Friday, February 21, 2014

Liebster Award


Zostałam uhonorowana przez Tea and Rainbows nagrodą Liebster Award! *^o^* Od razu biorę się za odpowiedzi na pytania:
I was honoured by Tea and Rainbows with a Liebster Award! *^o^* I'll get to answering the questions right away:

1. Jaka jest twoja wstydliwa przyjemność?
Hm... Talerz spaghetti carbonara zawsze polepsza mi humor. ^^

2. Jaka jest twoja ulubiona tkanina?
Bawełna. Łatwo się z nią pracuje i można ją znaleźć w milionach pięknych wzorów i kolorów! *^v^*

3. Ulubione zwierzę?
Koty, a w szczególności mój Ryszard!

4. Jaki jest twój ulubiony wzór do uszycia, do którego wracasz?
Sukienka 128 z Burdy 08/2009, uszyłam już trzy kiecki na jej podstawie i nie powiedziałam w tym temacie ostatniego słowa. ^^

5. Bez jakiego narzędzia pomocnego w szyciu nie możesz żyć?
Prujka! Nienawidzę prucia i to narzędzie bardzo mi to ułatwia.

6. Będąc dzieckiem, kim chciałaś być jak dorośniesz?
Nie wiem, chyba o tym wcale nie myślałam... Ale od dziecka interesowałam się tkaniną i włóczką.

7. Co przyjemnego wydarzyło się dziś w twoim życiu?
Poczta przyniosła fioletowy batyst który połączę z wzorzystą bawełną i uszyję z nich piękną sukienkę! Oraz nowe druty na żyłce, Red Lace ChiaoGoo, już je testuję.

8. Jaki jest twój ulubiony sposób wykańczania szwów?
Szwy hongkońskie czyli obszywane tasiemką ze skosu. To dobre zabezpieczenie szwów, daje bardzo profesjonalny wygląd skończonemu ciuchowi i co ważniejsze, zwiększa jego jakość i żywotność.

9. Jak dawno temu zaczęłaś szyć?
Jakieś 20 lat temu, ale szyję z przerwami na nieszycie oraz szycie ręczne (stroje historyczne).

10. Gdybym dała ci kota, jak byś go nazwała?
To zależy, musiałabym go najpierw poznać.

11. Skąd czerpiesz inspirację do szycia?
Zewsząd, bo jestem typem człowieka, który musi najpierw coś zobaczyć, żeby wiedzieć, co mu się podoba. Zbieram zdjęcia sukienek na Pinterest - tych współczesnych i tych z filmów retro, podglądam projektantów (np.: Lenę Hoschek), zaglądam do sklepów online (np.: Mod Cloth), czytam blogi szyjących koleżanek.


1. What's your guilty pleasure? Well.... A bowl of spaghetti carbonara from time to time cheers me up. ^^
2. What's your favourite kind of fabric to work with? Cotton. Easy to work with and comes in milions of beautiful patterns! *^v^*
3. Favourite animal? Cats, especially my Ryszard!
4. What's your all-time-favourite sewing pattern to make? It must be the dress 128 from Burda 08/2009, I've already made three dresses based on it and I haven't put it away. ^^
5. What one sewing tool can't you live without? It must be a seam ripper, it's a great help for ripping the ugly seams and I hate ripping.
6. When you were a kid, what did you want to be when you grew up? Never thought about it, really! Although I liked fabric and yarn since I was little.
7. What's the best thing that happened to you today? I received a purple cotton batiste to accompany another patterned fabric I already had, for a pretty dress! *^-^*~~~ And a pair of new very comfortable knitting needles Red Lace ChiaoGoo, I've already tested them. ^^
8. What's your favourite seam finish? It must be a Hong Kong seam, which is a bias tape finish. It's neat, gives a professional look and sturdiness to a piece of clothing.
9. How long ago did you start sewing? About 20 years ago but I had long intervals of not sewing or hand sewing (historic costumes).
10. If I gave you a cat, what would you name it? Oh, it depends! I had to meet him/her first and I'd know.
11. Where do you get your sewing inspiration from? From wherever I look, I am a person who sees something and then decides whether I like it or not and what to do with that inspiration. I collect photos of pretty dresses in general, the ones in the 1940s/1950s movies, the ones from the designers (like Lena Hoschek), the ones from the shops (I love some ModCloth designs!), from the blogs of seamstresses's. 


I 11 faktów na mój temat:

  1. Gdy szyję na maszynie, zawsze naciskam pedał bosą stopą (lub w skarpetce), nigdy w obuwiu.
  2. Umiem zawiązać supełek na nitce TYLKO lewą dłonią, mimo, że jestem praworęczna.
  3. Uwielbiam otwierać nowe opakowania kosmetyków (chociaż nie zawsze je wykańczam do zera...).
  4. Przed pojechaniem do Japonii nie rozważałam na poważnie zamieszkania za granicą, ale od powrotu do Polski ta myśl towarzyszy mi bezustannie, oczywiście z Japonią jako pierwszym kandydatem, chociaż mam też inne ulubione miejsca.
  5. Nienawidzę podróżowania samochodem. Za to uwielbiam promy i statki!
  6. Najlepsze pomysły robótkowe przychodzą mi do głowy wieczorem, kiedy powinnam kłaść się spać. Mogłabym wtedy pracować nad nimi całą noc, ale wtedy spałabym potem przez cały dzień, a tak się nie da.
  7. Nie jestem wielką fanką sportów, ale w miarę możliwości zawsze oglądam wszystkie transmisje Igrzysk Olimpijskich w tv.
  8. Nienawidzę syntetycznego zapachu lawendy w kosmetykach i świeczkach zapachowych, który ma podobno działać uspokajająco... Za to zapach świeżej lawendy mi nie przeszkadza.
  9. Nie otwieram drzwi osobom obcym i nieumówionym, nie obchodzi mnie, jaki mogą mieć do mnie interes, a od kiedy nie mam domofonu moje życie stało się o wiele przyjemniejsze (pierwsze mieszkanie na parterze, rozumiecie, dzwonił do mnie KAŻDY, kto z jakiegokolwiek powodu miał ochotę wejść do budynku...).
  10. Nie istnieję bez czarnej herbaty, popcornu, ryżu, sosu sojowego, pierogów ruskich, kimchi.
  11. Kocham skandynawskie kryminały, czytać i oglądać. *^o^*




And now 11 random facts about myself:
  1. I always push a sewing machine pedal with a bare foot, I cannot operate it with a shoe/slipper on
  2. I can tie a knot on the thread ONLY with my left hand, although in everything else I am right handed
  3. I love opening new cosmetics, I don't always finish them though...
  4. Before going to Japan for holidays I never seriously considered living abroad. After that I started to think about it for real and choose the places I could live (with Japan in the lead, of course!).
  5. I hate travelling by car. I love ferries and boats!
  6. I have the best craft ideas in the evening, just before I should be going to bed. I could work on them all night long but then I'd have to sleep all day and that's impossible...
  7. I'm not really into sports but I always watch the Olympic Games on tv.
  8. I absolutely hate the synthetic lavender scent in the cosmetics and candles... I don't mind the fresh lavender scent though.
  9. I don't open my door to strangers and people I don't have an appointment with. I don't care what the have to say or sell.
  10. I don't exist without black tea, popcorn, rice, soy sauce, cheese and potato dumplings, kimchi.
  11. I love Scandinavian detective stories - to read and to watch. *^o^*

                    I teraz powinnam przekazać tę nagrodę dalej, ale jak zwykle tego nie zrobię, bo wybór blogów byłby ogromny! Jak tam Wasze plany na weekend? Ja będę trochę chorować na katar, trochę dziergać antracytowy sweter (jestem w połowie drugiego rękawa, yatta!), trochę szyć (może nawet skończę nową sukienkę?...) i upiekę brownie. Taki mam plan. *^-^*~~~
                    Pożegna Was dzisiaj Ryszard i Pan Pająk, zapatrzeni w świetlaną przyszłość naszych sportowców! (czy możecie uwierzyć, że Igrzyska Olimpijskie już się kończą?...)
                    Now I should pass this award to next blogs but as usual I won't because the list would be endless! What are your plans for the weekend? I'll be fighting my cold, knitting (I'm in the middle of the second sleeve of my anthracite cardigan, yatta!), sewing a new dress and I'm going to bake a brownie. That's the plan. *^-^*~~~
                    Today Ryszard and Mr. Spider are going to say goodbye to you, looking far into the future of our sportsmen! (can you believe that the Olympic Games are almost over?...)


                    15 comments:

                    1. Ja kataru nie planowałam, ale jakoś sam się wciął w moje życie... No to zdrowia życzę!

                      ReplyDelete
                      Replies
                      1. No właśnie, mało kto chyba ten katar planuje, a i tak przyłazi..... Dziękuję i nawzajem! Nie dajmy się! *^o^*~~~

                        Delete
                    2. O, ja też naciskam pedał w moim Singerze bosą stopą :)
                      Zdrowiej szybko, nowe wyzwania krawieckie na Ciebie czekają :)

                      ReplyDelete
                      Replies
                      1. Dziękuję! *^v^*
                        Uświadomiłam sobie, że jest to dodatkowo lewa stopa, bo tak mam ustawioną maszynę, że z lewej strony mam kontakty w ścianie i z lewej stoi pedał. ^^

                        Delete
                    3. O, i jak oceniasz swoje pierwsze oczka z ChiaoGoo? Mnie moje zaskoczyły kompletnie, dziergało się nimi po prostu z prędkością warp! Teraz kończę rękawy swetra bambusowymi DPNS i takie jakieś... tępe mi się wydają... Na szczęście jagodowa wełenka czeka już na kolejny sweter (z okrągłym karczkiem i ażurowym motywem^^) i wówczas do nich wrócę z wielką przyjemnością. Knit Pro zostały u mnie zdetronizowane, ale tym bardziej jestem ciekawa Twojej opinii doświadczonej dziewiarki!
                      A przy okazji - zachwalałam je na spotkaniu robótkowym w Amiqs i miałam cicha nadzieję, że trafią dzięki właścicielom Amiqsa do sprzedaży w Polsce, ale niestety. Mimo zapytań, producent ChiaoGoo nie chce wchodzić w ten sposób na rynek, buu...

                      ReplyDelete
                      Replies
                      1. Rzeczywiście dzierga się nimi szybciej i mają minimalnie cieńsze czubki niż Addi. Jednak najbardziej podoba mi się nieskręcająca się żyłka/nie żyłka! *^o^* Szkoda, że najdłuższe są 100-stki, bo dla mnie do dziergania swetrów najlepsze są 150-tki, wtedy można wygodnie przymierzać sweter na drucie. Ale do rękawów są genialne!
                        Muszę zapytać Chińczyków, od których kupowałam inne rzeczy na ebay, czy nie mieliby w sprzedaży tych drutów, może byłoby taniej niż z Izraela. ^^*~~

                        Delete
                    4. Congratulation to your award. My mother also like sewing.

                      ReplyDelete
                      Replies
                      1. Thank you! *^v^*
                        I learned all the crafts from my Grandmother, my mother used to knit and crochet but she didn't sew.

                        Delete
                    5. Gratuluje nagrody. Słusznie Ci się dostała.
                      Melduję, że zakupiłam szmatkę na kieckę, która musi powstać i to szybko. Na KEN, w pasmanterii mieli coś stosownego. Będzie według Burdy najnowszej (ta kieca z paskiem bez sensu - paska nie zrobię)
                      Węzełek na nitce też tylko lewą robię. (Da się zrobić prawą???)
                      Idę się trząść ze strachu przed tym szyciem.

                      ReplyDelete
                      Replies
                      1. Dziękuję! *^v^*
                        Fajny jest ten sklep na KEN, chociaż ceny "sklepowe", wolę buszować w Sieci. Nie bój się szycia, tylko rób dokładnie krok po kroku według opisu, ja tak robię! A jak trafisz na niezrozumiały fragment (co z Burdą niewykluczone...), to pytaj. *^o^*
                        Nie wiem czy da się prawą, ja nie umiem, próbowałam... ^^

                        Delete
                      2. Cały opis szycia rozumiem ( niemieckie opisy lepiej kumam bo Matka Burda po niemiecku mnie szyć uczyła), wiem które etapy wykonać innymi niż opisane technikami. Mam szpilki, wielki motek fastrygi i masę igieł.
                        Co mnie najbardziej peszy, to fakt, że dawniej całe ciało pasowało do burdowej tabeli rozmiarów. A teraz to każdy (mój) pomiar pochodzi z innego rozmiaru. A kiecka ma jednak być całością. Będzie niezły puzzle.
                        Ćwiczyłam supełek prawą ręką i się da. Ale po co?
                        Fajnie ze jesteś jako wsparcie moralne :-)

                        Delete
                    6. Replies
                      1. Dostaje suchą karmę dla kastratów i kontrolującą wagę, mokrą taką jak zawsze i czasami wątróbkę albo nerkę, głodny nie chodzi. *^o^*

                        Delete
                      2. Ależ to nie był żaden zarzut :) Widać, że Rysiek jest w świetnej formie. Witamina M mu służy. Po prostu na zdjęciu wyszedł jakiś taki smuklejszy niż zwykle :)

                        Delete
                      3. Jak siedzi, to jest całkiem smukły, za to jak się rozklapcia na kanapie, to robi się całkiem obszerny w każdym kierunku! *^o^*~~~

                        Delete