Showing posts with label tea. Show all posts
Showing posts with label tea. Show all posts

Wednesday, December 16, 2015

抹茶ラッテ

Plany na jutro - upiec milion najróżniejszych ciastek na prezenty, uffff..... 
Tak ja dzisiaj, zacznę jutro dzień kubkiem matcha latte a potem zakasam rękawy i do pracy! *^-^*~~~
Plans for tomorrow - bake millions of cookies for gifts... 
Just like today, I'll start my Thursday with a cup of matcha latte to give me strength and I'll bake like there's no tomorrow! *^-^*~~~




Jak przygotowania do świąt? Gotujecie i sprzątacie jak szalone? Dom przystrojony? Choinka ubrana? Prezenty spakowane?  
Taki brzydki ten grudzień, że wcale nie czuję ochoty na świętowanie, plusowe temperatury, śniegu nie ma i raczej nie będzie, wilgoć w powietrzu, szaro-buto... Wydziergałam nowy żakardowy sweter, ale do zdjęć przydałby mi się ośnieżony krajobraz, tylko skąd go wziąć? Coś czuję, że w najbliższym czasie będę Wam pokazywać ciastka i ciastka... 
To ja teraz znikam, zaplanować jakie ciastka upiekę!
How are the holidays preparations? Have you been cooking and cleaning like crazy? Houses already decorated? Gifts wrapped in paper?
December is so ugly this year that I don't feel like celebrating at all... There's no frost or snow, and there won't be, the air is moist and unpleasant, the sky is all grey... I finished a new fair isle cardigan but I really really need a scenery full of snow for the photos, and there's no hope for that till the end of the year. I think I'll be showing you cookies and cookies in the following posts...
Okay, so now I'll go and plan which cookies to bake tomorrow!  

Thursday, November 10, 2011

Herbaciana

Intensywnie Kreatywna, tylko powiedz, że nie musi robić ciasta francuskiego od zera, to było gotowe. *^v^*

Random Forest, to było Muzeum Browaru Yebisu. ~^^~ Odniesienia do Evangeliona były za to wszędzie indziej, najwięcej na Akihabarze,
Bardzo dziękuję za życzenia, nie czuję ograniczenia, że mogę je przyjmować tylko w dzień urodzin, w zasadzie chętnie wysłucham różnych miłych życzeń przez cały rok! *^v^*

***

Below I'm talking about different teas and coffees I got to test from the Polish online shop.

Jestem wielką miłośniczką herbaty, piję jej dużo i często. Kiedyś kupowałam bardzo dużo herbat smakowych, a od kilku lat rozsmakowałam się w czystych herbatach gatunkowych. Jeśli nie wiesz, co dać mi na prezent, może to być puszka dobrej czarnej lub zielonej herbaty, i na pewno będę zadowolona! *^v^*
Dlatego skorzystałam z okazji do przetestowania kilku herbat dostępnych w ofercie sklepu internetowego SzlachetnySmak.pl

Zanim przejdę do opisu herbat muszę wspomnieć o czymś, co bardzo mi się w tym sklepie podoba, a co niestety nie jest stałą praktyką w innych sklepach z kawą/herbatą. Kiedy przez lata kupowałam smakowe herbaty w sklepach stacjonarnych, ceny przy poszczególnych gatunkach oznaczały x zł za 100 g (oprócz białych herbat sprzedawanych na sztuki), tak było zawsze i do tego byłam przyzwyczajona. Niestety w kilku sklepach internetowych zauważyłam, że na pierwszy rzut oka kuszą one klienta bardzo niskimi cenami a potem, po kliknięciu w dany produkt okazuje się, że niska kwota to cena za 50 g, nie za 100. SzlachetnySmak.pl podaje swoje ceny za 100 g produktu i to mi się bardzo podoba.

- mieszanka herbat cejlońskich z dodatkiem owoców papaji, hibiskusa i malwy



Owocowe nuty są dobrze wyczuwalne zarówno w zapachu jak i w smaku herbaty, zaliczyłabym ją do herbat jesienno-zimowych, cięższych, rozgrzewających po spacerze w mokre lub mroźne przedpołudnie.


- cejlońska mieszanka z dodatkiem ananasa, hibiskusa i płatków słonecznika z akcentem tropików


Ta herbata jest tak atrakcyjna wizualnie, że mogłabym ją ustawiać w słoiczkach na półkach lub usypywać z niej obrazy. ~^^~


Napar jest jasny, przejrzysty, ma piękny owocowy zapach a dodatki smakowe nie tłumią charakterystycznej goryczki zielonej herbaty (co dla mnie jest zaletą). Pierwszy trzyminutowy napar jest łagodny, a drugi pięciominutowy mocniejszy, ale nie nadmiernie gorzki, z czym często spotykałam się w zielonych herbatach.


Dostałam też do przetestowania dwie kawy. Choć kawoszem nie jestem i w zasadzie kawa mogłaby dla mnie nie istnieć, od czasu do czasu lubię wypić filiżankę smakowej małej czarnej, preferencyjnie z mlekiem i koniecznie z pianką. *^v^*

Dlatego po obiedzie zaparzyłam sobie kawę Arabicę Irish Cream, która pachniała tak mocno, że czułam ją przez bąbelkową kopertę i foliową torebeczkę, w którą była zapakowana. *^v^*
(szkoda, że przysłano mi ją w wersji zmielonej, jeśli już pijam kawę, to wolę kupować ją w ziarnach i sama mielić tuż przed parzeniem).


Jak się spodziewałam, to łagodna bardzo aromatyczna kawa, dla mnie idealna z kostką brązowego cukru, do niedzielnego deseru po smakowitym obiedzie, podałabym do niej kieliszek likieru Irish Cream dla dopełnienia rozpusty. ~^^~


Następnego dnia do śniadania testowałam czarną herbatę Słodki Owoc - cejlońską mieszankę z bananem i kwiatem słonecznika.


Herbata ma ciemny napar i bardzo przyjemną delikatną słodycz, która jest obecna mimo braku cukru (nie słodzę herbat).


Przysłano mi też zieloną herbatę Słodka Tajemnica o nieznanym mi składzie, gdyż aktualnie nie ma takiego produktu na stronie sklepu (wydaje mi się, że w mieszance jest kwiat słonecznika, hibiskus i jakiś karmelowy dodatek) i kawę Arabica Brazylia Santos (niestety nie wiem, czy ciemną czy jasną, również zmieloną). Te dopiero wypróbuję.

Strona sklepu SzlachetnySmak.pl jest przyjemna dla oka i przejrzysta, oprócz herbat i kaw (naturalnych, smakowych, ziołowych) można się w nim zaopatrzyć w akcesoria do przyrządzania i picia tych napojów oraz prezenty (ozdobne pudełka, słodycze, itp).

[Przy okazji testowania herbat i kaw pokazałam część mojej kolekcji filiżanek i kubków. *^v^*]