Saturday, March 05, 2011

Pani Paseczkowa / Lady Stripes

Terra, tylko zalewa się, jak naszy grzybki w occie.


Fanaberio, znasz i nie zgadłaś? *^v^* Zobaczę, jak mi wyjdzie taka wersja i może pokombinuję z różnymi zalewami, bardziej słodkimi, bardziej korzennymi.

Kalino, a Burda "cienka" w jakim sensie? Objętości czy jakości wzorów? Bo jeśli chodzi o objętość, to modeli jest tyle samo co zawsze, tylko arkuszy z wykrojami jest o połowę mniej (drukują teraz wszystko na czterech zamiast na ośmiu, normalnie Meksyk i oczopląs!...). A jakościowo też nie jestem zachwycona, bo głównie suknie ślubne... Ale podobają mi się spodnie i ten żakiet z bufkami.

Zulko, z niewiadomych dla mnie przyczyn od kilku postów Twoje komentarze nie zapisują mi się pod wpisami, ale melduję, że je dostaję mailem i wszystko czytam. ~^^~

***

Czy nie uważacie, osoby szyjące, że przydałby nam się portal na wzór drutowego/szydełkowego Ravelry, na którym można by zobaczyć, jak dany model z Burdy, Vogue czy McCall's uszyły różne osoby, z jakich tkanin, jakich modyfikacji dokonały? A może jest takie miejsce w Sieci, tylko ja o nim nie wiem?
Don't you think that there should be the Ravelry but for the sewing people, so we could see what others done with the Burda's or Vogue's sewing patterns? Maybe there is such forum and I just don't know about it?



Te sukienkę widzieliście już w wykonaniu Izuss, nie papugowałam, bo kiedy ona pokazała swoją gotową na blogu, to do mnie już jechała pocztą zamówiona archiwalna Burda, kupiona właśnie dla tego modelu. ~^^~ Za to tkaniny wybrałyśmy podobne, wełenkę z domieszką w kolorze beżu, z tym, że ja mam czerwone paseczki a Izuss ma haftowane cekinami kwiaty.
The same dress has been sewn by Izuss, but she chose different fabric - mine has red stripes, hers - sequins.



Poznajcie Panią Paseczkową. Pani Paseczkowa jest zapowiedzią wiosny, bo niby to wełenka, ale już dosyć cienka i nie aż tak ocieplająca. (Robert nazywa ją Sukienką Więzienną...)
Meet Lady Stripes. She announces Spring coming, because even if it's made of wool, the fabric is very thin and not very warming. (Robert calls it the Prison Dress...)



Moja wersja oczywiście po modyfikacjach:
- dopasowanie w talii i biodrach do mojej figury, dodałam 3 cm w wysokości talii bo jestem wyższa niż standardowe 168 cm Burdy
- wydłużyłam rękawy - nie znoszę rękawów 3/4, zawsze się w nich czuję zmarznięta i czuję się, jakbym miała ubranie po młodszej siostrze, wolę mieć długie rękawy, które mogę w razie co podwinąć/podciągnąć, niż z założenia mieć gołe nadgarstki
- podszewkę pominęłam, bo ta tkanina moim zdaniem jej nie wymaga
- zrezygnowałam z paska, bo mam czerwony skórzany pasek z kokardą, akurat pasujący do czerwonych paseczków na tkaninie
My version with modifications:
- fitted in waist and hips, I added 3 cm to the length at the waistline since I'm taller than Burda's standard 168 cm woman
- I made the sleeves longer - I hate 3/4 length sleeves, my hands are cold and I feel I wear something from my younger sister's wardrobe, I'd rather have long sleeves and be able to pull them up if I want to
- I skipped the lining, the fabric doesn't need it
- I skipped the belt because I have a red belt with a bow matching the red stripes



Model: Burda 08/2009, 128
Materiał: wełna z elastanem (Madalińskiego 4)
Pasek: Reserved
Buty: New Look
Kapelusz: Top Shop
Futrzany kołnierz: ciuchland
Model: Burda 08/2009, 128
Fabric: wool with elastane
Belt: Reserved

Shoes: New Look
Hat: Top Shop
Fur collar: second hand shop

Wiem, powinnam mieć albo czerwone buty ALBO bordowy pasek.
Czerwonych butów nie mam, co jest wielkim niedopatrzeniem i zamierzam niezwłocznie się w takowe zaopatrzyć, jak tylko zakocham się w jakiejś apetycznej parze. Bordowego paska szukałam zawzięcie w centrum handlowym i znalazłam tylko w jednym sklepie (widocznie bordowy nie jest teraz modnym kolorem), za to w cenie urągającej dobrym obyczajom!...
I know, I should be wearing red shoes OR maroon belt.
I don't have red shoes which is disgraceful, I know, and I'm going to buy a pair as soon as I fall in love with some cute pumps this Spring. I've been looking for a maroon belt in a big shopping mall and I found only one (apparently other colours are in fashion now) but for a price I could buy a leather sofa!...



Zdjęć mało, bo wiał straszny wiatr i przemrażało mnie do kości..., poza tym targało mną na wszystkie strony i niewiele było na nich widać, kołtun na górze i zawirowana tkanina poniżej.
Patrzę w lustro i zastanawiam się, dlaczego do tej pory nie nosiłam takich sukienek?... ^^

Na koniec zbliżenie na moje boskie buty - wygodne i piękne (obcas 12,5 cm!), nie mogę się doczekać, kiedy będę mogła w nich chodzić po dworzu, zimo, już sobie iiiiiiiiidź! ~^^~
Just a few shots, because it's been terribly windy today and I was freezing..., and the wind was so strong that you couldn't really see much in the photos, hair in a tangle and dancing fabric below.
I look in the mirror and I wonder why, oh why I've never worn such dresses in my whole life... ^^
To sum up - a closeup on my beautiful, comfortable shoes (5 inch heels)! I cannot wait to wear it outside, Winter, go away already! ~^^~

23 comments:

  1. obłędnie wyglądasz!!
    tak, zgadzam się, że szyciowe ravelry to byłoby coś. jeśli jest - to mi też proszę wskazać ;)

    w szyciu (w drutach też w sumie) super jest to, że niby model ten sam, a każdy robi z niego coś swojego. Twoja sukienka podoba mi się przeogromnie i narobiłaś mi apetytu na powtórkę z rozrywki :)

    buty boskie!

    ReplyDelete
  2. Wow!!! Pięknie wyglądasz!!!
    Elegancko i z polotem.

    Z tego co wiem, czasy kiedy buty odpowiadały kolorystycznie paskowi czy torebce odeszły. Ale skoro pragniesz czerwonych... to życzę Ci abyś je znalazła :)

    ReplyDelete
  3. Piękna sukienka.Piękna i doskonale wszyte rękawy!

    A co do parówek. Wiedziałam, wiedziałam, ale w życiu bym nie pomyślała, że to do piwa...:)
    Znajomi Czesi zapytani,czy zamówiliby utopenca do piwa,zapytali mnie,czy zjadłabym jajecznice do piwa...
    Myślę, że tyle pomysłów, co smaków. Każdemu coś innego.

    ReplyDelete
  4. Aaaa, dodam jeszcze, że mieszkamy co prawda 9-ty rok w Pradze, ale na pewno nie jesteśmy specjalistami kuchni czeskiej :)

    ReplyDelete
  5. Fantastyczna ta sukienka!!! Świetnie CI wyszła, jestem pod wrażeniem. Muszę sobie zamówić ten numer Burdy koniecznie :) Ale powiedz, czy jest tam coś ciekawego poza tą sukienką? ;)
    Na anglojęzycznej stronie Burdy niektóre osoby prezentują swoje wykonanie niektórych modeli.

    ReplyDelete
  6. Świetnie wyglądasz. Idealnie dopasowałaś szatę do figury.
    I te buty...
    Pozdrawiam:)

    ReplyDelete
  7. Podziwiam za tempo w jakim opanowałaś sztukę szycia!
    A i sukienka świetna! Buty ładne, ale choć jestem wzrostu lilipuciego, to dla mnie jedynie do stylizacji, podziwiam kobiety, które potrafią utrzymać na tak wysokich obcasach równowagę.
    Druty, szydełko, lalki, teraz szycie ...
    A tymczasem ja o gotowaniu ... we wschodniej kuchni, w ich sałatkach, warzywa, które my gotujemy (groszek zielony, marchewka) są soczyste, chrupiące i miękkie. Jak oni to robią?

    ReplyDelete
  8. Sukienka śliczna, a cała stylizacja jest na prawdę bombowa :)

    Istnieje już coś takiego w sieci:
    http://sewing.patternreview.com

    a jeśli chodzi o wykroje z burdy, to na rosyjskiej stronie przy modelach czesto sa odnosniki do ichniejszego fotoforum, gdzie można sobie obejrzec zdjecia wykonanych modeli, warto poszperac :)

    ReplyDelete
  9. Cos wspaniałego.Fason idealny dla Ciebie.Gratuluję pieknego uszycia.

    ReplyDelete
  10. Wyglądasz wspaniale. Pozdrawiam.

    ReplyDelete
  11. Powiedzieć "więzienna" o takiej świetnej sukience, w której nota bene wyglądasz super seksownie, toż to jest normalnie zbrodnia! Przywołaj swojego męża do porządku ;) I jeszcze powiem, że buty są wspaniale dobrane.
    A co do moich znikających komentarzy, to nie mam pojęcia w czym rzecz. Monotem z "Robótek ręcznych z mruczeniem kota" też mi to sygnalizowała. Daj znać, gdzie odczytasz ten komentarz.

    ReplyDelete
  12. Zulko, ja odczytałam tu :)

    ReplyDelete
  13. dla tej kiecki chyba wrócę do szycia!
    fason dla ciebie idealny. i ta TALIA!!!!!!

    aha, czerwone szpilki posiadam, ale te twoje bordo są cudne!

    ReplyDelete
  14. Joanno, wyglądasz zabójczo! :)

    ReplyDelete
  15. Wyglądasz rewelacyjnie! Samodzielne uszycie tej sukienki nagród godne :)

    ReplyDelete
  16. Szyć szyć i jeszcze raz szyć...Poprostu bombowo, kapitalna stylizacja no i podziwiam za obcasy.

    ReplyDelete
  17. Sukienka leży świetnie.Ja też ją uszyłam (dwa lata temu ),ale praktycznie nic nie poprawiałam,chociaż też jestem wysoka (170),rękawy zostawiłam 3/4 i uszyłam pasek z taśmy rypsowej,też nie dałam podszewki.Jak tylko kupiłam ten numer Burdy zaraz wiedziałam,że taką sukienkę muszę mieć.
    Muszę tylko nauczyć sie chodzić na wysokich obcasach.
    W tym zestawieniu wygladasz świetnie!
    P.S.
    Przepraszam nie przedstawiłam się.Jestem Ola i bardzo ,bardzo często odwiedzam Twój blog."Zdolna jesteś niesłychanie..."
    Zajrzyj na forum "Szyjemy po godzinach".Może się przyda http://www.ikatbag.com/p/tutorials.html.Pozdrawiam Ola.

    ReplyDelete
  18. wyglądasz genialnie ^^

    wczoraj jak szwendałam się po Złotych to gdzieś mi się obiły o oczy czerwone buty. Chyba w Stradivariusie, ale nawet ich nie mierzyłam, bo już i tak przegięłam z zakupami ;D

    ReplyDelete
  19. Sukienka jest boska! I Ty w niej również! A dlaczego uważasz, że buty Ci nie pasują? Pasują jak najbardziej, ta sama gama kolorystyczna i wyglada ciekawiej niż gdyby były w tej samej czerwieni. Chyba się nauczę szyć...

    ReplyDelete
  20. Wyglądasz absolutnie oszałamiająco! :)

    ReplyDelete
  21. Piękna, stylowa. Figurka wiosenna.
    Z rękawami mam dokładnie tok samo. Zawsze mi zimno w nadgarstki.

    ReplyDelete
  22. Wow! Wyglądasz fantastycznie! I bardzo podoba mi się wersja z ciemnymi rajstopami i bordowymi butami, taka zimowa:-) Na wiosnę z czerwonymi pantofelkami też będzie super!

    ReplyDelete
  23. Wyglądasz rewelacyjnie!!
    Sukienka jest cuuudowna!!
    Piękne buty!!

    ReplyDelete