Sunday, March 22, 2015

"Zawsze black and white"


 
Miał być inny materiał na warsztacie, ale sparła mnie wena i oto jest następna krata! *^o^*
I was supposed to sew with another fabric but I suddenly felt an urge to use plaid again! *^o^*




Tym łatwiej mi było się za nią zabrać, że papierowy wykrój miałam gotowy - góra to sukienka 124 z Burdy 01/2014 czyli niedawno szyta Sensu. A dół to po prostu pełne koło (nie mam jeszcze sukienki z półkola, kiedy mam wykroić dół to jakoś mi żal uszczuplić obfitość spódnicy i ponownie kroję pełne koło.. *^v^*). 
It was easy to do because I had the paper pattern ready - I took the top part from the dress 124 from Burda 01/2014 (I recently made Sensu from it). Skirt is just a full circle. (I don't have the half-circle dress yet but when I get to cutting the skirt I feel sorry I'd have to limit the fullness to only half of what I can have and make the full circle... *^v^*).




Miałam w planach dodać rękawy, w końcu to sukienka wełniana na zimne miesiące (85% kaszmir, 15% poliamidu), ale na przedrękawowym etapie mąż zadecydował, że tak jest ładniej i, żeby już tu nic nie doszywać... *^v^* No to zostajemy przy bezrękawiu i sweterkach! (Jak już zrobię ten żółty sweterek, to na jesieni będzie to mój zestaw obowiązkowy!)
I wanted to add sleeves, it's a wool dress for colder season after all (85% kashmir, 15% poliamid), but Robert advised me to leave it sleeveless because it looks nicer like that. *^v^* So, I'll be wearing cardigans with this dress! (When I knit my yellow cardigan, together with this dress it'll be my staple outfit for Autumn!)




Robert przyczynił się również do dodania elementu - moją pierwszą koncepcją był kołnierzyk typu bebe, ale gdy już go wycięłam i przykładałam do dekoltu, to jakoś straciłam nim zainteresowanie... Jednak mąż ponownie wydał werdykt, żeby kołnierzyk doszyć! Jeszcze nie wiem, czy ta opcja do mnie przemawia, ale na pewno jest to odmiana, w końcu nie warto mieć samych sukienek z gładkim dekoltem, fajna jest czasem odmiana.
Robert was also a contributor to another part of the dress. My first idea was to add a bebe collar but when I cut it and tried it on I didn't like it... But my husband insisted on adding the collar! I'm not sure I totally like it but it's nice to have dresses with different necklines, sometimes we crave for something different.




Oczywiście cały poprzedni tydzień był bardzo ciepły i słoneczny, a w niedzielę mimo słońca zrobiły się tylko 3 stopnie, brrrrr!.... Chciałam wyprowadzić na spacer którąś parę szpilek, ale przy takiej temperaturze musiałam pozostać przy ociepleniu się botkami i okutaniu swetrem, nie ma zdjęć bez sweterka ale musicie mi to wybaczyć (góra jest bezrękawna jak w Sensu). *^=^* 
Za to dla ocieplenia można się w spódnicy z pełnego koła pokręcić!
Of course last whole week was very warm and sunny, and today was only 3 degrees C!... I wanted to wear some peeptoes but I had to put on the tights, and boots and a cardigan which I didn't dare to remove even for a moment so you have to forgive me the lack of photos of the top part of the dress (it's just a sleeveless top like in Sensu). *^=^* 
But wearing the full skirt means when you're cold you can turn around and round and round!....





Tyle na dzisiaj, żegnam Was gorąco w tę zimną choć słoneczną niedzielę!
Ten wpis bierze udział w Visible Monday.
That's all for now, have a great and warm Sunday! This post is part od the Visible Monday.




EDIT: Na życzenie Ani wrzucam jeszcze zbliżenie na broszkę, to błyszczący gepard, oczywiście nic szlachetnego się w nim nie błyszczy... *^v^* Czy Wy też tak macie, że dopinacie jakieś broszki do danego ciucha i one potem na nim zostają, nosicie tę ozdobę z tą sukienką/marynarką i nie zmieniacie tego? Ja tak robię...
EDIT: I was asked to show the brooch so here it is, it's a cheetah. Of course it's a costume jewellery, nothing fancy. *^v^* Btw, do you also leave some brooches with a dress or a jacket and don't move it between different pieces of garment? I do!



40 comments:

  1. Kołnierzyk uroczy. A co on ma tam takiego przypięte?
    Stanowczo brak zdjecia ze zbliżeniem tego ozdobnego elementu.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Aaaa, rzeczywiście!.... Zaraz zobaczę, czy da się wyciąć zbliżenie z któregoś zdjęcia. ^^

      Delete
    2. Bardzo dziękuję za geparda. Kapitalny.

      Delete
  2. Przepięknie wyglądasz w tej sukience.
    Kołnierzyk powinien zostać.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Bardzo dziękuję! No, już teraz zostanie, bo wszyty na amen, z podszewką i w ogóle... *^v^*

      Delete
  3. Piękna sukienka, idealna dla ciebie! Tak sobie oglądam twoje sukienki i zazdroszczę aż takich fantastycznych umiejętności szyciowych. Ja ograniczam się do przeróbek i to bardzo rzadko. Nie jestem tak dokładna jak ty. Pozostaje mi tylko podziwiać, co czynię od dawna:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Bardzo dziękuję! Pamiętaj, że ja kiedyś też pierwszy raz w życiu siadałam do maszyny a każdy projekt uczy mnie czegoś nowego (i nie każdy jest tak udany, jak mi się wydaje, że będzie...). Trzeba próbować! *^v^*

      Delete
  4. Piękne te kiecki szyjesz ;) Kurcze... kiedyś i ja szyłam...hmm..
    Jak jeszcze popatrzę na jakieś nowe trzy ;) to się wezmę ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Bardzo dziękuję!
      Trzymam Cię za słowo, za trzy sukienki Ty pokazujesz swoją. *^O^*
      Kiedyś to ja haftowałam krzyżykami, może też bym do tego wróciła?...

      Delete
  5. Szanowny Mąż miał rację, co jednego i co do drugiego. Jak zwykle ;-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ach, ten mąż, bez niego byłabym jak bez ręki!.... *^v^* Bardzo dziękuję!

      Delete
  6. Wyglądasz kwitnąco :) Bardzo ładna sukienka.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Bardzo dziękuję! *^v^* To od tego słońca, ostatnio ciągle jest i jest!

      Delete
  7. beautiful dress! i think collar is a nice detail too.. and to answer your question - yes! i do find a perfect match to all my brooches, and remove them only when i need to wash the garment they are permanently attached to :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Thank you! *^v^*
      Oh, I'm glad I'm not the only one with the brooches habit!

      Delete
  8. Świetna sukienka i kołnierzyk do niej pasuje. Mąż miał rację :)
    Tak, też tak mam, że przywiązuję się do jednej broszki. Teraz mam czas na filcowego puzzelka od Felt Label :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Bardzo dziękuję! *^V^*
      A widzisz, czyli masz inaczej niż ja, bo ja wiążę daną broszkę z daną sukienką czy swetrem, i ona tam zostaje, i noszę ją wtedy gdy zakładam ten ciuch.

      Delete
  9. Sukienka wystrzałowa i myślę, że ten brak rękawów będzie niezauważalny, bo w połączeniu ze sweterkiem(a przyszłościowo zapewne sweterkami) wygląda super! kołnierzyk absolutnie konieczny, dodał uroku i tego "czegoś" co pasuje mi w sukienkach w kratę.
    u mnie jest różnie z tymi dodatkami: albo przywiązuję się do jednej rzeczy i ciągam ją niemalże do wszystkiego, albo coś wpasuej mi się w jakieś ubranie i tam zostaje; przyznaję jednak, że broszki używam od niedawna, podobnie jak wiszącą biżuterię. Zawsze, kiedy miałąm małe dziecko na ręku, albo zwyczajnie się bawiłąm z nimi, sięgało po wszystkie błyskotki i je próbowało zabrać. po wyrwaniu kolczyka z ucha poddałam się na jakiś zcas, a potem przywykłam do braku ozdób, aczkolwiek powoli - od jakichś 2 lat, wracam do nich:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Bardzo dziękuję! W sumie w bardzo zimną zimę będę mogła założyć pod spód białą bluzkę z długimi rękawami i na to sweter, jeśli zajdzie taka potrzeba.
      Ja oprócz broszek lubię duże wisiory, chyba muszę sobie uzupełnić kolekcję na wiosnę! *^v^*

      Delete
    2. ja mam całą kolekcję dużych i małych wisiorków, niektóre są po prostu wielkie, ale nie zmieniam ich często. jak już założę, to noszę, śpię i biegam w jednym:)

      Delete
    3. A wiesz, że ja w domu nic nie noszę? Za progiem mogę być obwieszona jak choinka na rękach i szyi, natomiast po wejściu do mieszkania od razu zdejmuję wszystko, z obrączką włącznie. *^v^*

      Delete
  10. Sukienka cudna zresztą jak wszystkie twoje uszytki :-) kołnierzyk bebe dodaje uroku, wdzięku i kobiecości, aż dziw , że jeszcze nie spróbowałam go nigdy uszyć. Muszę to nadrobić. Wyglądasz ślicznie, a ta czerwona pomadka to sam smaczek, też kocham czerwienie.....mniam......;-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Bardzo dziękuję! *^o^* Teraz ten kołnierzyk mi się spodobał i mam ochotę dodać go do następnych sukienek...
      Uwielbiam czerwone pomadki a to mój najnowszy zakup - Bell Hypoallergenic Creamy w kolorze 07, niesamowicie trwała, przetrwała na moich ustach tłusty obiad i dwie herbaty!

      Delete
    2. Dzięki za info odnośnie szminki :-) już kiedyś cię o numer koloru jakiegoś pytałam, pozdrawiam cieplutko :-)

      Delete
  11. A lovely look and great for twirling! Thanks for sharing with Visible Monday.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Thank you very much! I believe we should always find time for twirling in our lives! *^O^*

      Delete
  12. Mąż ma rację, że rękawy niepotrzebne: krótkie odcinały by się pod wąskim rękawem sweterka, a długie utrudniałyby włożenie tychże i też by pewnie nie współpracowały z dopasowaną dzianiną. Tobie ładnie w kołnierzyku, dobrze że Cię mąż namówił. Zresztą kołnierzyk leży znakomicie i daje wyraźne świadectwo Twoich umiejętności szyciowych. Sukces, kolejny sukces :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Bardzo dziękuję! *^o^* Wychodzi na to, że trzeba słuchać męża! ;-)

      Delete
  13. Pan Mąż miał całkowitą rację i co do rękawów, i co do kołnierzyka! Całość prześliczna!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Bardzo dziękuję! *^v^* Sam szyje więc ma oko do takich spraw!

      Delete
    2. Zapomniałam dodać, że uszyłam sobie spódnicę z 1/2 koła i... trochę mi brakuje tej objętości :)

      Delete
    3. To ja na wszelki wypadek nie będę ryzykować!... *^w^*

      Delete
  14. Great photo's ! I love a full A line dress .. love your twirling too <3

    Monica, www.pear-shaped-gal.com

    ReplyDelete
    Replies
    1. Thank you very much! *^v^*
      I always twirl while wearing a full circle dress, it's a habit, I cannot stop myself!

      Delete
  15. Połączenie kołnierzyk i rozcięcie super! Mąż się zna na rzeczy :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Bardzo dziękuję w imieniu swoim i męża! *^O^*

      Delete
  16. Pięknie, kobieco, szykownie - to tak w 3 słowach ☺

    ReplyDelete
  17. Aw, Joanna you look absolutely FAB!!

    ReplyDelete