We wrześniu odbyła się coroczna uczta Dracońska, tym razem wyjątkowa bo było na niej kilka osób, których dawno w rekonstrukcji nie widziano. Na przykład ja! ^^*~~ Oraz jeszcze kilka osób, które podobnie jak ja powróciło do tej zabawy w historię, i jeszcze kilka zupełnie nowych twarzy w Draconii.
Miejsce ucztowania w tym roku zaproponował kolega, który w Ranczu Kocieczyn pod Kielcami trzyma swojego konia. Do dyspozycji mieliśmy łąkę z daleka od domów, dostęp do wygodnej przemysłowej kuchni a także dla chętnych pokoje z łazienkami, z czego część osób skwapliwie skorzystała (tak, my z mężem też), i to była świetna decyzja bo najpierw cały dzień wiał przeraźliwie silny wiatr a kiedy po zmroku ucichł i zdawało się, że już nic nam nie będzie przeszkadzać - tuż przed północą zaczął padać deszcz... Mało co tak mnie wtedy ucieszyło jak możliwość powrotu do suchego i ciepłego pokoju, gdzie wzięłam gorący prysznic i zakopałam się w piżamie pod kołdrę!... *^0^*~~~
Ale wracając do uczty - zjechało na nią sporo ludzi, stoły jak zawsze uginały się od jedzenia, a ponieważ wzięłam na siebie zadanie fotograficznej dokumentacji imprezy i zapomniałam poprosić, żeby ktoś inny mnie uwiecznił, to jedyne zdjęcie stroju jakie mam (oprócz kilku na których widać moje plecy) to takie...
Ale nic strasznego się nie stało, ponieważ dwa tygodnie później miałam okazję zrobić sobie zdjęcia w nowych ciuchach, albowiem pojechaliśmy z rewizytą na ucztę zaprzyjaźnionej grupy Wesoła Kompania pod Żelazową Wolę. Zawieźliśmy drobne upominki - siedmiokilowego melona i tartę z soczewicą i twarogiem, którą upiekł mój mąż. *^v^*
Oczywiście we wrześniu tkałam taśmy tabliczkowe. Zaczęłam tuż po powrocie z Dracońskiej uczty, bo chciałam wymienić dotychczasową taśmę, na jakiej nosiłam kiedyś lunule - drapała w czoło i nie była zbyt ładna, a na pewno nie był to historyczny wzór. Tak więc, utkałam sobie naczółek z wełny według wzoru ze znaleziska w Gniezdowie, Rosja, X w.
Utkałam też taśmę opartą na wzorze ze znaleziska z Kałdusa (Kujawsko-Pomorskie), X-XII w. i podarowałam Księciu Draconii podczas uczty. *^v^*
Zrekonstruowałam też wikińską sukienkę fartuchową ze znaleziska w Hedeby -wszystkie szwy przykryłam plecionym sznurkiem składającym się z trzech czerwonych i trzech żółtych nitek! Najpierw próbowałam go zapleść jak zwykły warkocz, ale przy ośmiu metrach nici okazało się to niemożliwe, więc poszłam po rozum do głowy i kupiłam... klocki do koronek!!! *^0^*~~~ Wtedy praca nabrała tempa i sensu!
Tkam nieustannie, dłubię w drewnie, nastawiam do fermentacji kolejne porcje natto kiedy zjemy poprzednie słoiki, rozważam domowe kimchi i kkadugi z białej rzepy. Mam materiały na kolejne rekonstrukcje (i jedną sukienkę, która wyszła dużo za duża i powinnam ją zmniejszyć na przyszły sezon, już nawet jest pospinana szpilkami, tylko szyć!). Cały czas z entuzjazmem chodzę dwa razy w tygodniu na siłownię, tym bardziej, że mój progres jest wciąż duży i bardzo motywujący!
Bizantyjski Egipt, Antinoopolis, 395-641 AD
Halikko, Rikala, Finlandia, XI w.
***
Zrobiłam obiecaną listę stron, z których korzystam podczas tworzenia drzewa genealogicznego mojej rodziny:
Do stworzenia mojego drzewa używam strony My Heritage - jest wersja darmowa, ale ja mam płatny roczny abonament, dzięki czemu mogę dodawać do drzewa dużo więcej ludzi, zdjęć, faktów. Jeśli inny użytkownik tej aplikacji ma tych samych przodków w swoim drzewie, to dostajemy powiadomienie i możemy obejrzeć, czy to są te same osoby, i dzięki temu uzupełnić swoje drzewo. Jest też wyszukiwarka obejmująca tysiące tekstów źródłowych (bazy danych metryk, spisy powszechne, gazety, itd).
Geneteka - to źródło poskanowanych aktów urodzenia, ślubu i zgonu z terenów całej Polski i częściowo z Ukrainy, Litwy, Białorusi i Rosji (jeśli się zachowały i zostały wprowadzone do bazy, to wciąż trwający proces). w tabelkach znajdziemy podstawowe informacje - nazwiska, daty, i jeśli istnieje skan to możemy sami przeczytać dany dokument, ale trzeba pamiętać, że wiele z nich jest nieczytelne/naskrobane jak kura pazurem, dodatkowo wiele dokumentów z terenów Mazowsza jest po rosyjsku albo po łacinie, pisane odręcznie...
Metryki - wyszukiwarka metryk na Genetece.
Szukaj w Archiwach - archiwa państwowe: akta, metryki, mapy, zdjęcia, kolekcje, dokumentacja techniczna, itd.
Arolsen Archives - archiwa poświęcone osobom wywożonym do pracy przymusowej w Niemczech i przetrzymywanym w obozach koncentracyjnych podczas II Wojny Światowej.
AGAD - Archiwum Główne Akt Dawnych.
IPN - wyszukiwarka osób represjonowanych.
IPN Centrum Informacji o Ofiarach II Wojny Św.
Find A Grave - międzynarodowa wyszukiwarka grobów. Inne tego typu strony: Webcmentarz, Ecmentarze, Mogiły, BilionGraves, Grobonet. Polecam też sprawdzać czy konkretne cmentarze, na których są pochowani albo podejrzewacie, że są tam pochowani Wasi przodkowie nie mają stron www, bo wiele z nich ma już mapki online.
Warszawa granice cyrkułów - adresy warszawskich ulic przetłumaczone z systemu powojennego na współczesny. Podobnie Taryfa domów dla Warszawy.
Bardzo polecam konto na Instagramie o nazwie Duchy Przodków, na którym genealog Marta Maćkowiak podpowiada dużo przydatnych stron źródłowych. Fajne też są Galicyjskie Drzewo, Marta Sobota. Genealogia genetyczna, Anna Pokrzywiec. Genealogia chłopska.
***
Jesień rozgościła się na dobre. Skąd wiem? Bo od końca sierpnia cały czas POŻERAM jabłka, figi, grzyby, kupiłam wielką butlę syropu klonowego, do czego mogę dosypuję orzechy, wjechała pierwsza dynia i duszone fasole. Robert na uczty piekł tarty z mieszanką soczewic i strączków i twarogiem, ale pod koniec września zmienił nadzienie na takie z fety i dyni. *^V^* Lada dzień rozmrożę ostatni zapas bigosu, przypomnieliśmy sobie o flakach po mediolański (flaki wołowe z dodatkiem pasaty pomidorowej, fasoli i parmezanu). W październiku czeka na mnie mój dzień urodzin, który spędzę w sposób szczególny, ale o tym - następnym razem! *^0^*~~~
Życzę Wam, żeby każdy dzień w październiku był chlebooooski i do przeczytania za miesiąc! ^^*~~



















No comments:
Post a Comment