Friday, October 01, 2010

Lalka / A doll


Odkąd Mina dostała Volks'owe dziewczęce ciałko SD10, stała się prawdziwą lalką. Nie wiem, co takiego charakteryzuje to słowo, ale patrzę teraz na nią inaczej niż kiedy miała poprzednie, bardziej kobiece ciało. I mimo pewnych dysproporcji bardzo mi to zestawienie pasuje.
Since Mina got a new Volks SD10 girl body, she became a real doll. I don't know what characterizes that word but I look at her differently than when she had the previous woman body. And despite some disproportions I really like this hybrid.


Mina z tej okazji dostała nową sukienkę, i od razu tłumaczę, dlaczego tak długo zajęło mi jej uszycie. Nie wiem. Może dlatego, że to nie do końca mój własny styl, trochę wzorowałam się na kilku światowej sławy lalkowych projektantach i nie mogłam przebrnąć przez dokończenie tego stroju. Zazwyczaj materiały i zdobienia same prowadzą mnie przez projekt i podpowiadają, co pasuje do czego, co gdzie naszyć, jak pozestawiać poszczególne elementy. Tym razem niewiele mi podpowiadały, i stąd moje rozciągnięte w czasie wykańczanie ciuszka. Chyba jednak powinnam się skupić na własnych pomysłach. *^v^*
On this occasion Mina got a new dress and I must explain why it took me so long to finish it. I'm not really sure. Maybe because it's not my own style, I based my idea on some well known dollfie clothes makers and I just couldn't get to the end of it. Usually the fabrics and embellishments talk to me while working on a project, they give me ideas of how to combine them in the perfect way, but this time they were rather silent. I definitely should concentrate on my own style. *^v^*




Bonus: pokazujemy piękne pończoszki. *^v^*
Bonus: look at my beautiful stockings! *^v^*

8 comments:

  1. Kurcze,warto było poczekać^^Jak ty się nauczyłaś tego szycia?Ja próbuję,próbuję i figa z makiem.Po raz kolejny jestem zachwycona efektem twojej roboty^^
    Strasznie podoba mi się to zestawienie kolorów i tkanin od pasa w dół.Nie zrozum mnie źle,u góry też jest pięknie,ale mam słabość do tych kolorków.Zimny,ciemny zielony z brudną czerwienią i ten odcień szarego w delikatne wzorki!Pończoszki niczego sobie a poza tym strasznie spodobały mi się...jak to się nazywa?No wiesz,chodzi mi oto że spodobało mi się to co Mina ma na rączkach,od nadgarstka aż za łokieć^^

    ReplyDelete
  2. Pończoszki są bossskie ;)

    ReplyDelete
  3. No proszę, resin match volksa i dollzone bardzo dobry. A ja nie wierzyłam, że to możliwe.
    Volksowe ciałka są super. Gratuluję :)

    ReplyDelete
  4. Ladna stylizacja :D

    Kurcze, lubie patrzec na Twoje kreacje bo bardzo czesto znajduje w nich te same koronki i elementy pasmanteryjne, ktorych i ja uzywam i bardzo dobrze znam. I tak mi nostalgicznie i milo, haha.

    ReplyDelete
  5. Bardzo mi się podoba. Choć oczy i sukienka bardzo "dorosłe"=nielalkowe. Jakoś zresztą wydaje mi się, że te wszystkie lale są nielalkowe przez biusta...ale może się nie znam. Dawno nie miałam żadnej lalki ;-)

    ReplyDelete
  6. beautiful outfit. sh elooks quite lovely especially with her hair and skin!

    ReplyDelete
  7. Mina ma cudną kreację! Te pończoszki...^^ Ja tam się nie znam, ale teraz właśnie mniej mi przypomina lalkę. Jest jak żywa - lekko występna, rozpuszczona i intrygująca panna. ;-)
    Mam jeszcze takie małe pytanie... Co i raz piszesz o spotkaniach lalkowych. Jestem dość nowa w temacie lalek i raczej bardziej przemawia do mnie Tonner niż dollfie. Praktyki zupełnie nie mam, o dopiero co do mnie przybyła pierwsza (i na dłuższy czas ostatnia ;-P) Ellowyne Wilde. Przymierzam się do uszycia jej jakiejś garderoby i chętnie bym pogadała z osobami, które mają w tym jakieś doświadczenie. (Nie mówię już o możliwości obejrzenia tych Waszych cudów na żywo... :-)) Czy potrzeba np. jakiejś rekomendacji, stażu, żeby wziąć w takim spotkaniu udział?

    ReplyDelete