Saturday, December 30, 2017

Podsumowanie z kawałkiem ciasta

Proszę się poczęstować kawałkiem pomarańczowego placka według przepisu Yotama Ottolenghi. ^^*~~
Have a piece of semolina orange cake from the recipe by Yotam Ottolenghi's. ^^*~~



I po świętach, ufff!... *^v^*
Nie było tak źle, szczerze mówiąc było całkiem miło. Prezenty się podobały, jedzenie udało się wyjątkowo smacznie, wszyscy wytoczyli się z mieszkania niczym śniegowe kule tak więc tradycji objedzenia się po kokardkę stało się zadość!
And the holidays are over, phew!.... *^v^*
It wasn't that bad after all, in fact it was quite nice. Gifts were spot on, food was really good this year, everybody rolled out from my mother's house like snowballs so we managed to keep the tradition of eating well beyond being full, as usual!

Chciałabym pokazać Wam co dostałam pod choinkę. To książki, które sama wybrałam i naprawdę trafiłam w dziesiątkę!
Najpierw kuchnia Bliskiego Wschodu - kto nie zna Yotama Ottolenghi? Ten słynny kucharz wydał już trzy książki z przepisami na dania wytrawne i niedawno czwartą z samymi wypiekami na słodko. Ja zaczynam przygodę z jego kuchnią od "Całej obfitości". Przerzuciłam na szybko strony z przepisami i bardzo się cieszę na ich testowanie! Na razie wybrałam jedną z zup - tylko dlatego, bo miałam składniki i chciałam je zużyć, przepis bez zdjęcia, więc nic mnie wizualnie nie mogło zaintrygować, a zupa wyszła... genialna! Robert chwalił z każdym kęsem. *^v^* (przepis na ciasto na początku wpisu pochodzi z książki Yotama "Jerusalem" i znam go od jakiegoś czasu, to ciasto już pojawiło się kiedyś na blogu a na przepis trafiłam w Sieci).
"Kaukasis" to podróż przez dania kuchni rodzinnej autorki Olii Hercules, przenosimy się do Gruzji i innych krajów Kaukazu, terenów targanych wojną ale jednoczących się przy wspólnym stole. Zapowiada się to świetnie, choć od razu mam jedną negatywną uwagę do polskiego wydawcy, bo nie lubię niedbalstwa - w wielu miejscach w książce trafiamy na odnośnik do strony 234, na której powinna się znaleźć lista sklepów oferujących gruzińskie przyprawy i nietypowe składniki. Jednak w polskim wydaniu ta strona jest... pusta! Rozumiem, że pewnie wymienione tam sklepy wysyłają zamówienia tylko do Wielkiej Brytanii, ale w tej sytuacji redaktor polskiego wydania powinien usunąć odnośniki ze wszystkich przepisów, a nie odsyłać czytelnika do białej strony...

I'd like to show you what I got for Christmas. These are the books I chose myself and I chose well!
First the Middle Easter cooking - who haven't heard of Yotam Ottolenghi? That famous chef published three cookbooks and recently the fourth one with cakes and desserts. I've started my Ottolenghi's adventure with the "Plenty More". I looked through the recipes briefly and I'm looking forward to testing them! I've made one soup because I had the ingredients and wanted to use them up, the recipe had no photo so there was nothing to inspire me visually and the soup turned out great! Robert was praising it with every spoonful. *^v^* (the semolina cake above comes from the book "Jerusalem" and I've already shown it on the blog before, I don't have this book, I found the recipe on some blog once).
Then, "Kaukasis" by Olia Hercules that transfers us to Georgia and other Caucasian countries, divided by the wars but united at the table. I have high hopes connected with this book but I hate the Polish editor for removing the page with all the online shops selling the unusual ingredients... The page is just blank but in the recipes every now and then we can read "go to page 234 for the list of shops"... What a negligence!




A dwie kolejne książki to powrót do kuchni polskiej końca XIX-go i pierwszej połowy XX wieku. Całkiem przypadkiem trafiłam niedawno na dwie pozycje napisane przez blogerki - Monikę Śmigielską z bloga Kuchenny KredensAnnę Włodarczyk ze Strawberries from Poland.  Obydwie panie pogrzebały w starych książkach kucharskich i zaprezentowały wiele interesujących przepisów, zarówno obydwie książki jak i blogi są warte poznania. No i popatrzcie na sukienkę pani Moniki na okładce, czyż nie chce się Wam od razu biec do maszyny do szycia? Mnie się chce! I już intensywnie poszukuję takiego materiału! *^V^*
The following two books are the way to return to the kitchen in the XIX and first half of the XX c in Poland. Looking for something else I stumbled upon those two books by the Polish bloggers - Monika Śmigielska from Kitchen Cupboard and Anna Włodarczyk from Strawberries from Poland. The ladies looked through the vintage cookbooks and chose a very interesting selection of recipes, both the books and their blogs are worth getting to know. And just take a look at Ms Śmigielska's dress on the cover, isn't it just wonderful? I feel I need such dress in my life and I keep looking for similar fabric! *^V^*




Ostatnią książką, jaką znalazłam pod choinką była podwójna kolekcja "Zielone koktajle" - bogaty zbiór przepisów, które na pewno mnie zainspirują do poświątecznego detoksu i robienia wiosennych napojów pełnych zdrowia. Mikołaj, który dla mnie wybrał tę pozycję chyba dobrze mnie zna! ^^*~~
The last book is the huge collection of "Green Cocktails" - a selection of shakes or smoothies in many colours and flavours that will definitely help me to detox after holiday gluttony and inspire me to make Spring drinks full of health. Santa Claus who got it for me must know me well! ^^*~~


***

Koniec grudnia to czas podsumowań, więc i u mnie szybkie posumowanie roku 2017. To był jeden z najtrudniejszych okresów w moim całym życiu, po pierwsze ze względu na chorobę i operację mojej mamy, a po drugie ze względu na przemiany, jakie zaszły we mnie. Doprowadzona do nagromadzonej przez lata ostateczności pierwszy raz w życiu powiedziałam komuś "nie" i nareszcie poczułam się dobrze w tej relacji, poczułam się jak dorosły który daje sobie prawo do decydowania o własnym życiu.
Z drugiej strony, to był rok przełamywania moich strachów, również tego związanego z nowym kotem - bardzo długo nie chciałam "pożegnać" Ryszarda i zrobić miejsca dla nowego zwierzaka, ale kiedy się zdecydowałam w naszym domu zamieszkały dwie puchate kulki pełne miłości! ^^*~~ Byliśmy w Japonii i jak zwykle przywieźliśmy garść wspaniałych wspomnień i planów na przyszły rok. Nawiązałam nowe znajomości, co w moim życiu introwertyka tak często i łatwo się nie zdarza... *^v^* Ogólnie rzecz biorąc, rok 2017 był na plusie!
The end of December is a time to look back at the passing year so let me make a quick summary too.
2017 was one of the most difficult times in my life. First, because of my mother's illness and a surgery she went through. Second, because of the changes that occurred in me. At some point I felt pushed over the edge and said "no" to somebody for the first time in my life, and it felt good, as if I was finally able to take my position as an adult and decide on my life.
On the other hand it was a year of fighting with my fears, also the fear of having new cat - I didn't want to say goodbye to the image of Ryszard's for a long time and make room in my heart for some new pet but when I did, two fluffy balls of love started to live with us! ^^*~~ We went to Japan and as always we brought back lots of great memories and new plans for the next trip. I made some new friends which is not that easy or happens too often in my introvert's life... *^v^* In general, year 2017 was a good one!

Robótkowo było tak - tylko sześć sukienek. Ale czy "tylko"? Na pewno to mniej niż w latach poprzednich ale prawie wszystkie (oprócz tej żółtej, której jeszcze nie polubiłam) okazały się dobrym wyborem. Zrobiłam też sześć projektów na drutach i znowu są to swetry kochane i noszone na okrągło.
Craft wise was like that - only six dresses sewn. But, is it really "only"? It's not as many as in the previous years but almost all of them were the good choice (I'm not sure about the yellow one...). I also made six knitted projects, all of them worn and loved.




Sporo malowałam rozwijając swój akwarelowy warsztat, dużo czytałam, za to zupełnie zaniedbałam lalki, co zamierzam nadrobić w przyszłym roku. Chciałabym też wyjść poza szycie sukienek i poszerzyć asortyment uszytych projektów o spodnie i nakrycia wierzchnie. A generalnie moje postanowienia na nowy rok to: więcej sukienek, więcej czerwonej szminki, więcej radości z rzeczy małych, podróż do Japonii (i jeśli się uda, do Edynburga. Canella, już nadrabiam zaległości czytelnicze! *^O^*), więcej smakowitości zjedzonych, ugotowanych i pokazanych na blogu, bo pysznymi rzeczami należy się dzielić. ^^*~~
I painted quite a bit working on my watercolour skills, read quite a lot  but I forsaken the dolls somehow which I'd like to make up for next year. I'd like to go beyond my dresses comfort zone and sew some trousers and coats too. My new years resolutions are: more dresses day by day, more red lipsticks, more little things that make me happy, trip to Japan (and maybe to Edinburgh as well), more tasty food eaten, cooked and shared on the blog because all the yummy things should be shared. ^^*~~



Życzę Wam wspaniałego nowego roku 2018! *^V^*~~~
Have a great new year 2018! *^V^*~~~

22 comments:

  1. Joanna, no i znowu mnie zainspirowałaś. Po Nowym Roku koniecznie oglądnę w Empiku, obydwie ksiązki i tę z japońską i tę z gruzińską kuchnią. Przypuszczam, że w tej japonskiej znajdę przepisy wegańskie również. Co do dziergania i szycia, to wyjątkowa z CIebie dziewczyna. Dla mnie wydzierganie takich pięknych rzeczy to jak zdobycie Korony Ziemi conajmniej ;) To samo szycie. Dziękuję i wzajmnie życzę Tobie i Twojej człowieczo-kociej rodzince najlepszego na Nowy ROk . pozdrawiam A.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Bardzo dziękuję za życzenia i przemiłe słowa na mój temat!... *^-^*~~~
      Pisząc o kuchni japońskiej masz na myśli książkę Yotama? On nie jest Japończykiem, pochodzi z Izraela a gotuje łącząc składniki i techniki stosowane w kuchniach Bliskiego Wschodu i świata Zachodniego. I myślę, że wegańskie przepisy też tam się znajdą, i takie które łatwo zweganizujesz. Natomiast w "Kaukasis" jest bardzo dużo przepisów roślinnych!
      Pozdrawiam serdecznie!

      Delete
  2. Wishing you All the Best for 2018

    ReplyDelete
    Replies
    1. Thank you! All the best to you too! *^V^*

      Delete
  3. Happy New Year! Your projects that you have done are simply AMAZING!!!! and love all the books! Here is to your 2018!!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Thank you very much! *^v^* Happy 2018!!!

      Delete
  4. Sweet! It looks yummy! I love all of garments, especially the plaid dress is cute. Happy sewing and 2018(^○^)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Thank you very much! Happy sewing to you too! *^V^*~~~

      Delete
  5. Wszystkiego dobrego na Nowy Rok! Pociechy z kotów, spełnienia pragnień i wymarzonego Edynburga!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Serdecznie dziękuję!!! Wszystkiego najlepszego! (´▽`*)

      Delete
  6. Asieńko,
    wszystkiego dobrego.
    aska

    ReplyDelete
    Replies
    1. Bardzo dziękuję!!! Wszystkiego wspaniałego! (●´ω`●)

      Delete
  7. Mam nadzieję, że Rankin Ci się spodoba, to straszna odpowiedzialność, tak coś komuś polecić ;-)
    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nie denerwuj się, czytam pierwszą część i mi się podoba! *^v^* Bardzo dziękuję i Tobie życzę wspaniałego roku 2018!

      Delete
  8. Tobie również wspaniałego, obfitujęcego w nowe doznania - estetyczne, smakowe, podróżnicze, nowe umiejętności 2018 Roku!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Bardzo dziękuję! ^^*~~ Już nie mogę się doczekać, co mi przyniesie nowy rok! Wszystkiego najlepszego!!!

      Delete
  9. Wspaniałe prezenty :D nic tylko gotować i jeść!
    Dobrze, że nauczyłaś się mówić nie. Sama mam ciągle z tym problem...
    Czekam na kolejny rok i Twoje prace ;) I na kolejne relacje z podróży ;) I zdjęcia kotów. Za mało ich!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Na razie pozaznaczałam karteczkami co chcę wypróbować i zastanawiam się, jak to zrobić, żeby zapamiętać ten milion przepisów do ugotowania ze wszystkich książek jakie mam!.... (^w^)
      Do powiedzenie "nie" dojrzewałam całe moje życie i uwierz mi, jeszcze niedawno byłam przekonana, że absolutnie nie mogę tego wyartykułować do tej właśnie osoby, do każdego innego tak, ale nie do tej! A jednak przyciśnięta do gleby nie wytrzymałam i okazało się to prostsze niż myślałam, chyba właśnie czasami potrzebujemy tego bodźca ostatecznego, żeby się odważyć. Trzymam kciuki i wierzę, że kiedyś Tobie też się uda!
      Koty są już w najnowszym wpisie. *^V^*

      Delete
  10. Niech zatem ten rok przyniesie duuużo dobrego :-) Udane były sukienki i sweterki w 2017, na blogu pojawiały się śliczne akwarelki, zdjęcia fantastycznych potraw, ciekawe książki, ciekawe miejsca odwiedzone. Miło tu wpadać i poczytać co tam u Ciebie i u kotów :-) Najlepsze życzenia dla Was wszystkich!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Bardzo się cieszę, że tak postrzegasz mój blog i dziękuję za życzenia, obiecuję utrzymać poziom! *^V^*

      Delete
  11. I kotów nie ma. ;( Ale za to gwiazdki dostałaś śliczne (chociaż ja nie znam Yotamy, to jednak jego ciasto wygląda super)
    Tak sobie myślę, że lepiej sześć noszonych i kochanych niż dwadzieścia zalegających po szufladach. Pozdrawiam!!

    Ps.. Czekam na lalki (i na koty)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Koty są w najnowszym wpisie! *^O^*
      Masz rację, już wyrosłam z dziergania i szycia wszystkiego co mi tylko wpadło w oko (tak kiedyś robiłam...), teraz wolę coś przemyśleć i dopasować do siebie.
      Od kilku dni popatruję na gablotę z lalkami, więc kto wie... ^^*~~

      Delete