Thursday, March 19, 2009

Wspomnienia / Memories


Odpowiadając na pytania z komentarzy - Co do terminu przeprowadzki, jeszcze nic nie wiemy. Na razie prace idą dość szybko, bo to demolka, ale pewnie przy wykończeniach tempo zwolni nieco, bo szybciej jest wyrwać drzwi z framugą niż potem ładnie i dokładnie wstawić nowe, nie mówiąc już o tynkowaniu i gładzeniu ścian. ^^ Mamy dwa sąsiednie mieszkania na piętrze, sąsiadka po prawo była o remoncie uprzedzona i nie miała obiekcji, chyba na razie nikt się nie skarżył (a wykonano już najgłośniejsze prace).
Czy nie mogę się doczekać? Na razie mogę... *^v^* Bo na razie widzę tylko pył i cegły, i pomarańczowe ściany w sypialni, ale jak mieszkanie zacznie nabierać kształtu, jak ściany się zabielą a podłogi zakafelkują, to pewnie zacznie mi się spieszyć! ^^
Some answers to your comments - As for the possible time to move into the new flat, we have absolutely no idea at this stage. Works have been done quickly to this point, because it was mainly demolishing, and it's easier and quicker to remove the old door than to perfectly place a pair of new ones in their place, not to mention putting plaster and paint on the walls. ^^ We have two neighbours on the floor and one lady was informed about the redecoration (and she didn't mind), but I don't think anyone complained (all the noisiest jobs has been finished already).
Can't I wait to move there? At this moment - I can... *^v^* Because it's still just dust and bricks, and old orange walls in the bedroom, but when the walls get white and smooth, when the floors get covered with tiles, I'll be very eager to move! ^^

Co do okolicy, jest całkiem przyjemna - stare kamienice poprzeplatane nowymi blokami, dużo zieleni wokół domów, zadbane alejki oraz jeden mały i jeden bardzo duży park bardzo blisko domu. Minusem jest ruchliwa ulica, z której samochody słychać cały czas, ale do tego człowiek szybko się przyzwyczaja, w końcu mieszkam w mieście a nie w leśnej głuszy. I będę miała teraz dalej do metra (4 przystanki autobusem), ze starego mieszkania miałam 5 minut spacerkiem, to było bardzo wygodne... ^^
To widok z okna balkonowego (przez brudną szybę, należy to zignorować ^^) - na razie jest mało zieleni, ale wiosną będzie ładny trawnik, zakwitną krzewy i drzewa nabiorą liści. *^v^*
As for the neighbourhood, it's quite all right - there are old and new houses, a lot of lawns and trees around them, nice alleys and one small and one huge park very close to our future flat. The bad side is a very busy street with car noises all around the day, but hey, we live in a city, not in the woods, and such noises are a part of a deal. I'll also have further to the subway (4 bus stops), from the old apartment I had a 5 minute walk and it was very comfortable... ^^
This is the current view from our balcony window (please disregard the dirty glass ^^), it's not very green right now but in Spring the lawn and bushes will flourish and the trees will wear more leaves. *^v^*



***

Motyl skończony, ale na razie nie mam pomysłu, jak go sfotografować na tym zimnie i deszczu... Może w weekend będzie ładniejsza pogoda. Jestem też w trakcie kompletnie niespodziewanego projektu, który jest już na ukończeniu i chyba szybko będzie się nadawał do pokazania. *^v^* Poza tym, zorientowałam się wczoraj, że obiecałam sobie skończyć Wiosenny do pierwszego dnia wiosny, tu już 18 marca, więc odłożyłam szydełko i dziergam plecy na drutach. ^^ Idzie szybko, więc jest szansa na kilka skończonych projektów po weekendzie. ~^v^~
I finished Butterfly but I have no idea how to take photos in this cold and rainy weather... Maybe on weekend there will be some sunshine. I'm also in the middle of a totally unexpected project, which is small so I'll show you the result soon. *^v^* Plus, I realized I promised myself to finish Wiosenny cardigan till the first day of Spring and lats night I found out it's already 18th March, so I switched the crochet hook for the knitting needles and continued to knit the back of it. It's growing quickly so I hope to have several finished projects after the weekend. ~^v^~


Niech mnie ktoś uświadomi, jak robi się na szydełku według takiego schematu? Jak widzę oczka łańcuszka, półsłupki i słupki, to wiem, co robić, a wobec takich linii jakoś jestem zagubiona... I w ogóle - czy najpierw robi się linie poprzeczne czy te przecinające?...
Could someone explain to me how you crochet according to such chart?
When I see symbols for chains, single crochet, ect, I know what to do, and here there are lines, long ones and the ones crossing them over, I'm lost...


***

A na koniec - trochę wspomnień. Kiedy poznałam mojego męża, a było to prawie 17 lat temu (kiedy mieliśmy po 17 lat! *^v^*), używał wtedy pięknego zapachu Axe Marine. Niby nic szczególnego, zwykły dezodorant za kilka złotych, ale była w nim nuta słodyczy i ostre tony, była melancholia, były letnie wieczory pod namiotem, szczenięce zauroczenie, pierwsze pocałunki. Przynajmniej tak to teraz pamiętam! *^v^*
And some memories from the past. When I met my future husband, and it was almost 17 years ago (when we were 17! *^v^*), he was using a beautiful Axe Marine perfumes. It wasn't anything fancy, just a deodorant for a couple of zlotys, but there were sweet and sharper tones in it, there was a melancholy, Summer evenings, calf love, first kisses. At least that's how I remember it now! *^v^*

Potem Axe Marine zniknął z półek, widocznie firma postanowiła skończyć produkcję tego zapachu i bardzo żałowaliśmy, że tak się stało, bo dla nas miał on wymiar kosmiczny, był tłem dla pięknych wspomnień. Robert wypróbował w międzyczasie różne perfumy i dezodoranty i po latach znowu wrócił do Axe, tym razem wybierając model Vice. I właśnie dowiedziałam się, że Axe zaczyna promocję nowego zapachu, Dark Temptation, który ma mieć czekoladowe nuty. ^^ Na pewno przetestujemy ten zapach! *^v^*
Then Axe Marine disappeared from the shelves, it was discontinued and we were really sorry because it was special for us, it was a trigger of many happy memories. Over the years Robert tried many perfumes and came back to Axe, this time - Vice. And now I found out that Axe company is going to launch soon a new product called Dark Temptation, with some chocolate undertones. ^^ We definitely will try it out! *^v^*



13 comments:

  1. Ten koronkowy element, o który pytasz to koronka brugijska. Pozdrawiam

    ReplyDelete
  2. Tak,to rzeczywiście koronka brugijska, która ma imitować koronkę klockową ( boże jak jak nie znoszę tej nazwy , brrrrr).
    A tu link do stronki maranty z krótkim kursem :-)
    http://maranta.livenet.pl/koronka_brugijska.htm
    A remnotu zazdroszczę. Lubię kiedy z takiego pyłu i kurzu rodzi się upragniona wizja.

    ReplyDelete
  3. Ja też zazdroszczę. Jak widzę swoje brudnawe już ściany i poogryzane przez psy w wieku szczęnięcym narożniki to mnie chęc bierze zrobić wielkie malowanie. Ale jeszcze rok muszę przeczekać :( Ciekawe jak szybko się zapomina ile takie malowanie wnosi chaosu do życia (i jak ramiona później bolą ;))

    ReplyDelete
  4. bardzo optymistycznie wygląda ten wielki świerk:)wnosi trochę życia do tego podwórka, przynajmniej w czasie, kiedy pozostałe drzewa są bezlistne...

    a u mnie takim magicznym zapachem jest bodajże columbus - pachnidło rodzimej produkcji z gatunku: na kieszeń licealisty:). czasem jeszcze gdzieś uda mi się to wywęszyć...

    ReplyDelete
  5. Dear Joanna :)

    This is a bobbin lace chart, lol :P

    Each line is one pair of bobbins, and where the lines meet you have a stitch. As far as I can make out here you have linen stitches and whole stitches. The leafs are called "almonds". The litle stripes means extra twists.

    Lots of crochet patterns were made to imitate bobbin lace, so may be you could crochet this too, but the design is very typical for ribbon/tape lace.

    ReplyDelete
  6. Hmm. Gdzie to może być, to miejsce. Na pewno po drugiej stronie Wisły skoro obliczasz drogę do metra ;-) A może będzie Ci bliżej do jakiejś wspólnej kawy?...
    pozdrowienia zza Wisły, justyna

    ReplyDelete
  7. Joasiu,obiecaj,że kiedyś będziesz mieszkać w domku z ogródkiem ,w powietrzu będzie unosił się zapach lawendy, a Ty będziesz stała przed sztalugami na werandzie upaprana farbą po uszy...
    Jak ja Cię nie widzę w tym blokowisku! I nawet mi ten świerk nie pomaga :(
    Remontuj dzielnie i przynajmniej z tego wnętrza zrób coś niepowtarzalnego.
    Bardzo chcę zobaczyć motyla na Tobie i też liczę na ładną aurę w weekend :)

    ReplyDelete
  8. Definitely, this pattern is for crochet lace – Bruge lace :-)

    ReplyDelete
  9. The neighborhood sounds nice as with any change it will take time to adjust.

    Your crochet chart looks very tricky-i hope someone can help you. Good Luck :)

    My mom was a big fan of Axe a long time ago as well-i think there is one scent she likes now but she said she likes the older stuff better.

    ReplyDelete
  10. Dziabnięta droga - jeśli kiedyś będe chciał zamordować moją żonę to kupie jej taki piękny domek i zasadzę lawendę. Wejdzie, zachwyci się, powącha i... dostanie zawału z rozpaczy :-).

    ReplyDelete
  11. Czemuż aż tak? Rozwiń temat proszę. O uczulenie chodzi,czy organiczny wstręt do lawendy?
    Tak nawiasem-ta lawenda to w mojej wypowiedzi taki symbol,nie dosłowność. Mogą być bratki,bo nie pachną :)

    ReplyDelete
  12. Są ładniejsze widoki zza oknem, ale wcale nie jest źle - są drzewa, do okien sąsiada daleko, balkon nie wychodzi na ulicę - w mieście nie można chyba mieć więcej. Niecierpliwie czekam na zdjęcia z "dekorowania" domu.
    Po czasie zaczynam żałować, że lekceważyłam BHP. Człek to dość skomplikowana maszyna - dowiedziałam się właśnie, że kiedy wydaje mi się że robię coś tylko dłonią, to i tak uruchamiam 19 mięśni, łączących nadgarstek z łokciem. Więc remont remontem, ale nie rób, nie dźwigaj, więcej niż ci się wydaje, że możesz, tylko mniej.

    ReplyDelete
  13. Asiu, tak jak Ci pisały dziewczyny to koronka brugijska. Robi się prosto tylko trzeba mieć czytelny schemat i dobry opis, w zasadzie robi się taśmę z słupków i oczek łańcuszka i w odpowiednich miejscach łączy oczkami ścisłymi lub słupkami. W opisie powinnaś mieć napisane którą taśmę robisz jako pierwszą a potem następną i kiedy dokładasz inne elementy. Mam nadzieję, że w miarę zrozumiale napisałam. Uściski.

    ReplyDelete