with my knitting yarn (yes, I have only four boxes full of yarn, it's not that much compared to some stashes I saw on the web... ^^) and with sewing supplies plus the boxes with naalbinding, wool for weaving, ect (top shelf).
You can also see here two shield's of Robert's and the poles for our historical tent, hung under the ceiling (I sincerely hope they won't fall down...).

A po skończonej pracy i obiedzie, Robert zrobił nam deser - truskawki, czekolada z orzechami i lody śmietankowe, pycha! *^v^*
And after we finished work and had lunch, Robert made us some dessert - strawberries, chocolate with nuts and creamy ice-cream, yummy! *^v^*


***

Dziś zaczynam mój trzeci sezon z Wyzwaniem 100 Dni.
Today is my first day of the third season of The 100 Day Challenge.

Nie ma co się oszukiwać - nie przykładałam się zbytnio do poprzednich sezonów, bardziej oczekiwałam na zamanifestowanie moich pragnień niż rzeczywiście coś robiłam w ich kierunku (jak medytacje, afirmacje, itd). No wiecie, człowiek chce schudnąć, ale jakoś nigdy nie ma czasu ani siły, żeby poćwiczyć... I tak dalej.
Let's be honest, I wasn't very scrupulous with the previous seasons, I rather waited for the things to manifest than put any effort in it (like meditations, affirmations, ect). you know how it is - you desperately want to loose weight but you cannot find the time to do some exercise... And so on.

Tak więc, na ten sezon stawiam sobie dwie rzeczy do zamanifestowania i naprawdę spróbuję się na nich skupić:
So, this season I want to concentrate on only two things to manifest:

- po pierwsze, nieustająca manifestacja mojego domu z ogrodem gdzieś nad jeziorami lub rzeką - to jest wciąż dla mnie najważniejsze / first of all, I still want to manifest my dream house at some lake or river - it is my priority

- po drugie, potrzebuję, żeby w moim życiu pojawiła się osoba, która zaopiekuje się moimi obrazami i pomoże mi je pokazać światu, z korzyścią dla nas obu i dla świata ^^, ja po prostu mam do tego dwie lewe ręce i nie potrafię/nie chcę się tym odpowiednio zająć, ja chcę malować / second, I need to manifest a person in my life who would take care of my paintings and would be able to show them to the world, with a profit for both of us and the world ^^, I'm not cut out for this and I really don't want to be doing this, I want to paint.

Ruszam dzisiaj, koniec za 100 dni, czyli 17 września.
I start today and the ending date is Wednesday, September 17.

***

Chciałam jeszcze tylko poinformować, że zostałam złapana za słowo i muszę się wywiązać z tego, co zadeklarowałam...
Mianowicie napisałam na blogu Dagny, że jak jeszcze raz zobaczę jej piękne szydełkowe poncho, to sama się nauczę szydełkować - no i wczoraj pokazała ona piękną wersję poncha w kolorze zielonym...
Skoro się zobowiązałam, to nie mam odwrotu - wyciągnęłam szydełka i książkę ze splotami... *^v^*
I want to add that recently I gave my word that if I ever see that beautiful poncho Dagny made, I will learn how to crochet. And yesterday she showed it in a cute green version...
Because I committed myself to this I cannot withdraw now - I took out my crochet hooks and the booklet with stitches... *^v^*

Ten sam model u Magdaleny i Hady.
The same model made by Magdalena and Hada.


Jutro, mam nadzieję, zdjęcia skończonej bluzeczki Seaside Memories (jest już gotowa, ale mam pewien pomysł na jej wykończenie).
Tomorrow I hope photos of the finished Seaside Memories top (it's ready but I have some idea for the finishing touches).

Friday, June 06, 2008

Nowości wydawnicze/New booklets

Mimo, iż jeszcze nawet lato nie nastało, pojawiły się nowe jesienno-zimowe katalogi Berroco.
Even though Summer is not here yet, the new Fall/Winter Berroco catalogs are out.

Najbardziej spodobały mi się modele z katalogu Nora Gaughan vol.3, w którym znajdziemy dwie linie projektów: Woodland gothic i Art house. Oto opisy ze strony kalatogu:
My favourite is the Nora Gaughan vol.3, where we can find two lines of models, Woodland gothic i Art house. Here are descriptions of them:

Woodland gothic : 8 knitted pieces inspired by gothic architecture, enhanced by a mystical forest setting.

Art house : 8 knitted pieces with a modern aesthetic, inspired by sculpture and graphic art.

Kilka moich faworytów z tego kalatogu:
Some of my favourite projects from this catalog:








I jeszcze mój typ z katalogu Booklet 279, reszta mnie nie urzekła.
And one more project from Booklet 279 , the rest didn't impress me.