Wednesday, September 24, 2008

Dziennik z podróży/Art journal


Do Bułgarii zabrałam mały zestaw przyborów malarskich, papierów i innych przydatnych rzeczy i prowadziłam art journal - artystyczny dziennik z podróży, a ujęłam go w niekonwencjonalna formę harmonijki chowanej w twarde okładki.
I took with me to Bulgaria a small selection of paints, papers and other stuff helpful in making art, and I was creating an art journal in an unconventional form - a harmonica hidden in hard covers.


Możliwość obejrzenia artysty w plażowym negliżu podczas tworzenia. *^v^*
Possibility to see the artist in the beach negligee, creating. *^v^*
Moje miejsce pracy.
My working space.
Inspiracją do tego dziennika są prace Elisabeth Bunsen i jej przepiękne dzienniki, obfite w kolory, tekstury i kształty. Mam nadzieję, że kiedyś będę równie odważna w tworzeniu moich prac, bo cały czas jeszcze czuję, że powierzchnia kartki trzyma mnie mocno przy sobie i nie daje za bardzo odstawać w górę. *^v^*
My inspiration for this journal are the works by Elisabeth Bunsen and her beautiful journals, full of colours, textures and shapes. I hope to be equally brave while creating my works, because I can still feel I cannot leave the surface of the page and go up too much. *^v^*

Okładka - z zewnątrz. / Cover - outside.

Okładka - wewnątrz. / Cover - inside.
Strony po kolei. / Pages one by one.






13 comments:

  1. oh Joanna - your travel journal is just fantastic! I also do like the work of E Bunsen, but your work is good! It looks like your creative mojo is back once more - good to see!!
    Its possible that a holiday is just the thing for creative stimulation!

    ReplyDelete
  2. ale fajowski skrapik :-) podziwiam, podziwiam

    ReplyDelete
  3. wonderful journal, very inspiring:)

    ReplyDelete
  4. Nie ma co - fantastyczny dziennik! :)

    ReplyDelete
  5. To się nazywa Dziennik z podróży!Świetny.
    Podoba mi się niezmiernie ; szczególnie kartonik z czekolady Toblerone- to tygryski lubią najbardziej

    ReplyDelete
  6. Twoj dziennik jest super!
    Moje pamiatki z podrozy w rodzaju biletow, wejsciowek, pocztowek, przewodnikow itp. zazwyczaj koncza w papierowej torbie na dnie szafy.
    Jakbym umiala zrobic taki ladny dziennik jak twoj, z duma trzymalabym go na kominku w salonie!

    Swietna sprawa ;o)

    ReplyDelete
  7. To jest rewelacyjny pomysł, a Twój dziennik jest przepiękny!
    Zawsze marzę o tym, żeby też zrobić taki dziennik podróży z wyjazdów. Jednak mój charaktery podróżowania trochę mi to utrudnia. Jeździmy z plecakiem na plecach, czasami każdy dzień spędzamy w innym miejscu, więc to ciągłe przemieszczanie się, pogniecione rzeczy w plecaku, który nigdy nie jest do końca rozpakowany. I wtedy myśli się o tym, żeby zabrać jak najmniej rzeczy i jak najwięcej zobaczyć, więc ani miejsca w plecaku na dodatkowe rzeczy, ani czasu na wykonywanie. Ale może to tylko wymówki. I tak zawsze biorę ołówki, czasem kilka kredek, długopis, zeszyt.. i robię zapiski albo szkicuję to, co akurat mam przed oczami. Zbieram tez różne bilety i inne rzeczy, które możnaby umieścić w takim dzienniku.
    Potem chcę taki dziennik zrobić już w domu, po powrocie, ale umyka mi to w sprawach codzienności.
    Szkoda. Ale może w końcu kiedyś się uda mi coś podobnego zrobić :)

    E.milia

    ReplyDelete
  8. Bajeczny pamiętnik - piękny pomysł z którego warto skorzystać, u mnie niezorganizowane pamiątki ląduje zwykle po odleżakowaniu swojego - w koszu. Wobec dołującej aury za oknem zachwycam się Twoim wakacyjnym stanowiskiem pracy - tyle pięknych kolorów i światła !!!

    ReplyDelete
  9. Noo na dobre mnie zainspirowałaś. Powyciągałam wszelkiego rodzaju pamiątki z wyjazdów z ostatnich 2 lat, wszelkie bilety, ulotki, plany miast itd itp. W tym roku mało się uzbierało, w tamtym roku jakoś tego więcej. I biorę się do dzieła!
    W ogóle wcześniej myślałam o formie zeszytu, ale chyba ściągnę od Ciebie taką harmonijkę..
    Dziękuję, potrzebowałam właśnie takiego bodźca, żeby się zająć za porządkowanie wakacyjnych wspomnień :)

    E.milia

    ReplyDelete
  10. Piękny! Podziwiam, że znalazłaś czas i chęć na zrobienie. Ja dopiero w domu wyklejam album, ozdabiając go pamiątkami. Ale zapędów malarskich niestety nie mam.

    ReplyDelete
  11. I enjoyed every page of it! I'm honored to see some of those papers I sent you :) I love your work space...many times I do things mainly on my couch! I really like real pictures like that. Your journal came out fantastic!

    ReplyDelete
  12. Oh wow that is awesome!! Looks like you were inspired for sure!!! not just by your trip but by another artist.

    ReplyDelete