Thursday, March 12, 2009

Zaczęło się! / It started!

Na początek inspiracje, które znalazłam we wczorajszych wpisach Kelly Rae Roberts (podpisuję się pod tym obiema rękami!), i Misty Mawn (w sumie każdy jej wpis jest inspirujący i cieszy moją duszę ^^).
For a good start some inspiring blog entries by Kelly Rae Roberts (I fully agree with what she wrote!) and Misty Mawn (well, each of her entries are inspiring and make my soul happy ^^).

A Susan Turtle odda w dobre ręce swoją książkę Exhibition 36: Mixed-Media Demonstrations + Explorations, zajrzyjcie na jej bloga! ^^
And Susan Turtle gives away her book Exhibition 36: Mixed-Media Demonstrations + Explorations, go to her blog! ^^

***


Tak wyglądał pokój dzienny i kuchnia tuż po wyprowadzce teściów a przed remontem, mają wspólną ścianę.

Here what the living room and the kitchen looked like just after the PiLs moved out and before the renovation started, they shared a wall.


Wiadomość dnia - nie mamy już ściany!... To zdjęcie naszej części kuchenno-dziennej, wyglada na to, że ekipa remontowa nie czekała na nasz nadzór i po otrzymaniu kluczy zabrali się po prostu za robotę! Co dobrze o nich świadczy i cieszę się, że nareszcie coś ruszyło z miejsca. *^v^*
The news of the day - the wall is no more!...
Here is the photo of the kitchen/living room area, it seems that the renovation team didn't wait for our supervision and they just went for it! Which is good because finally something is happening. *^v^*

Nie ma również drzwi, tapet, farby strukturalnej, styropianowych kasetonów na suficie, mieszkanie wygląda jak po przejściu huraganu. Miły widok. ^^
There are also no doors, wallpapers, struktural paint, styrofoam elements under the ceiling, the flat looks like a hurricane went through it. Nice. ^^

***

Przyglądam się zdjęciom moich robótek na balkonie i stwierdzam, że dużo ładniej wyglądają na tle zielonych drzew niż łysych gałęzi, nie mówiąc już o braku światła i wyblakłych kolorach. Niech już będzie wiosna w rozkwicie, żebym mogła nosić te wszystkie kolorowe tuniki szydełkowe i spódnice! *^v^*
When I looked through the photos of my knitted items on the balcony I noticed that they look much nicer on the background of green trees than the bare ones, not to mention the lack of light and bland colours. I really really want Spring already, so I could wear my colourful crocheted tunics and skirts! *^v^*

Gwoli ścisłości - na pytanie jak dużą mam szafę odpowiadam: mamy w sypialni standardową szafę trzydrzwiową z nastawką szerokości 150 cm i wysokości ok. 250 cm, i trzymamy w niej ubrania moje, ubrania Roberta oraz pościel i ręczniki (i gdzieniegdzie upchane motki włóczki ^^), więc jak widać wcale nie mam tak wielu ciuchów. *^v^* Ja mam po prostu pewne ubrania, a niektórych nie mam wcale (białych bluzek koszulowych, żadnej garsonki biurowej, itp). Acha, i zdradzę Wam sekret moich wzorzystych kolorowych spódnic - materiały na nie kupuję w ciuchlandach! ~^o^~
To be precise about my wardrobe size - we have a standard 5 feet wide and 8 feet tall closet which accomodates my clothes, Robert's clothes and towels/bed linen (plus some occasional yarn skeins here and there ^^), so I don't have a lot of clothes. I just have certain types of clothes and I don't have the other (like no white buttoned up blouses, office suits, ect.). And here is my secret to the colourful patterned skirts - buy the fabric in second hand stores! ~^o^~

Dla zainteresowanych - schemat Zielono Mi! (Vjazanije 2002, 04) Wyobrażacie sobie, że jeszcze pół roku temu nie lubiłam szydełkowych ubrań?!... *^v^*
For anyone interested - the chart for Zielono Mi! (Vjazanije 2002 04)
Can you imagine I didn't like crocheted clothes at all about 6 months ago?!... *^v^*


Jagienko, zieleń 99 to może być albo ta z Zielono Mi, albo ta, z której robię Malachite, one miały w Zamotane ten sam numer, ale inną nazwę - kiwi i zieleń. Zapewniam Cię, że nawet jeśli będziemy miały taką samą bluzeczkę, to można je ubrać na sto sposobów i obydwie wyglądałybyśmy w nich odmiennie i ciekawie. ^^


Motylek zadziwiająco szybko powstaje (może dlatego, że od niedzieli skupiłam się tylko na nim, zaniedbując pozostałe projekty... ^^). Odpowiadając na pytanie - tak! Robię go z różowej włóczki. *^v^* To dla mnie coś nowego kolorystycznie, ale myślę, że warte wypróbowania. Wybrałam ciemny stonowany róż i włóczkę Virginia Anilux'u, i już mam do niej negatywny komentarz - sama włóczka jest bardzo przyjemna w robocie, ale dlaczego mój motek składa się z kilkumetrowych kawałków łączonych supełkami?!... Rozumiem, że czasami zdarza się w motku jedno takie połączenie, ale w moim było ich już 6 lub 7!
Butterfly is growing very quickly (maybe because since Sunday I've concentrated only on this project, neglecting all the other... ^^). Yes, I'm making it from the pink yarn. *^v^* It's something new for me colourwise but I think it's worth try. I chose a dark antique pink and a cotton yarn called Virginia by Anilux - it's very nice to the touch but I have one serious concern, why does my skein consists of pieces several metres long, connected with knots?!... I understand it may happen in a skein and I sometimes met one knot for a skein, but in this case it was 6 or 7!

Jeszcze dwa wygrzebane szydełkowe modele, które mi wpadły w oko (nie mam wzorów niestety):
Two more crocheted inspirations (I don't have patterns unfortunately):




Acha, widziałyście wiosenne wydanie
Knitty? Znowu nuda i odgrzewane kotlety...
Oh, have you seen the Spring issue of Knitty? Boring again...

Sunday, March 08, 2009

Zielono mi!


Wszystkim kobietkom - całusy z okazji Dnia Kobiet!!! *^v^*
To all the women - hugs and kisses, today is the Women's Day!!! *^v^*


Może miseczkę zupy z domowym chlebem z ziarenkami? ^^
To
minestrone, czyli włoska zupa śmieciowa, dałam ogromną ilość warzyw (cebula czerwona, seler naciowy i zwykły, por, marchewka, brokuł, biała fasola, czerwona papryka, ziemniaki, zielony groszek, czerwona soczewica, natka, do tego pomidory z kartonika i szklanka bulionu oraz sól, pieprz i mnóstwo oregano, na koniec posypane parmezanem).
Maybe a bowl of soup with homemade bread for a start? ^^
It's minestrone which is an Italian vegetable soup, I added a lot of them (red onion, two types of a celery, leek, carrot, broccoli, white beans, red pepper, potatoes, green peas, red lentil, parsley, tomatoes from a box, a glass of chicken stock, salt, pepper and a lot or oregano, and a handful of Parmesan at the end).

***


Wczoraj skończyłam Zielono Mi!, to kolejny kolor do mojej kolekcji szydełkowych tunik z Sonaty, ale teraz mam ochotę na jakiś szybszy mniejszy projekt, więc zamierzam zrobić próbki do Motyla. Malino, wielkie dzięki za link do wzoru!!! *^o^* Ta długa dyskusja jeszcze szczególnie przydatna, bo dziewczyny pokazują w niej swoje realizacje projektu i włóczki.
Last night I finished Zielono Mi! tunic, it's another crocheted tunic made from Sonata yarn (cotton/viscose mix) in my colour collection, but now I feel like making something smaller and quicker to crochet, so I'm going to swatch for the Butterfly blouse from my previous post. I'm grateful to Malina for sending me the link to the discussion about this blouse on the Russian forum, very helpful.


Zielono Mi!
Wzór/Pattern: Vjazanije 2002, 04
Włóczka/Yarn: Sonata 480 g
Szydełko/Hook: 1.7 mm, 2 mm, 3 mm
Modyfikacje/Mods: wydłużyłam korpus o dwa rzędy elementów a rękawy o jeden rządek, żeby uzyskać tunikę / I added two rows of elements to the body and one row to the sleeves to make a tunic


Obecnie na taśmie mam: Wiosenny (który planuję skończyć do pierwszego dnia wiosny ^^), Driadę, Malachite i zaczynam różowego Motyla.
Currently I'm working on: Wiosenny (I'm planning to have it ready for the first day of Spring ^^), Driada, Malachite and I'm starting a pink Butterfly.

***

Widzę, że kuchenne pytania się mnożą. *^v^*
- nie, nie planuję zmywarki (czym zawsze wzbudzam wielkie zdziwienie ^^), jest za mało miejsca w kuchni na zmywarkę (i tak już wyekspediowałam z niej pralkę, która tam dotychczas stała!), wolę mieć w jej miejsce szafkę (i jestem świadoma, że obecnie są na rynku bardzo malutkie zmywarki, jednak moja odpowiedź nadal brzmi dziękuję, nie). Jest nas tylko dwoje i naczyń naprawdę nie ma dużo do zmywania, a ja jestem na tyle zdyscyplinowana, że zmywam na bieżąco podczas gotowania i zaraz po skończonym posiłku.

- kran będzie zamontowany po prawej stronie w blacie, poza zasięgiem okna (na rysunku jest jakiś głupi model z kranem na górze). Rzeczywiście normalny zlew z wylotem na kran na górze byłby tutaj problematyczny. Słyszeliśmy też o składanych kranach, pomysł do rozważenia. ^^
- wybraliśmy stół Utby, który jest typowym wysokim stołem barowym, a więc również będzie mi się przy nim wygodnie pracowało podczas gotowania, Norden jest niższy i nadaje się do siedzenia przy nim, a nie do stania (jak np.: podczas krojenia czy lepienia pierogów ^^).
- to jest mała ilość blatów? Kath, zobaczyłabyś, na jakiej powierzchni teraz pracuję! *^v^* Stąd ten dodatkowy stolik w kuchni, do jedzenia i do pracy.
- usiedliśmy przy Nordenie w sklepie i wygląda na wygodny, te składane nogi nie dochodzą do brzegu stołu więc osoba siedząca na szczycie nie ma drewnianej przeszkody.


I can see there are some more questions to my kitchen *^v^*:
- no, I don't want a dishwasher (which is always received with a suprised look, I know ^^), it's a small kitchen (and I already took out a washing machine out if it!) and I prefer to have another cupboard than a dishwasher (and yes, I know there are some very tiny ones on the market but still my answer is no, thank you). There are only two of us and we don't use that many plates and cups, and I am a very disciplined person in that area and I always try to wash all the dishes immediately after cooking or finishing the meal.
- the tap will be installed in the countertop on the right of the sink, the picture shows some wrong solution with the tap on the top. We also heard about the collapsible taps and we are considering this option.
- we chose the Utby table because it's a typical high bar table and I need it not only for breakfasts but also to work on it while cooking, so it must me comfortable to stand next to it and do the chopping.
- Kath wrote that I'll have a small space of countertops to work on - you should see my current kitchen! *^v^* Additional table will be very helpful here.
- we too had some doubts about the Norden table and we sat at it in a shop, and it's quite comfortable, even with those collapsible legs.

I chciałabym podkreślić, że szanuję odmienne gusta i rozumiem, że mnie się podoba czerwona kuchnia, a komuś innemu waniliowa, ta różnorodność sprawia, że nasze mieszkania są interesujące każde na swój sposób. ^^ Na szczęście mamy duży wybór wzorów i kolorów, i każdy może sobie kupić i ustawić szafki wedle swojego pomysłu i ustawności pomieszczeń. A na rozmiar mieszkania nie mam żadnego wpływu i nawet, gdybym pękła, to kuchni nie powiększę dla lepszego jej rozplanowania, układ szafek, który wybraliśmy uznaliśmy za optymalny w naszych warunkach i dla naszych potrzeb.
And I would like to stress out that I respect all the different tastes, and I understand that I like the red kitchen cupboards and somebody else likes the vanilla one, this variety makes our apartments interesting. ^^ Lucky us there is a wide choice of furniture and everyone can buy and arrange their kitchens the way they like. And I have absolutely no influence on the size of my new flat so even if I burst like a bubble it wouldn't make my kitchen an inch bigger, and the kitchen project we chose seems the best in this flat and for our needs.

Saturday, March 07, 2009

Kontrowersje / Controversies

No proszę, widzę, że moja kuchnia wywołuje niezłe kontrowersje. *^v^*
Well, well, I can see that my kitchen stirred some controversies. *^v^*

Owszem, kuchnia będzie dominować cześć dzienną, ale w nie większym stopniu, niż dominuje teraz w naszym starym mieszkaniu - po prostu tak to wygląda, kiedy połączy się dwa pomieszczenia o podobnym metrażu, i w jednym będzie dużo szafek i urządzeń (no bo jak inaczej miałoby być w kuchni?). Zresztą, mnie to nie przeszkadza, ja dużo gotuję i lubię siedzieć w kuchni. *^v^* A czerwona musi być, (teraz jest sosna w ciepłym miodowym odcieniu i dużo czerwonych dodatków), bo ja się dobrze czuję tylko w takich pomieszczeniach, krem to ja lubię na torcie, a wśród waniliowych szafek czułabym się zgaszona, przypłaszczona. ^^
Of course it will dominate the living space but no more than it does now in our old flat - that's how it is when you combine two rooms with similar square footage and one of them is filled with cupboards (it usually is when it's a kitchen). Anyway, I don't mind, I cook a lot and like being in the kitchen. *^v^* And it must be red (now we have a wooden fronts in warm honey orange and lots of red accessories), because I feel fine only in such energetic rooms, cream I like on my cake, not on my furniture! ^^

Zresztą, wbrew pozorom ten projekt jest dobrze przemyślany, bo po skończeniu gotowania/spożywania gaszę światło w kuchni, cofam stolik, przesuwam kanapę na granicę tych dwóch pomieszczeń, zapalam lampę podłogową obok sofy i siadam na niej tyłem do kuchni, a przodem i bokiem do otwartych drzwi balkonowych wychodzacych na zieleń (lub telewizora), z robótką w ręku, z nogami na miękkim podnóżku, a na stoliku kawowym obok stoi talerzyk z ciastem i kubek herbaty. I jak Wam się to teraz podoba? ~^o^~
It may not seems so but this design has been thoroughly thought through, because after finishing cooking/eating I turn off the light in the kitchen, I push back the table and push back the sofa between those two rooms, I turn on the floor lamp next to the sofa and sit down, with my back towards the kitchen, facing the open balcony door (or a tv), with my knitting in hands, legs on the soft footstool, and with a piece of cake and a cup of tea on a coffee table next to the sofa. How about that? ~^o^~

Stolik w kuchni wcale nie jest za mały, jak napisała Kalina, jest w sam raz, ponieważ... jest to stolik wyłącznie na dwuosobowe posiłki dla nas dwojga. ^^ Za to oczywiście przemyślałam kwestię wydawania przyjęć i odpowiedni stolik zostanie wstawiony do pracowni - składany Norden, wygodny i z szufladkami! *^v^* Będzie mi służył do pracy (szycia/malowania) a na czas wydania przyjęcia posprzątam pracownię, a stół przykryję obrusem i będzie super. Inaczej na tym metrażu nie jestem w stanie rozwiązać kwestii dużego stołu, uwierz mi, próbowałam go wcisnąć gdzieś indziej, ale się nie dało. A zlew jest ten sam, tylko na rysunku tak głupio wygląda, to Domsjo jednokomorowy (ten zlew na zdjęciu to nie był dokładnie taki, jaki kupujemy ^^).
The table in the kitchen is not too small, as Kalina wrote in her comment, it's just perfect for the everyday meals for the tow of us. ^^ But of course I planned the big table for the parties and it will be in the craft room - Norden from IKEA! *^v^* I will use it for sewing/painting and when I want to have a dinner party I'll clean the craft room, the table will be covered with a cloth and it will work. With this size of the flat that's the best solution, believe me, we tried many options and that's the ultimate one. And the kitchen sink may look different in this drawing but it's the white ceramic Domsjo sink from IKEA.


Widzę, że powinnam omówić od razu projekt całego mieszkania, bo pojawiają się pytania o rozwiązania, które zostały zastosowane w innych miejscach niż kuchnia i pokój dzienny. ^^
I can see I should have explained the design of the whole apartment because you have questions and doubts because of the lack of all the necessary information. ^^

Jeszcze pytania z poprzedniego wpisu / Some more of your questions:
Dormeza,
I've been also thinking about the problem with the lack of the drainboard, I haven't decided anything yet, I may change the sink but I like this one a lot. też mnie męczy ten ociekacz, i kombinuję, co by tu wymyślić. Może jeszcze zmienię koncepcję zlewu, chociaż ten mi się najbardziej podoba.
Kalina, when I cook it's also very messy, but I wash all the dishes as soon as everything is in the pot, because I don't want it to wait for me later. ^^ zapewniam Cię, że jak ja gotuję, to też jest bajzel na blatach, za to kiedy już wszystko trafia do garnka, zmywam na bieżąco, żeby nie czekała na mnie sterta na później. ^^ Ten gliniany garnek widziałam już u nas, poczekam z zakupem do przeprowadzki, żeby go dwa razy nie nosić po mieszkaniach tu i tam.
Myriam, of course we are taking our kitty with us! Unless it turns out that she absolutely cannot live without going outside (it's a first floor) then she will stay in our old flat with Robert's mum, and it will break our hearts... Oczywiście, że zabieramy kota! ^^ Chyba, że okaże się, że kompletnie nie chce tam z nami mieszkać, bo cierpi z powodu niemożności wychodzenia na dwór (1 piętro), wtedy zostanie z mamą na Ursynowie, a nam pękną serca z tęsknoty...
Rho, I have no idea what that slot is, maybe it's some additional small drainpipe for safety? Nie mam pojęcia, co to za dziwny otwór jest w tym zlewie, może to zabezpieczenie na wypadek przelania się wody, taki dodatkow odpływ?

Friday, March 06, 2009

Pierwszy raz... / First time...

No i dupa blada! (Czy ktoś może mi to przetłumaczyć na angielski idiom? *^v^*)

Byliśmy w czwartek IKEA, żeby ostatecznie zatwierdzić nasz projekt kuchni i okazuje się, że nie ma już w ofercie kilku elementów, które sobie wybraliśmy. Np.: blatu imitacji betonu, albo stalowej płyty na ścianę, albo czarnych szklanych frontów do szafek wiszących... Stanęło na kuchni w czerwieniach (Abstrakt) i oto debiut publiczny naszego projektu (rysunki nienajlepszej jakości, bo pochodzą z programu do projektowania wnętrz IKEA): *^v^*
We went to IKEA on Thursday to finalise our kitchen design and it turned out that they didn't sell some elements anymore. For example, the kitchen counter we chose, the stainless steel wallboard, the black glass fronts for the top cupboards...
We decided upon all red fronts (Abstrakt) and here is the first public viewing of our kitchen (the drawings are not the best quality, they come from the IKEA design program): *^v^*

Najpierw widok z góry na kuchnię i pokój dzienny, na górze są dwie pary drzwi z przedpokoju, które będą usunięte, po prawo są drzwi do sypialni i pracowni. Na dole okno balkonowe i kuchenne. Jak widać ściana między kuchnią a pokojem będzie usunięta częściowo, a w części pokoju proszę sobie wyobrazić czerwonego Ektorpa (Ikeowski program do projektowania wnętrz nie przewiduje umeblowania pokoju).
First, the bird's eye view on the kitchen and livingroom together, on the top there are two doors that will be removed entirely, leading to the anteroom, on the right there are doors to the bedroom and the craftroom. On the bottom you can see the balcony window and the kitchen window. The wall between the kitchen and the living room will be partly removed, and please imagine a red Ektorp sofa in the room (IKEA design program doesn't have sofas).


Zbliżenia na kuchnię - w pustych miejscach będzie lodówka, piecyk i mikrofalówka oraz płyta kuchenna pod okapem, ale ich nie kupujemy w IKEA, tylko osobno. Acha, i okno kuchenne jest jednoskrzydłowe.
Details - in the empty spaces we will put the big fridge, the oven, the microwave, and the stove , but we won't be buying them from IKEA. Oh, and the kitchen window is single.





Na razie wciąż czekamy na odpowiedzi z banków i pierwsze burzenie ściany. *^V^*
For now we are still waiting for the banks to answer our credit applications and for the demolishing of the wall. *^V^*

EDIT: małe wytłumaczenie do projektu, bo już zauważyłam wątpliwości.
Już tłumaczę, dlaczego takie kawałki ściany zostają - przy oknie chcę mieć kawałek ściany na powieszeniu półki na przyprawy, a ten fragment od przedpokoju jest nie do ruszenia - to pion wentylacyjny i musi zostać w tym miejscu. Ogólnie te dwa pomieszczenia razem mają bardzo małą powierzchnię, więc stolik na środku jest w zamyśle ruchomy, to znaczy, kiedy jemy śniadanie, to kanapa jest przesunięta do przodu i jest miejsce na wygodne zasiadanie przy stoliku. Kiedy chcemy po posiłku oglądać telewizję, to stolik wsuwamy głębiej do kuchni albo przesuwamy na bok w róg pokoju i krzesełka składamy, a kanapę cofamy na granicę między kuchnią a pokojem. Poza tym, stolik ma mi służyć w trakcie dnia jako dodatkowy blat roboczy, a nie chcę zamknąć kompletnie wejścia do kuchni przez przedpokój zabudową (to CU@5 miałaś na myśli?), bo chcę mieć drogę bezpośrednio z przedpokoju do kuchni, nie na około przez pokój dzienny. Lodówkę może sobie być widać, będzie srebrna i piękna. *^v^*
A szafek jest dużo, bo mam dużo rzeczy do przechowywania, i nie mam dodatkowej spiżarni. ^^ Zresztą, to na żywo będzie inaczej wyglądało, na tym rysunku wszystko jest jakieś takie ściśnięte...
EDIT: Some words of explanation, because I can see there are some doubts about the project.
We are going to leave two pieces of the old wall - once close to the window, because I want to hang a spice rack on it or something, and the other close to the doors - it is a ventilation trunk and it absolutely cannot be touched at all. Both rooms are rather small so the table in the middle is a way to organise the space: the sofa will be pushed forward towards the tv during our breakfast so we could comfortably sit at the table and then we will move the table back into the kitchen space or move it towards the corner of the room, the chairs will be folded and we will push the sofa backwards to watch tv. Believe me, it's the best solution for this living room/kitchen area. ^^ The table will also serve me as a working space during the cooking time. Yes, we will get rid of the entrance door to the kitchen but it doesn't mean we want to close this entrance entirely with a countertop, I want a direct way to the kitchen from the anteroom.
And there are so many cupboards because I have a lot of things to keep in them and I won't have a separate pantry. ^^ Anyway, it all looks a bit awkward in this picture, it will look much better in person...

***

Szukam wzorów! ^^ Jakby ktoś miał i chciał się podzielić, to uprzejmie poproszę, to na szydełko i jakoś kompletnie nie mogę skojarzyć, skąd pochodzą.
I'm looking for two crochet patterns, if you have them and want to share, I'll be grateful, I cannot connect them with any magazine I know.


Dziś dostałam motki Sonaty z Pati Sklep (błyskawiczna przesyłka) i dodatkowo jeszcze próbki, a których zainteresowała mnie włóczka Laluca Cotton - to mieszanka bawełny i akrylu, dość gruba (na druty 4-5 mm) i taka mięsista, marzy mi się jakiś biały wiosenny projekt. *^v^* Ciekawa jest też włóczka Alpaka i Alpaka Fashion, szkoda, że na razie jest dość mały wybór kolorów wszystkich włóczek, ale mam nadzieję, że jak sprzedaż się rozkręci, to paleta się powiększy. ^^
Today I received the missing skeins of Sonata yarn from the new online yarn shop and also some yarn samples. I'm very interested in Laluca Cotton - it's a cotton/acrylic mix, quite thick (for 4-5 mm needles), I'm thinking about some white Spring project. *^v^* I also liked the Alpaka and Alpaka Fashion yarns, it's a pity they don't have many colours of all yarns, but I hope when the shop starts to sell more they will widen the offer. ^^

***

A na koniec coś dla ciała - koreańska potrawa Bu Gu Gi (wołowina duszona),
And something for our stomachs - Korean Bu Gu Gi dish (stewed beef),


i Deser Cioci Bożenki według przepisu, jaki dostałam od mojej cioci w zeszłą środę, najprostszy na świecie: *^v^*
- na dno tortownicy wysypać pokruszone herbatniki albo biszkopty (nie potrzeba jej smarować masłem),
- w garnku zagotować ok. 500 g pokrojonych jabłek w syropie (takich, jak do szarlotki, mogą być kupne albo domowej roboty)
- zdjąć z ognia, do jabłek dosypać 2 galaretki pomarańczowe i porządnie wymieszać,
- masę nałożyć na herbatniki, przestudzić, włożyć do lodówki do stężenia (na ok. 3 godziny)
- podawać z bitą śmietaną
and the Aunt Bozena's Dessert, according to the recipe I got from my Aunt last Wednesday, the easiest recipe ever: *^v^*
- crush some biscuits and lay them on the bottom of the baking form (no butter or oil is necessary),
- put about 500 g of readymade apple mixture (as for the apple pie, it can be homemade or store bought), and bring it to the boil,
- stop cooking, add two instant orange jellies to the apples and stirr well,
- place the apple mixture onto the biscuits, let it cool down a bit and put the baking form in the fridge to set (about 3 hrs)
- serve with some whipped cream



Smacznego! ~^^~

Tuesday, March 03, 2009

Blog power!

Wszyscy znowu mogą spać spokojnie, alarm włóczkowy odwołany! Dzięki Ewie, która skierowała mnie do sklepu Pati.pl, kupiłam kilka motków malachitowej Sonaty, płaszczyk powstanie! *^v^*

Everybody can sleep peacefully again, the yarn alarm has been cancelled! Thanks to Ewa, who directed me to the Pati.pl online shop, I bought some malachite Sonata skeins, the coat will be made! *^v^*

Monday, March 02, 2009

No więc, kuchnie / So, kitchens



Zacznijmy od śniadania - w sobotni poranek zjedliśmy bułeczki (przepis stąd, polecam, bo można je wyrobić wieczorem a rano tylko pozwolić podrosnąć i upiec!) oraz jajecznicę na boczku ze szczypiorkiem i sałatkę z rukoli, kiełków i podsmażonej papryki. *^v^*
Let's start with some breakfast - on Saturday morning we had homemade buns (recipe comes from here, you can make the dough in the evening and bake them in the morning!), scrambled eggs with bacon and chives, and a salad: rocket with sprouts and baked red pepper. *^v^*


Miało być o kuchniach.
Jeśli chodzi o kuchnie, jest we mnie dwojakość w tym temacie. Gdybym kupowała mieszkanie w mieście, to szukałabym go w super nowoczesnym budownictwie i do takiego mieszkania chciałabym wstawić ultra nowoczesną kuchnię, minimalizm, stal i szkło.

I wanted to write more about kitchens.
There are two persons in me if we talk about the kitchen choices. If I were to buy a flat in a city, I would look for a highly modern apartment and I would choose an ultra modern minimalistic glass & steel kitchen to go with it.




Za to, gdybym kupowała mieszkanie w przedwojennej kamienicy albo dom w starym wiejskim stylu, to stawiałabym na przytulne drewno, sielskość, bibeloty. Zresztą taka wymarzona kuchnia pojawiła się w większości Waszych wypowiedzi, widocznie ciągnie nas do przytulności tego typu pomieszczeń, mnie kojarzy się z dzieciństwem spędzanym u rodziny na wsi, ciepłym mlekiem prosto od krowy, pachnącym chlebem. ^^
But, if I were to buy a flat in a pre-War building or a country house, I would choose comfy wood, warmth and lots of bric-a-brac. These are the dream kitchens that appeared in most of your comments, we tend to go back in our dreams to the land of safety and comfort of our childhood, I recall holidays at our relatives' farm, with fresh milk and warm baked bread within reach. ^^


Po kilku latach oglądania BBC Prime mam dwie niespełnione kuchenne miłości: jedną z nich jest piecyk AGA (dobrze, że jej nie kupuję, bo byłby problem jak z Artisanem, one też są produkowane w wielu kolorach... ^^).
After several years of watching BBC Prime I have two unfulfilled kitchen dreams:
one is the AGA stove (it's good I'm not buying it now because it would be the same problem as with Artisan, they make them in many colours... ^^)


Drugą miłością jest zlewozmywak Belfast. Na szczęście takie zlewy są dostępne w IKEI i zamierzam sobie taki kupić! *^v^*
My second dream is the Belfast sink. Lucky me IKEA is offering them now and I'm getting one for my kitchen! *^v^*


Nasze nowe mieszkanie będzie w starej kamienicy, ale nie aż tak starej, jakbym sobie tego życzyła. ^^ To dom zbudowany chyba w latach 60-tych XX w., więc niestety pokoje nie są ani obszerne ani wysokie, dlatego muszę dopasować moje kuchenne marzenia do zastanej rzeczywistości.
Our new flat will be in the old building, but not as old as I would like it to be. ^^ It's been built in the 60-ties I believe so unfortunately the rooms are neither spacious nor high, so I have to adjust me dreams to the reality.

Przyznam szczerze, że juz mi zaczynam głowa puchnąć od tego remontu... W sobotę objechaliśmy kilka sklepów z meblami. Po pierwsze, pomarańczowo-żółta kuchnia BRW odpadła definitywnie, kiedy zobaczyliśmy na żywo próbki okleiny na fronty szafek... To nie chodzi o to, że ja muszę mieć neonowe kolory od których bolą zęby, ale zaproponowane przez BRW szafki miały kolor mdłej żółci i mdłego pomarańcza. Pan dla zmiany nastroju zachęcił mnie do "modnej" wanilii, co tylko pogłebiło moją niechęć do tego sklepu... Dodając do tego to, co Dormeza w komentarzu napisała o niskiej jakości tych mebli, bez żalu skreśliliśmy tę firmę i postanowiliśmy obejrzeć inne kuchnie, w końcu na Ursynowie jest wiele sklepów z kuchniami. A guzik! W sobotę można sobie o nich tylko pomarzyć, bo są czynne wyłącznie w tygodniu, do 18:00. Czy oni naprawdę handlują meblami czy to tylko pralnie pieniędzy?...
Wpadliśmy na chwilę do sklepu z drzwiami i wzięliśmy katalog (ceny drzwi Porta - powalają na kolana...), a potem szybki wypad do Centrum Budowlanego na Kłobucką. Kuchni wprawdzie tam nie znaleźlismy, ale za to ustaliliśmy kosztorys na łazienkę, wybraliśmy przesłodką mała umywaleczkę, dowiedzieliśmy się, że można bez problemu dorobić do niej szafkę, i nie pozostało nam nic innego, jak ruszyć do IKEI, żeby na żywo obejrzeć wybrane przez nas z katalogu szafki.

To be frank, my head is getting bigger and bigger when we go further into the redecoration details... On Saturday we visited several shops with furniture. First of all, the yellow-orange BRW kitchen is a definite no! We saw the samples of the cupboards fronts in a shop and ... not that I need to have my furniture in neon crazy colours but they were bland yellow and bland orange! The shop assistant wanted to change the bland mood and offered me a "trendy" vanilla colour which only deepend my mood of resignation... Adding to it what Dormeza wrote in her comment about the poor quality of the BRW products, we gladly abandoned the idea of buying our kitchen at BRW's and decided to visit many kitchen shops in our district. What a suprise - they are only open on weekdays till 6 pm, not on Saturdays. Do they really sell kitchens or these are just money laundries?...
We popped into a door shop and took some leaflets (the prices are high, who would have thought the doors can cost that much...) and went to the big renovation centre with various shops, unfortunately with no kitchen furniture shops, but we consulted the bathroom equipment (and found the cutest washbasin ever and agreed it can be mounted on a cupboard), and decided we need to go to IKEA and see the kitchens we chose from the catalogue.

W IKEI - pandemonium (sobota...), ale sprytnie przemieściliśmy się do działu kuchennego. Nie zamierzaliśmy niczego załatwiać z obsługą klienta (poza umówieniem się na wymierzenie kuchni, ale to zrobimy telefonicznie albo w tygodniu), więc bez stresu mogliśmy oddać się oglądaniu i rozważaniom co do wyglądu naszej przyszłej kuchni. Dodatkowo, Robert powiedział, że to moja kuchnia, więc mam sobie sama wybrać kolory!... Rozumiecie powagę i ciężar wyboru! No, i chyba klamka zapadła już ostatecznie - będzie stalowo-czarno-czerwona. *^v^* Z czego dolne szafki będą lustrzane czerwone (próbowałam na nich odbić tłustego palucha i to nie jest takie proste! *^v^*) a górne będą miały fronty z czarnego szkła. Zrobiliśmy sobie w domu projekt w programie IKEI i zaczyna to mieć ręce i nogi. Co więcej, kuchnie z IKEI łatwo przebudować w razie znudzenia, zamienić półki na szuflady albo wymienić wszystkie fronty i voila, nowa kuchnia od zaraz. ^^
In IKEA - pandemonium (Saturday...), but we were smart and quickly went to the kitchen area. We didn't need to talk to the shop assistants so we could concentrate on looking at the cupboards and thinking what to choose. Additionally, Robert told me that it's my kitchen so it's my choice!... The weight of the choice was unbearable, but... we have a winner, I believe, it's going to be glossy red on the bottom and black glass on the top with lots of steel elements in between. *^v^* I tried to smudge a fingerprint on the glossy red front and it's not that easy as it may seem. ^^ We did some designing at home using the IKEA's computer program and it's starting to take shape. What's more, IKEA's cupboards are easy to rebuild - change shelves into drawers or even buy a whole set of new fronts - and voila, a brand new kitchen is ready. ^^

No i wiadomość dnia - chyba jesteśmy zdecydowani na trzecią z kolei ekipę remontową, kosztorys nam się podoba i niewykluczone, że dzisiaj oddamy im klucze (i uciekniemy gdzie pieprz rośnie aż do skończenia remontu, przynajmniej ja!...).
And the news of the day - we are almost ready to start working with the renovation team number 3, we liked what they put into the estimated costs list and we may give them the keys today to start demolishing the wall (and we will run away and hide till the renovation is finished, at least I will!..)

***

Pytałyście o lalkę - zadałam to samo pytanie firmie Villemo Art i spodziewają się dostawy niebawem, podobno było jakieś opóźnienie ze strony Chińczyków z poprzednią zamówioną partią. Ale zobaczcie, jak ten czas szybko zleciał, już marzec! *^v^*
You asked about the dollfie - I asked the same question to Villemo Art company and they believe the January order should be here soon, the Chinese had some delays with the previous production. But see how time flies, it's March already! *^v^*

A jeszcze słówko o innej lalce - tak się zarzekałam, że chcę kupować tylko duże lalki 60 cm, a wygląda na to, że jednak nie ominie mnie posiadanie lalek mniejszych. ^^ Moje najnowsze odkrycie - laleczka Woo U z koreańskiej firmy Ninodoll, wysokość ok. 40 cm. Nie można jej tak po prostu kupić, bo jest tylko pewien określony okres w roku, kiedy przyjmowane są zamówienia na tę główkę (tak, to sama główka - koszt ok. 100 dolarów, ciałko trzeba sobie dokupić w innej firmie). Będę na nią polować, bo strasznie mi się podoba. *^v^*
And a word about another doll - I was so sure I'd only buy big 60 cm dolls and it seems I'll have some smaller ones as well. ^^ My latest discovery is the Woo U doll from the Korean company Ninodoll, and it's a 40 cm dollfie.You cannot just buy her, because it's available only during some periods in the year, when they take orders for the head only (yes, only the head is offered for a price of about 100 dollars, the body has to be bought from some other company). I'll be waiting for the ordering period to open because I like that mold very much. *^v^*

***

Moje szydełkowe prace rosną powoli i przyznam, że mam pewien pomysł na Malachite, jeśli nie znajdę brakujących motków Sonaty, ale wolałabym je znaleźć, bo widzi mi się on w moim pierwotnym zamyśle. Kath, masz rację, to z Pinguin'a, doczytalam na którejś kartce wzoru. ^^
My crocheted projects are slowly growing, and I have a plan what to do with Malachite in case I won't find more Sonata skeins, but I'd rather stick to the original idea. I'm using the charts from some Pinguin design, as Kath adequatelly recognised.

Kalina, myślałam o szydełkowych firankach, a dokładniej - o zazdrostce na kuchenne okno, bo w innych oknach będą białe rolety bawełniane. Nawet znalazłam sobie wzór, który zamierzam przetestować. ^^
I also chose the pattern for the crocheted short curtain for the kitchen window and I'll be making some swatches soon. ^^

***

A na koniec - kot celtycki. *^v^*
And last but not least - Celtic cat. *^v^*


Friday, February 27, 2009

Rozgrzebane / All at once

O kuchniach będzie jeszcze w kolejnym wpisie, a dzisiaj pochwalę się, jak ładnie rozgrzebałam kilka projektów...
I'll be writing about kitchens in the next post, today I'll show you my projects, again I have started several of them at once...

Postanowiłam rozgrzać szydełko przed wiosną i zabrałam się za dwa projekty - po pierwsze Zielono Mi, o którym już pisałam (Vjazanije 2002 04). Robię go z zielonej Sonaty na kombinacji szydełek 2 mm i 1,75 mm, i jak na razie mam tyle co widać, a będzie jeszcze dłużej o dwa motywy i prawdopodobnie wydłużę rękawy, też o dwa motywy. Zdjęcie poglądowe, bo ani to na razie zblokowane, ani nitki nie wplecione... ^^
I decided to warm up the crochet hook before Spring and I've started two projects - first the Zielono Mi tunic I've been writing about (from Russian Vjazanije 2002 04). I'm using green Sonata (cotton/viscose) and or the moment this is the stage I've reached - I'm going to add two rows of the motives at the bottom and probably two rows to the sleeves. The photo is just to give you the general idea, it's not blocked yet and all the threads are hanging loose, what a view... ^^

Drugi projekt szydełkowy jest w fazie bardziej wstępnej i powstaje na bazie trzech połączonych motywów, a w założeniu miał z tego powstać płaszczyk. Piszę "miał powstać" bo kupiłam najpierw 3 motki malachitowej Sonaty (zdjecie kompletnie nie oddaje koloru) i kiedy kupowałam, nie miałam jeszcze żadnego projektu na myśli. A kiedy zdecydowałam się na płaszczyk, zrobiłam kilka motywów i w te pędy pobiegłam na stronę Zamotane.pl, żeby dokupić jeszcze ze 3 motki, ku mojej rozpaczy okazało się, że ten kolor jest już wysprzedany!... Szukałam też w innych sklepach online, ale nie ma tego koloru, a na żywo w żadnym sklepie w Warszawie na Sonatę nie trafiłam. Z tego co mam wystarczy mi na krótki korpus bez rękawów, hm...
Wielka prośba!!! Jakby ktoś trafił na Sonatę kolor zielony nr 99 (tak jest oznaczony na stronie Zamotanych, na wzrok to odcień malachitu), to bardzo proszę o sygnał!

EDIT: Pani Ula dała mi znać, że jest cień szansy na nową dostawę tego koloru Sonaty we wtorek! *^v^* Proszę trzymać kciuki!

My second project on the hook is a combination of three round motives and it was supposed to be a coat. I'm writing "it was supposed to be a coat" because when I bought 3 skeins of this malachite Sonata I had no specific project in mind, then I decided to make a coat , started with several motives and went straight to the online shop's site to buy 3 more skeins, and... it turned out they are sold out!... From what I have I can crochet a short body without sleeves, well... I'll be trying to find this shade so maybe it will be a coat one day.

Na szydełku to na razie tyle, chociaż tylko wyczerpanie się tonera w drukarce powstrzymało mnie przed zapełnieniem całego segregatora projektami "do zrobienia natychmiast", wypełniłam na razie 1/3... *^v^*
That's all what I have on the crochet hook right now although I didn't fill up the whole binder with "to make immediately" projects just because my printer ran out of the toner, I only filled it in 1/3... *^v^*

Poza tym, Wiosenny ma już obydwa przody i dziergam tył, tutaj już bliżej jak dalej. Oczywiście nie zapominajmy o Driadzie, która na razie leży nieco zaniedbana z powodu szału szydełkowego... ~^^~
Of course, there is still Wiosenny cardigan - it has both fronts now and I'm working on the back. let's not forget about Driada coat, which has been neglected over the last couple of days because of my crocheting frenzy... ~^^~

***

Ponownie przejrzałam najnowszy numer Sabriny, i oprócz zielonych sweterków pokazywanych już na różnych blogach wpadły mi w oko następujące projekty:
I again looked through the latest issue of the Polish Sabrina magazine and apart from some green sweaters I got interested in the following models:

Wspomnienie dzieci-kwiatów, a tak naprawdę wspaniały stash-buster, zaczynam mieć coraz więcej pojedynczych motków bawełny, coś z nimi trzeba zrobić. ^^
The recollection of the flower-power era and a great stash-buster, I'm starting to collect more and more single cotton skeins in different colours, I should do something with them. ^^

Bardzo dziewczęcy model, podoba mi się połączenie wzorzystego jednokolorowego korpusu z rękawami w paseczki. ^^
A very girly design, I like the combination of the patterned on-colour body and striped sleeves. ^^

Znowu coś na szydełko - kolor smakowity i proste w wykonaniu. ^^
Something for the hook - yummy colour and easy to make. ^^

Czuję już wiosnę w powietrzu!
I can feel Spring coming!

Wednesday, February 25, 2009

Kolorowo mi!

Może kawałek cytrynowego placka na dzień dobry? *^v^*
Maybe a piece of lemon cake for a good start? *^v^*


No więc... wiedziałam, że tak się skończy! Każdy wybrałby inny kolor a ja chyba wybrałabym je wszystkie. *^v^*
No, prawie wszystkie, zdecydowanie odpadają pastele, a najbardziej podobają mi się: zielone jabłuszko, mandarynka, persymona, gruszka, jagoda, liść laurowy, turkus i jasny róż (no, chyba nie spodziewałyście się, że wybiorę jeden ulubiony kolor! ^^). Dodatkowo, mam już ekspres do herbaty w kolorze ciemnej czerwieni, więc mogłabym wziąć cynamon, albo chrom lub szarą perłę - bo pasują do wszystkiego i mamy w planach stalowe elementy szafek. Nie mogę dobrać koloru do umeblowania kuchni, bo wciąż nie wiemy, jakie szafki wybierzemy, zastanawiamy się nad czerwienią lub pomarańczem.
Jakby robili tylko białe Artisany, to człowiek nie miałby takich głupich problemów z wyborem koloru! ^^
So... I knew it! Each one of you would choose different colour and I would choose all of them! *^v^*
Well, most of them, all the pastels are out of the question and my favourites are: green apple, tangerine, persimon, pear, blueberry, laurel leaf, turquoise and light pink (you didn't expect me to have only one favourite, did you? ^^). Additionally, I already have dark red tea maker so I could choose glossy cinamon, or chrome or grey pearl, because they fit with everything and we are planning some steel elements of the kitchen furniture. I cannot match the colour to the kitchen colour scheme yet because we still don't know how it's going to look like, we are considering red or orange.
If they made only white Artisans, you wouldn't have such silly problems with choosing the colour! ^^

Odpowiadając na pytania z komentarzy:
Nie, nie będę dokupować żadnych przystawek do Artisana, bo inne sprzęty kuchenne już mam, mikser, maszynę do makaronu, blender, mały młynek, brakuje mi tylko takiego wyrabiacza ciasta! ^^
I wiem, że kosztuje on ogromne pieniądze, ale po pierwsze, zamierzam go zamawiać na allegro, co już ujmie mi jakieś 800 zł z ogólnego kosztu sklepowego, a po drugie, parafrazując to co napisała w komentarzu Rho "Kiedy kupiłam mojego Artisan'a 30 lat temu...", czyli jest to wydatek raz na całe życie, taki mój kuchenny prezent z okazji przeprowadzki! *^v^*
Answering your questions:
No, I won't be buying any attachments to it, it seems I already have all the other kitchen tools, like a mixer, a pasta maker, a blender, a small mill, I only need the machine to knead a dough! ^^
And I know it's A LOT of money but first, I'll be buying online which cuts the price with one third already and second, as Rho wrote in her comment "I have a 30 yr old white one (...)And it will never die so I will have a white one forever ", and so I hope to have mine till the end of my life, too, it's my kitchen present because of moving to another place. *^v^*

Czasami zastanawiam się, jakby to było, gdybym była kobietą pastelową. Albo kobietą białą. W poszukiwaniu inspiracji przeglądam teraz dużo blogów o urządzaniu mieszkań i domów, polskich i zagranicznych, i 90 procent wystrojów i dodatków, jakie tam znajduję są w bieli. Biel uspokaja, wycisza, stwarza poczucie czystości, elegancji i przestrzeni, ale jednocześnie bywa zimna, jest taka "niemieszkalna", powiedzmy sobie szczerze - kto przy zdrowych zmysłach kupuje sobie białą kanapę?... Biała kanapa (szczególnie, jeśli w domu są małe dzieci i zwierzęta) błyskawicznie zrobi się szara. Białe wnętrza bardzo mi się podobają, ale... na zdjęciach. Wokół mnie muszą być kolory i wzory, czy uwierzycie, że nie mam ani jednej klasycznej białej bluzki zapinanej na guziki? (chyba już o tym wspominałam) Białe ściany rozświetlą i optycznie zwiększą nasze małe mieszkanko, jednak pozostałe elementy, szczególnie duże powierzchnie jak meble czy pościel będą kolorowe. (Zresztą, już widzę naszą śnieżnobiałą kołdrę, na której ląduje brudnymi łapami prosto z dworu kot, nawet, jeśli to byłby tylko spacer po balkonie, po to, żeby umyć się na niej dokładnie, zostawiając kępki czarnej sierści... ^^)
Sometimes I wonder what it means to be a pastel woman. Or a white woman. I've been looking through a lot of house decoration blogs recently in search of inspirations, both Polish and foreign, and 90% of the photos show white arrangements. White colour calms you down, hushes emotions, creates the feeling of cleanness, elegance and space, and at the same time it is cold, not suitable for living in, to be frank - who really buys a white sofa for their living room?... White sofa, especially in a house with children and pets, immediately turns grey. I love white interiors but only... in the pictures. I must be surrounded by colours, did I already mention that I don't have a single classic white buttoned blouse? White walls will enlighten and optically enlarge our flat but all the other elements, especially the big surfaces like furniture or bed spread will be colourful. (In my mind I can see a white bed linen, and our kitty running straight from the outside, even if it's going to be just a balcony stroll, jumping on it with the soiled paws and cleaning herself thoughroghly leaving pieces of black fur...^^)


Mam już na przykład takiego pewniaka kolorystycznego - kafelki w kuchni na podłodze i ścianach będą żółte. To znaczy, one nie są jednolicie żółte, są takie lekko melanżowe, z plamami jasnej mandarynki, wyglądają trochę tak, jakbym je sama sobie namalowała. *^v^* Nie wybieraliśmy ich sami, zostały kiedyś kupione przez teściów i nigdy nie położone (tak samo, jak zielone kafelki do łazienki i marmurkowe do przedpokoju), ale podobają nam się, więc, żeby nie zwiększać kosztów zostaniemy przy nich. Jednak to już determinuje wybór koloru szafek, żeby nie zrobić jakiegoś idiotycznego kontrastu, od którego będą boleć zęby. Stąd te potencjalne czerwienie czy pomarańcz (no, i czerwona kanapa, która będzie stała w pokoju dziennym, na tle kuchennych szafek (bo nie będzie ściany działowej).
We already have one colour to be present for sure in our new flat - the tiles in the kitchen will be yellow. I mean, these are not pure yellow ones, they are a bit variegated, stained with some subtle tangerine splashes, as if they came straight from my painting. *^v^* We didn't choose them, they were bought some time ago by the PiLs and never used (the same with the greeninsh bathroom tiles and brown marble ones for the anteroom), but we like them and don't want to raise the cost of the renovation buying new tiles. Anyway, this colour choise determines what we are going to buy as far as the kitchen cupboards are concerned in order not to create any crazy ugly contrasts. That is why we are considering red or orange furniture (and we are taing into account the red sofa which is going to stand between living area and kitchen, just where the kitchen wall used to be).



Oprócz kuchni z IKEI (która jest podobno najtańsza w Warszawie) w kolorze lustrzanej czerwieni (na zdjęciach powyżej) albo matowego korala, zainteresowała nas taka wesolutka kuchnia z firmy BRW - nazywa się BRW-line i ma do wyboru fronty żółte i pomarańczowe, chcemy pod koniec tygodnia obejrzeć ją na żywo w salonie BRW. Oczywiście do tych zdjęć musicie sobie wyobrazić białe ściany. ^^
Apart from the IKEA kitchen in glossy red (above) or matte coral, we found an interesting happy kitchen from BRW - yellow and orange doors to choose from. We want to see it ourselves in the shop at the end of this week. Of course, you have to imagine white walls here. ^^



A Wy jakie macie kuchnie? A jakie Wam się marzą? Na miarę Waszych małych mieszkań albo przestronnych domów, w których chciałybyście zamieszkać. Z przyjemnością poznam Wasze pomysły, bo na żywo widziałam tylko jedną z Waszych kuchni - kuchnię Kaliny, która jest bardzo pomysłowo zrobiona. ^^
How does you kitchen look like? What is your dream kitchen? For your little flat or a dream house. I'd love to see your kitchens, I've already seen one in Kalina's house which is very cleverly made. ^^

Zaczyna do mnie docierać, ile trzeba będzie rzeczy ogarnąć, zamawiać i kupować różne rzeczy, wiedzieć, kiedy co, żeby ekipa nie miała przestojów... A propos ekipa, drugi majster zniknął w tajemniczych okolicznościach (nie odbiera naszych telefonów...) za to trzeci, nieco zaprzyjaźniony, obiecał na dniach kosztorys. Mamy w odwodzie czwartą sprawdzoną ekipę. A dziś wypełniliśmy papiery kredytowe do dwóch banków i najbliższe dwa tygodnie przyniosą jakieś odpowiedzi w tej kwestii.
Niech już wreszcie runie ta ściana kuchenna! ~^^~
I'm starting to understand the magnitude of the whole renovation, all the things we have to order and buy, and deliver on time so the renovation team wouldn't have to wait for anything... A propos the team - the second renovation team leader dissappeared in some mysterious circumstances (he doesn't answer our calls...), but we met the third a bit befriended one and he promised our the cost estimation in a few days. We also have the fourth proven team just in case. And today we filled all the credit papers and in two weeks time we should have some answers from two banks.
I want this kitchen wall already demolished! ~^^~

Sunday, February 22, 2009

Trudny wybór / Hard choice

No, i jaki kolor Artisana mam wybrać?!!!...
~^o^~

So, which Artisan's colour should I choose?!!!...
~^o^~

Friday, February 20, 2009

Zielono mi? / I'm getting green?

Bardzo dziękuję wszystkim za słowa pocieszenia! *^o^*
Ja to wszystko wiem, tylko po prostu potrzebowałam to zobaczyć na piśmie, a ponieważ nie mam przyjaciółki na żywo, to Wy musicie mi mówić takie rzeczy. ^^ Już mi trochę przeszło, teraz bardziej wkurza mnie okres przejściowy kiedy pozornie nic się nie dzieje, oczekiwanie, czas, kiedy załatwiamy pieniądze (w przyszły wtorek powinniśmy mieć pierwsze konkrety od doradcy finansowego) i kiedy organizujemy ekipę (w poniedziałek spotkanie z trzecim majstrem, chyba będzie do trzech razy sztuka...). Już bym chciała, żeby zaczęli kuć tę ścianę między kuchnią a pokojem!
I'm very grateful for all your wise words! *^o^*
I know all this but I think I needed to see it written down, and because I have no friend who would say it to me, you have to do it. ^^
I'm feeling better now and I'm getting a bit impatient with this period when apparently nothing happens, the waiting time, time when we arrange the money (next Tuesday we should have some specific offers from the banks) and the builders (on Monday we are meeting the third renovation guy, three times lucky...). I would like the renovation team to already start removing the wall between the kitchen and the living room!

Kath, kochanie, akurat z tymi koloniami to nie trafiłaś... ~^^~ Byłam na koloniach dwa razy w życiu i za każdym razem to była katorga - ja, nieśmiały samotnik, rzucony na pastwę gawiedzi, zmuszany do publicznych występów wokalnych na kolonijnych akademiach, postawiony przed koszmarem wyboru z kim mam dzielić pokój, zamieszany w nastolatkowe intrygi... Teraz bym się na to nie pisała, a wtedy byłam większą cielęciną! ^^

***

Wczoraj dostałam włóczkę z Zamotanych - nie to, żebym wpadła ostatnio w jakieś kolorystyczne schematy myślowe, ale popatrzcie same...
Yesterday I got new yarn from the online shop - not that I'm stuck in any colour schemas, but just have a look...


na górze Elian Klasik khaki oczekujący na swoją kolej oraz włóczki, z których aktualnie robię Wiosennego i Driadę, na dole zamówiona Sonata w dwóch odcieniach. Mój aparat trochę kłamie, bo wszystkie kłębki są w odcieniach zieleni. ^^
on top there are yarns I'm using now for Wiosenny and Driada, and Elian Klasik khaki waiting for his turn (the first one), below - cotton-viscose Sonata. My camera has changed the colours a bit, these are different shades of green. ^^

W środę wieczorem zrobiłam szybką próbkę Klasika, bo był przeznaczony na Bloom Kim H., i chciałam się upewnić co do rozmiaru. Piszę "był", bo jak się okazało Klasik daje mi całe 9 oczek mniej na 10 cm, i nawet mogłabym go poprzeliczać, ale wtedy Bloom wyjdzie masywniejszy, a chodziło mi o lekki wiosenny sweterek. Tak więc, przegrzebałam wydrukowane już skolejkowane wzory mam dwóch kandydatów do tej włóczki: Global Warming autorstwa Villapeikko albo Still(Kim H.), przy czym nie byłabym sobą, gdybym od razu nie planowała zmienić rękawów, bo nie podoba mi się ten przedłużony ściągacz. ^^
On Wednesday evening I swatched the khaki Elian Klasik because I wanted to check whether it fited the Bloom by Kim H. Well, it didn't, it gave me 9 stitches less per 4 in. I could of course recalculate the number of stitches but I would end up with a bulky sweater and I wanted a light Spring one. So, I have to buy another yarn for Bloom, and to use up the Klasik I started to look through my queued patterns and chose two: Global Warming by Villaipekko and Still by Kim H. Of course I wouldn't be me if I didn't plan on changing the sleeve shape on the latter one, I don't like the long rib cuffs. ^^

Na razie bronię się przed samą sobą, żeby nie zacząć nowego projektu, bo stare mi się wydłużą, i wygrywam połowicznie - na druty na razie nic nowego nie narzuciłam, za to rozpakowałam jedną z Sonatowych zieleni i dłubię szydełkową bluzeczkę z elementów. Wzór znalazłam w rosyjskiej gazetce Wjazanije 2002 04, i pięknie się nazywa, bowiem jest to Krużewnaja Romantika. *^v^* Idzie dosyć sprawnie i nawet jestem w zgodzie z zalecanym rozmiarem na schemacie! Zamierzam znowu przezwyciężyć zakusy Sonaty do niemożebnego rozciągnięcia się po zblokowaniu i zrobić tunikę na mnie, a nie na dwie mnie, jak Syrenka. ^^
I'm trying to prevent myself from starting a new project before I finish at least one old WIP, and I'm winning my struggle partially. I haven't cast on anything new on the knitting needles but I opened up the light green Sonata yarn and started to crochet this blouse from the Russian magazine Wjazanije 2002 04, called Krużewnaja Romantika. *^v^* It is quite a quick project, I already have several pieces ready and I'm within the suggested size, so good for me! I'm going to try to control Sonata because it stretches a lot after wet blocking and I don't want another Syrenka. ^^

Za to kolejne włóczki, jakie zamierzam zamówić kompletnie zmienią moją aktualną gamę kolorystyczną. Mam już upatrzone kilka brudnych różów i zgaszonych fioletów, tego w mojej garderobie brakuje! ^^
The next yarn order will be completely different colourwise, I have some old pinks and hushed violets chosen, these are the colours that are missing from my wardrobe! ^^