Saturday, January 17, 2015

Burda 02/2015

Bierzemy po placku z daikona do ręki i oglądamy zdjęcia z lutowego numeru Burdy! *^v^*
Have a daikon Korean pancake and let's see what's in the February Burda's issue! *^v^*




I co na nich widzimy? Tym razem Burda częstuje nas całą gamą sukienek z prostokąta........ 
Podoba mi się tylko jeden model, który zaproponowano w dwóch wersjach kolorystycznych z cienkich tkanin i dzięki temu po związaniu paskiem robi nam się przyjemna sukienka gładko opływająca sylwetkę. Lubię takie koszulowe rozwiązania, można by tu nawet dodać mały kołnierzyk.
Let's see what we can see... This time Burda people decided to give us many rectangular dresses.........
I only like one pattern that was presented in two versions but the fabric is still thin and soft so when gathered with a belt the dress clings to the body nicely. I like the shirt dress form and I'd even add a small collar here.





Jest sukienka nie z pudełka, ale takich jerseyowych to już było w Burdzie milion, zabrakło im jednego modelu do zamknięcia numery i udali, że zaprojektowali coś nowego, czy co?...
There is one not boxy dress but we saw many jersey dresses in the previous Burdas very similar to this one. Were they short of one pattern to close this issue and pretended they designed something new?...




Za to zaintrygowała mnie spódnica, trochę podobna do modelu z plisowaniem z grudniowego wydania, tutaj w dwóch stylach - dłuższa jeansowa i krótsza z boucle.
I am truly intrigued by this skirt though, a bit similar to one from the December's issue with pleats, here are in two versions: boucle and jeans, I like both!






No i tyle z lutowej Burdy, poza tym mamy dziwne wielkie żakiety i bluzki, wszystko jakieś takie pudełkowe, niedopasowane, jakby to był numer dla  początkujących szyjących, którzy nie potrafią jeszcze dobrze pracować ze skomplikowanymi kształtami wykrojów.
That's all for me from February's Burda, apart from boxy dresses there are strange big jackets and blouses, everything made from rectangles, not fitted to the figure. As if it was a beginner's issue for those who are not familiar with working with curvy patterns.

***

Skoro już jesteśmy po plackach, to proponuję deser na słodko - brytyjski klasyk zwany ciastem Madeira.
If you finished the radish pancakes please have some British classic, a Madeira cake.




Bardzo lekkie ciasto z nutką cytryny, które piecze się w dużej formie, ale u mnie w wersji babeczek, bo po prostu MUSIAŁAM wypróbować nową silikonową formę w kształcie płatków śniegu! *^o^*
Very light with a hint of lemon, usually baked in a big pan  but I just HAD TO try out my new silicon baking snowflakes form! *^o^*





Zamiast 40 minut babeczki piekłam 20 minut, do suchego patyczka. Z silikonowej szczegółowej formy wychodzą bardzo łatwo (nasmarowałam foremkę masłem i wysypałam mąką, ale coś mi mówi, że nie musiałam tego robić). Zrobiłam ilość ciasta z połowy składników i dzięki temu mam tylko sześć babeczek, zjemy je w weekend i znowu będziemy się grzecznie odżywiać do następnego weekendu. *^-^*
Instead of 40 minutes I baked them for 20 minutes. I was curious whether it'd be easy to take the cakes out of that silicon detailed compartments but in fact I had no problems at all. I buttered and floured the pan but I have the feeling I didn't really have to. I made the batter dividing each ingredient in half so I ended up with only six cupcakes that we'll eat this weekend and have no temptations during the weekdays until next Saturday. *^-^*



A jutro lub pojutrze zapraszam na oglądanie nowego uszytku. Byłby już dzisiaj, ale oczywiście Burda znowu dała ciała z wykrojem i dekolt kończył mi się w połowie szyi a na plecach miałam garba z nadmiaru tkaniny!... Muszę to dziś poprawić, mam nadzieję, że do jutra wszystko będzie już gotowe i namówię męża na szybką sesję zdjęciową. *^v^*
Tomorrow or on Monday please come to see my new sewing project. I wanted it to photograph today but it turned out that Burda did it again with the pattern and I had a neckline that was high up to half of my neck and there was a hump on my back from the excess of fabric!....I'm going to fix this today and hope to have my photos taken by Robert tomorrow. *^v^*

22 comments:

  1. babeczki wyglądają przepysznie, mniam, mniam...., a i te placuszki bardzo mnie zaintrygowały, tylko muszę znaleźć tłumacza ;-) dla mnie fasony pudełkowe do noszenia są beznadziejne ale do szycia tak, bo właśnie jestem początkująca ;-) A tak poza tym dużo zdrówka, czasu i chęci na nowe uszytki :-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Bardzo dziękuję! *^O^*
      Nie ma co szukać, już Ci tłumaczę!
      Ok. 15 cm kawałek rzodkwi daikon obrać, pokroić w cieniutkie plasterki a potem każdy z nich na cienkie paseczki. Wrzucić do miski, zasypać ok. 1 ł soli, wymieszać i zostawić na ok 10-15 minut, żeby rzodkiew zmiękła. Dodać 1 siekaną dymkę, 1 siekane chilli (można pominąć, jak nie lubisz ostrych potraw), 1 szkl mąki, 1 jajko, 3-4 łyżki wody, wymieszać porządnie i smażyć jak placki ziemniaczane, posypać jedną stronę sezamem i białym pieprzem podczas smażenia. Podawać z sosem sojowym z sokiem z cytryny. *^v^*

      Delete
    2. Bardzo dziękuję aniele :-)

      Delete
  2. Sama nie wiem, jakie mam podejście do tych pudełkowych ubrań. nie liczę na to, że będą łądnie się układać na figurze, bo nie mam takiej jak Ty. moja talia nie jest aż tak wyraźna i bałabym się, że wyjdę klocowato.
    Spodziewałam się, że śnieżynkowa forma będzie super, ale efekt przerósł moje wyobrażenia. szczególnei to wyraźne odciśniecie wzoru. rewelacja.
    To, co jeszcze przykuło moją uwagę, to książka. mam taką, tylko inna okłądka, z samym królikiem, ale też ten sam ilustrator. Teraz jeszcze udało mi się trafić w SH na Andersena. Moja radość sięga szczytów, bo to chyba kompletny - albo bardzo bliski temu - zbiór jego prac, którego szukałam od wielu, wielu lat.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nawet osoba, która nie ma mocno zaznaczonej talii powinna nosić ubrania dopasowane z podkreśloną linią pasa - paskiem, wiązaniem bluzki czy sukienki cache coeur. Ubrania z prostokątów chowają każdą sylwetkę i mogą wyglądać interesująco na kobiecie szczupłej, ale kobietom okrąglejszym i wysokim nie dodadzą uroku, bo je poszerzą i powiększą.
      Do tej foremki specjalnie wybrałam takie ciasto, które było bez dodatków typu bakalie i wydawało mi się, że ładnie wypełni zakamarki formy. I udało się! *^v^* Bałam się wyciągania babeczek ale na szczęście silikon jest elastyczny. ^^
      Mam z tego wydawnictwa jeszcze Andersena i zbiór opowiadań o Sherlocku Holmesie, kupiłam je milion lat temu w warszawskiej księgarni im. B.Prusa na Nowym Świecie, była tam kiedyś półka z książkami po angielsku w niesamowicie niskich cenach! Kupiłam wtedy sporo XIX-wiecznej klasyki, po 10-15 zł za sztukę. *^o^*

      Delete
    2. to ja chodziłam na Koszykową, tam była taka księgarnia, gdzie za grosze można było wyszperać super książki. .
      Właśnie dlatego, że nie jestem aż tak szczupła, wybierałam ubrania dopasowywane, które podkreślały detale warte podkreślenia ;) unikałam tych workowatych, zbyt dużych, itp...

      Delete
    3. Pamiętam, na Koszykowej były nawet dwie księgarnie, jedna na Hali Koszyki. *^v^*
      Bardzo dobrze, że tak wybierasz ubrania! ^^

      Delete
  3. Śliczne to babeczki, zazdroszczę, że wychodzą bez trudu z foremek... Z mojej silikonowej foremki różyczkowej wcale nie chciały wyłazić...
    A Burda jak Burda... zamierzam polować na stare numery z lat 50-tych, może będzie z ich lepszy pożytek!

    ReplyDelete
    Replies
    1. A smarowałaś masłem i sypałaś mąką? Może to jest powód, że forma była niewysypana. Ja dziś wrzuciłam resztkę ciasta do silikonowej foremki na pojedynczą muffinkę (z IKEA) już bez smarowania i mąki, bo mi się nie chciało dla tej resztki ciasta, i... przylepiło się i nie wyszło tak czysto, a ona jest gładka bez szczegółów!

      Delete
    2. Chyba się posypię mąką zamiast popiołem w pokucie, bo wyznaję w pokorze, ze ani nie smarowałam, ani nie sypałam... to moja pierwsza tego rodzaju foremka i w sieci doczytałam, ze nie trzeba :)
      A tu są stare burdy :) http://allegro.pl/burda-mag-mody-1955r-wykroje-i5003277059.html
      Nawet znośna cena, poluję na choć jedną, żeby mieć podstawowe modele! :)

      Delete
    3. No już, już, nie posypuj się tylko następnym razem posyp foremkę. *^o^*
      Podobno nie trzeba, ale ja zawsze wkładam papilotki do foremki na muffinki, jakiś taki odruch. Tutaj papilotki nie zadziałają niestety.
      Ciekawe te Burdy, trzymam kciuki za Twoje polowanie!

      Delete
  4. theese cakes look delicious! i actually loved that new burda issue, but i love boxy shapeless stuff, so no surprise there :) think i'll make few of the tops from that issue, as soon as magazine hit the news stands here (that won't happen for 10 more days)

    ReplyDelete
    Replies
    1. You have the figure to pull such boxy shape off! *^v^* I would look enormous in rectangle.

      Delete
  5. Zjadłabym... Wyglądają obłędnie :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Już ich nie ma, pożarte!.... *^o^*

      Delete
  6. Fajny ten placek z daikona.:) I dosyć prosty się wydaje, to może spróbuję zrobić. Poza tym mam w domu maniaka jeśli chodzi o japońską rzodkiew.;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Bardzo polecam, robiłam wczoraj drugi raz i dodałam kimchi, pycha! *^v^*

      Delete
  7. Hello Friend! I like the skirt as well. I can see you making something great with that pattern. Your mold worked perfect! those cakes are beautiful. I had a heart shaped mold a couple years ago and it did not go well, half of my cakes stayed stuck in the mold. But i didnt spray or butter and flour so maybe thats why but i never used it again and then i got rid of it. :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Oh, you gave up too early!... *^v^* But on the other hand, I had some cupcake moulds that were total rubbish irrespective whether I buttered them or not...
      I lack the Autumn/Winter skirts so I thought about some checkered woolen one from that pattern. I must get the February Burda first and see the details.

      Delete
  8. Lutowa Burda mnie nie zachwyciła, za to te brytyjskie ciastka... Można dokładkę?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Och, dzisiaj już nie ma... Upiekłam razowe muffinki z tartym jabłkiem, mogą być? Z kremem z serka mascarpone i śniegową gwiazdką? *^o^*

      Delete