Friday, February 01, 2013

Złamałam się...

No bo ileż można czekać?!.....
How long can you wait?!....
私は待つことができない。



Naczytałam się fachowej literatury.
I've read the manuals.
教科書を読んでしまった。


I dziś posiałam. *^o^*~~~
I've sown the seeds today. *^o^*~~~
今日は、種をまいた。



Przygotowania do sezonu balkonowego zaczęłam już 29 grudnia, kiedy pierwszy raz wyjęłam z komody pudełko z nasionami. Zrobiłam przegląd tego co mam, zapisałam, czego mi brakuje, zaplanowałam wysiew w szklarenkach, zlustrowałam balkon pod kątem rozstawienia doniczek. Po przeprowadzce przestrzeń uprawowa powiększyła mi się dwukrotnie, bo teraz mam 1,2 m x 4,5 m. Mój balkon to zabudowana szkłem loggia, co ma swoje plusy i minusy. Plusy są takie, że kiedy na otwartym balkonie łapie wiosenny przymrozek, wiatr targa roślinami a deszcz siecze, ja zamykam zewnętrzne okna i mam na balkonie zaciszną szklarnię. ^^*~~ Minusem jest niestety fakt, że loggia to wnęka w budynku, czyli światło dociera do niej tylko z jednej strony, od przodu, i to determinuje ustawienie doniczek, żeby każda roślina dostała odpowiednią ilość światła.
W styczniu kupowałam nasiona i coraz szybciej przebierałam nóżkami, żeby móc wreszcie je powysiewać. I wreszcie nastał ten dzień! *^v^*
I started preparations on 29th December, when I took out the box with seeds for the first time in the new season. I checked what's there, what's not, I planned the sowing, I started planning placing of the pots on my balcony. After we moved my growing space doubled. My balcony now is a loggia closed with glass, which has its pros and cons. The pros are, if there's cold wind or rain, or the temperature drops, I just close the windows and my balcony turns into a cosy greenhouse. ^^*~~ Cons are, loggia is a niche in the building, so I only get light from the front side, and it determins the placement of the plants.
In January I bought seeds and couldn't wait any longer for the sowing day. Finally today I did it! *^v^*
12月29日種はチェックした。いまは私のバルコニーが大きいです。これはロッジアです。光がたくさんあらない。一月に種を買った。



W tym roku stawiam na dużo azjatyckich kapust i sałat - mam nadzieję, że sprawdzą się one w skrzynkach i doniczkach. Wypróbuję tak popularną na Wyspach Brytyjskich rukiew w dwóch odmianach - zamierzam sprawdzić, dlaczego Nigel Slater tak lubi jej smak.  Ponownie będę uprawiać dużo różnych ziół, bo bez nich nie wyobrażam sobie gotowania - część wysieję, a część kupię jako sadzonki (nie wszystkie gatunki chciały mi w zeszłym sezonie ładnie kiełkować). Na pewno na moim balkonie zagoszczą pomidory - nauczona doświadczeniem poprzedniego roku posadzę je pojedynczo w dużych pojemnikach a także spróbuję odmiany w wiszącym koszyku i w ten sposób wykorzystam miejsce pod sufitem. *^v^* 
Stawiam ponownie na chilli, jednak nie będę w tym sezonie siała ultra ostrych odmian. Po zeszłym roku mam kilku faworytów a do tego mam zachowane zeszłoroczne sadzonki i ciekawa jestem, czy udało im się przezimować i czy ruszą na wiosnę. Mam jeszcze kilka niespodzianek, które udadzą się albo nie, a o wszystkim będę na bieżąco informować (tzn. chwalić się, że coś mi rośnie, albo płakać, że nie rośnie... ^-^*~~)
This year I'm going to have a lot of Asian cabbages and lettuces - I hope they do well in the pots. I want to try the very most popular lettuce in the UK - the watercress, I want to find out why Nigel Slater likes it so much. I'll grow many herbs, because my cooking doesn't exist without them. I'll definitely have tomatoes - learning from my own mistakes I'll give them big pots now and have some smaller varieties, like the hanging basket one. *^v^*
I want chilli plants again, but this time I'll only sow moderate varieties. After last season I have some favourites and I also have the last year's plants I tried to overwinter, we'll see how it goes in Spring. There are some secret new plants I'd like to grow this season, I'll be sharing everything - happy with the successes and devastated with the loses.
今年、たくさんのアジアのキャベツとレタスを栽培するつもりです。そして、オランダガラシとハーブとトマトとチリの予定です。



Nasiona kupowałam w kilku miejscach: po pierwsze, allegro. Po drugie, sklepy ogrodnicze. Po trzecie, sklepy zagraniczne: Moreveg.co.uk z UK i Seedaholic.com z Irlandii, i ten ostatni bardzo polecam, gdyż ma bardzo dobry stosunek ilości nasion do ceny, ogromny wybór warzyw, owoców i kwiatów, wysyłka do Polski to niecałe 2 funty a nasiona przychodzą po 3 dniach od wysyłki!
I bought my seeds from various sources: first, online auctions, second, garden markets, third, foreign online stores: Moreveg.co.uk in UK and Seedaholic.com in Ireland. The latter is really great, many varieties of fruit, vegs and flowers, good prices and cheap quick delivery to Poland, only three days!
ポーランドの店と英国の店とアイリッシュの店から種は買ってしまいました。


Jak zwykle zamierzam uprawiać to, co lubię jeść, oczywiście mając na uwadze ograniczenia balkonowe. Zapewne latem będę brodzić w zieleninie a balkon będzie wyglądał jak warzywniak szalonego ogrodnika. *^-^* 
Dodatkowo, weszłam w dyniowy barter, polegający na tym, że razem ze Squirk dałyśmy koleżance Zuzie nasiona najróżniejszych odmian dyń, a Zuza te nasiona nonszalancko rozrzuci lekką rączką na swojej działce, i wszystkie trzy mamy nadzieję na jesienne obfite dynioplony. *^o^* Oraz wynegocjowałam z moją mamą kawałek gruntu na jej działce pracowniczej pod kilka krzaczków jarmużu.
As last time, I'm going to grow what I like to eat, taking into consideration the size of my balcony. Which of course means that in the Summer I'll probably be diving in the bushes of the Mad Gardener's place. *^-^*
Additionally, Squirk and myself gave our friend Zuza the pumpkin seeds. Zuza has a plot of land where she's going to sow the seeds and hopefully in the Autumn we'll have a lot of pumpkins to choose from. *^o^* I also negotiated with my mum some space in her alotment and I'm going to grow kale there.

好きな野菜を 栽培したいです。私のバルコニーは大きくない。でも色々野菜は欲しいです!
私の友だちは庭があります。春に彼女は南瓜の種を蒔き付ける予定です。秋に私たちは南瓜を食べるつもりです。
そして、私の母は庭もあります。ここでケールを栽培しようと思っています。



Tak jak w zeszłym roku, moje codzienne zmagania będzie można śledzić w notatniku ogrodniczym - Prędzej mi kaktus wyrośnie... . Nie ma tam możliwości komentowania, bo służy mi on wyłącznie do robienia notatek z tego, co się dzieje w moich uprawach, a wszystkie ważniejsze wydarzenia pojawią się na pewno tu na blogu. *^v^*
Ostatnie jesień i zima mocno mnie wymęczyły i przygnębiły. Strasznie się cieszę, że od teraz nastał czas, kiedy każdego dnia będę zrywać się z łóżka z radością, żeby sprawdzać, co się dzieje w szklarenkach, co rośnie, jak rośnie, co będziemy jedli wiosną, latem i jesienią. *^o^*
Just like last year, I'll be sharing some bigger garden events here on the blog and write everyday diary on my garden diary (only in Polish, no comments).*^v^*
Last Autumn and Winter really got me down. I'm really happy from now on I'll be jumping out of bed everyday to see what's new in my balcony garden, how everything is growing, what we are going to eat this Spring, Summer and Autumn. *^o^*
ちょうど去年のように、私は庭について日記を書くつもりです。(ポーランド語だけ、コメントがない)

27 comments:

  1. Podziwiam Twój zapał! Kiedyś miałam bardzo dużo roślin w domu i rosły mi jak szalone. Teraz jakoś serca do nich nie mam, więc pewnie dlatego nie odwdzięczają się zbytnio. Ale też mieszkanie mam dość ciemne. Jedynym osiągnięciem jest to, że mi storczyk znowu zakwitł, a myślałam, że już po nim. Balkonu niestety nie posiadam, więc uprawy są dość ograniczone.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nie mam serca do ozdobnych doniczkowych, kiedyś kilka miałam, ale ich nie kochałam i nie chciały mi rosnąć. Za to jadalne to zupełnie inna historia - kocham je i czekam na ich wzrost, a one mi się odwdzięczają pięknymi plonami! (albo nie, wtedy zwalniają doniczkę takim, co się odwdzięczają *^v^*).
      Gratuluję storczyka! Mojej mamie też właśnie kwitną.
      Bez balkonu rzeczywiście słabo, ja mam dosyć duży a i tak marzy mi się ogród. *^-^*~~~

      Delete
    2. Kiedyś miałam ogród i nawet usiłowałam coś w nim posiać, ale skutki były marne. Ale to było prawie 20 lat temu i chyba nie bardzo miałam motywację.

      Delete
    3. Przy ogrodzie trzeba się napracować, widzę to po mojej uprawie balkonowej. Rzeczywiście motywacja jest niezbędna. *^v^*

      Delete
  2. Dobrze widzę tam Nasturcję? Dobrze że masz oszklony balkon bo to prawdziwe lepy na mszyce. Ja też w tym roku sadzę. Zawczasu będę musiała sporządzić sobie miksturę z czosnku :-((

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tak, będzie nasturcja, uwielbiam ją! Co do mszyc, zobaczymy, miałam ją kilka razy na ósmym piętrze w mieszkaniu rodziców, i też miała mszyce, ech... Może ją spryskam jakąś chemią, w końcu nie zamierzam jej jeść (chociaż można). Pożyjemy, zobaczymy.

      Delete
  3. Tak pięknie piszesz o tej całej zieleninie (za którą ja tak średnio przepadam, bo ja bardziej z tych mięsożernych :)), że nabrałam ochoty na coś roślinnego, a w lodówce tylko światło i zimne powietrze:)))
    Tak więc dziś na kolację, znowu kanapki z ketchupem :))))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Bardzo lubię ketchup, on w końcu z pomidorów! *^o^*
      Poczekaj, aż mi to zacznie rosnąć, będę zasypwać zdjęciami dżungli balkonowej, jak w zeszłym roku (kiedy miałam balkon o połowę mniejszy, sasasa.... ^^).
      Też jestem mięsożercą, ale bez niektórych warzyw nie mogłabym żyć. Okazuje się, że bez tych z własnego ogródeczka! *^v^*

      Delete
    2. Nooo, ja czekam na Malinowego Henryka albo bycze serca. Najlepsze pomidory na świecie, bo tych z supermarketu nie ruszam nawet kijem :(
      Taka zgniła, kwaśna woda w kolorze pomidorowym, bleeeeee......

      Delete
    3. W ogóle od jesieni do wiosny nie jadam pomidorów! No, czasami kupię koktajlowe w Lidlu, jak ładnie pachną pomidorem (zdarza się). Fajnie jest zdjąć pomidorka z krzaczka na własnym balkonie, chcę powtórzyć to doświadczenie w tym roku! *^o^*~~~

      Delete
    4. Ja zimą też pomidorów nie tykam, bo mi wszystkie śmierdzą!

      Delete
  4. Ja w zioła się wkręciłam ale mi zgniły. Chyba za dużo wody im nalałam. Szkoda.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zioła w większości są mało wymagające, potrzebują zwyczajnej ziemi i mało uwagi. Spróbuj znowu, nasiona są tanie a jak się uda to ile radości! *^v^*

      Delete
  5. たくさん育つといいですね。 Good luck.

    ReplyDelete
  6. Trzymam kciuki za Twój ogródek!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję! *^-^*
      Mam nadzieję, że inni pójdą w moje ślady. Zioła można uprawiać nawet w doniczce na okiennym parapecie, zawsze to zdrowy i aromatyczny dodatek do jedzenia. ^^*~~

      Delete
  7. Hm, a może byś tak kiedyś zamieściła wpis typu "Balkonowy ogródek dla opornych"? :) Kolejny rok zamierzam zaprowadzić własne jarzynki (w zeszłym roku przeszkodziły mi problemy zdrowotne :/), ale kompletnie nie wiem, jak to ugryźć... Już ten wpis mi co nieco rozjaśnił w głowie :) Tylko ciągle zastanawiam się, czy ma sens w ogóle siać cokolwiek, skoro mieszkam przy dość ruchliwej ulicy...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Oczywiście mogę zrobić taki wpis, *^o^*, ale jestem laikiem i uczę się na własnych błędach i informacjach z książek Alys Fowler.
      Co do ruchliwej ulicy, to też się zastanawiałam nad tą kwestią (chociaż do ruchliwej ulicy mam daleko i odgradza mnie od niej dużo drzew i krzewów). Ale z drugiej strony, o ile nie mamy zaprzyjaźnionego rolnika, o którym wiemy, że na pewno uprawia warzywa ekologicznie i z daleka od autostrad, to czy tak naprawdę wiemy, co kupujemy w sklepach? Ile jest w tym chemii i zanieczyszczeń? Bazylię wyhodowaną z nasionka na parapecie znamy od początku przez cały czas aż do jej wylądowania na talerzu. *^v^*

      Delete
  8. google mnie nie lubi, wlasnie mi zeżarło komentarz...

    trzymam kciuki za Twoje uprawy ^v^
    mi właśnie papryczka puściła listka. bosh ale to piękne ;_____;

    na tygodniu może nawiedzę Obi i poszukam szklarenek, już się nie mogę doczekać tego co mi w nich może wykiełkować :3

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dzięki! Śniło mi się dzisiaj, że rano pomidory miały już ok. 6 cm wysokości, lol! *^v^*
      W Obi szklarenki są, kosztują ok. 8 zł za podstawkę i ok. 11 zł za pokrywę, to te wyższe na moim zdjęciu z odsuwanymi otworami wentylacyjnymi. Są bardzo wygodne do pomidorów i papryk, które wysoko rosną a wciąż mogą potrzebować przykrycia.

      Delete
  9. Oj, ale Ci zazdroszczę, że mogłaś już wysiać. Ja niestety - muszę poczekać jeszcze miesiąc do wysiewów, bo i wsadzać do gruntu mogę dopiero po zimnych ogrodnikach. Na razie kolekcjonuję nasiona, dokupiłam dwie szklarenki.I przebieram nasiona, bo z akcji na forum ogrodniczym dostałam dużo więcej, niż zamawiałam i teraz już tracę głowę, co posiać. Ale to takie przyjemne tracenie głowy. Ale przez Ciebie zrobiłam dziś próbny wysiew do szklarenki: chili (zostanie potem w domu lub na balkonie); pomidor Ispolin (odmiana syberyjska, ponoć odporna na zimno - zamierzam to wysadzając go wcześniej do gruntu) oraz australijski Aussie -nie wiem, co z nim zrobię, ale chciałam wypróbować, może mu skombinuję jakąś ochronę na działce, albo będzie dłużej mieszkał w donicy na balkonie. Reszta w marcu - może się ostateczne zdecyduję, co wybrać :) Czytałam, że kupowałaś podłoże do wysiewów z Substrala - dobrze Ci na tym rośnie? Udają się wszystkie sadzonki? Bo na forum ogrodniczym było sporo narzekania i padniętych sadzonek w zeszłym roku i się zastanawiam, czy ryzykować (bo jest w Castoramie) czy od razu poszukać innego podłoża.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Na moim zamykanym balkonie jest około 6 stopni więcej niż na zewnątrz, więc liczę na mikroklimat za około miesiąca, wtedy spróbuję wystawić pierwsze doniczki z sałatami i kapustami (jak wykiełkują *^o^*).
      Co do ziemi Substrala, to okazało się, że namoczyłam na raz tyle torfowych kapselków do wysiewów, że nie skorzystałam z tej ziemi... Sięhnę po nią za miesiąc do następnego siania.
      W zeszłym roku siałam część nasion do zwyczajnej ziemi do roślin doniczkowych (nie pamiętam niestety, czy to był Substral), i miałam mieszane rezultaty - wszystko co posiałam wykiełkowało bez problemu, natomiast dalej było różnie. Na przykład sałata rzymska czy pachnotka rosły jak na drożdżach, a estragon, kolendra, rukola i bazylie szybko mi padły (zgorzel siewek).

      Delete
    2. 6 stopni to akurat, żeby nocny przymrozek nie chwycił. W dodatku - to balkon, gdyby miało być bardzo zimno, to te najwrażliwsze roślinki można zabrać do domu, albo okryć. Ja mam działkę niedaleko domu, ale jednak to grunt. Więc poza odpornymi na zimno - większość będę wysadzać w drugiej połowie maja.

      Z tym podłożem to tak sprawdzam u wszystkich, bo niektórych nasionek mam ledwie 5 sztuk i nie chciałabym położyć rozsady.

      Delete
    3. Rozumiem Cię i proponuję wysianie tych cennych nasion do kapselków torfowych. W zeszłym roku wszystko co siałam w kapselki pięknie mi rosło. O, tu kupowałam wysyłkowo: http://www.rimkowalczyk.pl/krazek-torfowy-ph6-4-2-20.html , w supermarketach ogrodniczych też są, ale drożej.

      Delete
  10. Gratulacje :-))
    Jutro kupuję ziemię i startuję ze swoimi roślinami, doniczki przygotowane, kapsle torfowe powinny przyjść jutro, znaczniki i zestaw małych narzędzi też, zacieram łapki :-))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję! Kapselki przychodzą szybko, a te Twoje narzędzia są strasznie słodkie! Powinnam kupić sobie łopatkę do sypania ziemi, taką większą, bo robię to małą doniczką albo garściami i strasznie się sypie wszędzie... *^v^*

      Delete