Showing posts with label cross-stitching. Show all posts
Showing posts with label cross-stitching. Show all posts

Thursday, January 15, 2009

Some Like It Hot

Wczoraj po 1,5 godziny w poczekalni u lekarza (razem z połową warszawiaków...), okazało się, że mam anginę. Dostałam antybiotyk, po pierwszej dawce z trudem udało mi się jednak utrzymać kolację (dlaczego lekarze na wieść o tym, że nie mogę brać antybiotyków w tabletkach, tylko patrzą z niedowierzaniem?... no dobrze, ten lekarz był miły, pokiwał głową ze zrozumieniem i powiedział "ale może spróbujemy?") i znowu jestem uziemiona w domu. A nie mogę sobie beztrosko leżeć, bo muszę dokończyć jedno zamówienie dla galerii rękodzieła i oddać przetrzymane książki do biblioteki, ech...
Yesterday after 1,5 hrs in the doctor's waiting room (together with half of Warsaw...) it turned out that I have a tonsillitis. I got an antibiotic, I barely managed to keep the supper in after the first dose (why do doctors look at me with astonishment when I say that I cannot take antibiotics in pastilles?... okay, that doctor was nice, he looked at me with compassion and said "maybe we give it a try?") and I'm grounded again. But I cannot sleep all day in bed because I promised to finish some decorative items for the art gallery soon and I have to give back the books to the library, sigh...

Na razie skończyłam moje krzyżyki (na niczym innym nie mogę się skupić), to będzie obrazek do kuchni pod tytułem "Some Like It Hot" (pamiętacie ten film? ^^), oprawiony za szybką w czerwonej ramie, wymiary haftu ok. 25 cm x 15 cm.. ^^ Zdjęcie nienajlepsze, bo dzisiaj szarówka i musiałam nad nim trochę popracować w Gimpie, ale obiecuję ładniejsze po oprawieniu.
For now I finished my second cross-stitch picture I called "Some Like It Hot" - do you remember that film? ^^, (I cannot concentrate on anything else), it will be framed in a red frame and hanged in my future kitchen, the size is about 25 cm x 15 cm.^^ The photo is not very good because it's grey outside today but I promise a nicer one after it's been framed.


Mój następny projekt - gałąź kwitnącej śliwy (ume). Mamy piękny japoński ornament z drewna, który Robert dostał kiedyś w prezencie od kolegi, a do kompletu dorobię ten obrazek i zaaranżuję taki japoński kącik w naszym przyszłym mieszkaniu.
My next cross-stitch project - a plum branch in bloom (ume). We have a beautiful Japanese wooden ornament that Robert got from a friend some time ago and I'm going to add to it this picture and arrange a Japanese corner in our future flat.



***

Cieszy mnie, że będziecie razem ze mną oczekiwać na przybycie mojej laleczki, człowiek czuje się od razu wsparty duchowo! *^v^*
I'm very happy that you will be waiting for my doll with me, I can feel supported in my impatience! *^v^*

No więc, pierwsza lalka zamówiona, emocje opadły i życie powróciło do normy. ^^ Jak zauważyła Jagienka, mam trochę czasu na rozważenie kolejnego modelu, jednak nie będzie to kilka miesięcy - a dwa, trzy tygodnie! Albowiem mam obiecany zakup lalki wraz z otrzymaniem kredytu na remont mieszkania (taka jestem sprytna, ale skoro Robert nalega na nowy większy telewizor, to ja chcę drugą lalkę!), i już nawet mam wybrany model, co nie zmienia faktu, że emocje ze składaniem zamówienia będą nawet większe, bo będę zamawiała bezpośrednio ze sklepu w Korei, co wiąże się z prawdopodobną odprawą celną, brrrr.... Poza tym w tym sklepie jest duuuuużo większy wybór peruk i oczu, i będzie trzeba dokonać wyborów jednego z wielu, a to trudne. ^^ Na razie nie zdradzę, który model wybrałam, powiem tylko, że będzie to stylizacja zupełnie przeciwna do romantycznej Wilki w różach - będzie mroczna, gotycka. *^v^*
So, my first doll has been ordered and the first emotions cooled down and life went back to normal again. ^^ As Jagienka pointed out, now I have some time to consider my second doll, but not a few months - just a couple of weeks! Because I have agreed to buy a new bigger TV when we move (Robert's idea, the old one is still quite new, big and working in my opinion), I also decided that I want something out of the renovation money, too, so I'm buying a second doll then. I already chose a model, but I think the emotions will be even bigger than now because first, I'll be buying directly from Korean shop (which will probably include the customs fees...) but also because there is much bigger choice of eyes and wigs in that shop! ^^
I won't tell you yet what I decided to buy, for now I'm going to tell you that contrary to the stylisation of the first doll Wilka - pink romantic girly frilly, the second one will be dark and Gothic. *^v^*

Co do makijażu - oczywiście nie jest on permanentny, wystarczy zmywacz do paznokci z acetonem i już go nie ma. ^^ Jeśli chodzi o to, czym się taki makijaż wykonuje, to są to proste środki - kredki akwarelowe, suche pastele, farby akrylowe. Makijaż utrwala się specjalnym lakierem matowym, a efekt pięknych błyszczących ust uzyskuje się nakładając jako ostatnią warstwę (już po lakierowaniu) bezbarwny lakier do paznokci. Natomiast nie wolno używać normalnych ludzkich kosmetyków, bo zawierają tłuszcze, które mogą wejść w reakcję z żywicą i narobić szkód.
As for the dollfie make up - of course it's not permanent and you can remove it with some acetone nail polish remover. ^^ To do the makeup you use watercolour crayons, dry pastels, acrylic paints and a special matte varnish. The effect of the beautifully shining lips can be achieved placing some colourless nail polish as the last layer (after the varnish). Under no circumstances you cannot use the normal human colour cosmetics, because they contain oils and can react with the resin, damaging it.

Monday, January 05, 2009

Jabłuszka pełne snu...

2 stycznia ludzie też potrzebują otwartych pasmanterii!
On the 2nd of Jan people need their LYS, too!

Skąd ten slogan? Bo 2 stycznia próbowałam kupić kilka brakujących motków muliny a wszędzie te głupie inwentaryzacje! Ale udało się i z dumą prezentuję jabłuszka! *^v^*
Why do I start with such exclamation? Because on the 2nd of Jan I tried to buy several skeins of thread for my cross-stitching picture and everybody carried out the end-of-the-year stocktaking! But I managed to find an open store and here are my apples! *^v^*


Wzór pochodzi ze starego numer "Le Idee di Susanna", a został zainspirowany haftami krzyżykowymi zrobionymi przez moją Teściową II na słoiczki z dżemami i butelki z nalewkami. Zrobiłam go muliną DMC na tkaninie do haftu liczonego, a rozmiar to 12 x 15 cm. Jeszcze nie wiem, na co je przeznaczę, czy na obrazek w ramce, czy na makatkę albo poduszkę, ale będzie ozdabiać moją nową kuchnię! ^^
The pattern comes from some old "Le Idee di Susanna" magazine, and I made it because I got inspired by the cross stitching made by my MiL II on her jams and homemade alcohols. I made it with DMC moulines on cotton fabric, the size is 12x15 cm. I haven't decided yet what to use it for - frame it or hang it like that, or make a pillowcase, all I know is that it's for my new kitchen! ^^


Przy okazji przypomniałam sobie, że mam niewykorzystaną powłoczkę na poduszkę, którą kiedyś wyhaftowałam i uszyłam oraz niewykorzystaną poduszkę bez powłoczki w odpowiednim rozmiarze. Po połączeniu obu taki mamy efekt:
Btw, I found the pillowcase I made ages ago and the naked pillow, so here is the effect when I merged the two:


Dziś okazało się, że 5 stycznia to też nie jest dobry dzień na kupowanie muliny, poszłam bowiem do pasmanterii obok mnie po kilka brakujących motków do kolejnego obrazka, a tu... inwentaryzacja do 7 stycznia!...
Today it turned out that 5th Jan isn't a good day for yarn shopping either because when I went to the nearest craft store for some mouline skeins for my new project I found the door closed and the note that they were stocktaking till 7th Jan!...


Poza haftami niewiele się u nas dzieje, jesteśmy wciąż chorzy (Robert trzeci tydzień...), na druty jakoś na razie spoglądam z daleka, za to jutro pokaże Wam wreszcie moje nowe obrazki (i wrzucę je na Etsy). Acha, półeczka na przyprawy też pojawi się na Etsy, jeśli ktoś z Polski byłby zainteresowany jej zakupem, wtedy koszty wysyłki będą niższe. Proszę dać mi znać mailem, to dogadamy szczegóły.
Apart from some cross-stitching there isn't much going on here, we are still ill (Robert's third week!...), I'm not too keen on knitting, but tomorrow I'll finally show you my latest small paintings on wood and put them on my Etsy, together with the spice rack I decorated.


A propos nalewek, chcecie Styczeń Miesiącem Procentowym? *^v^* To poproszę mi podsyłać przepisy na alkohole domowe, ja na pewno mam dwa własne sprawdzone nalewki, to się nimi podzielę.
And if we talk about the homemade alcoholic drinks, send me your recipes and I'll collect them here, I have two recipes I tried myself so I'll also share them. *^v^*