Sunday, July 03, 2011

Niedzielne różności / Sunday misc

Herbatko, kiedyś przez miesiąc robiłam dwa obiady - dla siebie i koleżanki z pracy, właśnie wegetariańskie, ona mi płaciła kilka złotych a ja i tak gotowałam dla siebie, więc nie było problemu, tylko zanim by taki obiad do Ciebie dojechał, to już nie byłby taki świeży...

Agato, miałam już takie propozycje! ~^^~ Oraz propozycje adoptowania mnie i wprowadzenia się do mnie i zjadania moich obiadów w zamian za wykonywanie za mnie ciężkiej pracy głaskania Ryśka (=> YarnFerret! *^v^*)

Asiu, nie, jestem tylko gospodynią domową z ambicjami artystycznymi. ~^^~ Poza tym, lubię, kiedy moje jedzenie smakuje I wygląda.

Ewo, to ciekawe, co piszesz, bo ja też maluję obrazy... ^^ Przygotowanie takiego obiadu zajmuje mi około godziny czasu, oczywiście dużo zależy od tego, czy np.: wcześniej upiekę mięso i wystarczy je wyjąć z lodówki i pokroić (często są to resztki z obiadu niedzielnego) albo uduszę warzywa, ryż czy jajka na twardo same się robią w kilka minut, trzeba tylko włączyć gaz pod garnkiem. Niektóre dania trzeba planować wcześniej, np.: bób gotuje się kilka minut, ale już fasolę trzeba namoczyć na noc. Niektóre robię wcześniej w takiej ilości, że resztę odkładam do użycia w bento za dzień lub dwa albo do zamrażarki. Często staję wieczorem przed lodówką i zaczynam kombinować, z czego by tu złożyć obiad na następny dzień. *^v^*
Kuchnia japońska to o wiele więcej niż sushi, jest przepyszna i zdrowa, cieszę się, że zainteresowałaś się jej innymi aspektami. Gorąco polecam książkę Kimiko Barber "Kuchnia japońska", pisałam już o niej na blogu, to bardzo przydatna encyklopedia japońskich składników, tych nam znanych i nieznanych, z przykładami potraw, jakie można z nich ugotować, nie rozstaję się z tą lekturą.

Hiroko, thank you! *^v^* As I said, I mix and match different ingredients so we wouldn't be bored with some foods (although I love rice and eat it almost everyday).

***

Po pierwsze, chciałabym ogłosić powstanie nowego polskiego bloga robótkowego o nazwie Drut Pomocniczy - ta zacna inicjatywa Kariny ma na celu zgromadzenie w jednym miejscu przydatnych technik, trików i wszelakich informacji robótkowych, pomagających nam w dzierganiu. Już pojawiają się tam pierwsze wpisy.
First, there is a new Polish knitting techniques blog.

Po drugie, wybieram kolejny sweterek i dzięki Wam mam kilka modeli na oku (dziękuję bardzo!). Waham się między Girl Friday (właśnie w takiej wersji), Windsor Cardi a Dropsowym ażurkiem, który zachwycił mnie w wersji Lim. Podesłane w komentarzu przez Antoninę ażurki w których występowała Penelopa Cruz też niczego sobie! (Joy już robiłam) Que Sera zaproponowany przez Herbatkę oglądałam już kilka razy, ale na zdjęciach z Knitty wygląda jak niezblokowany, ten wzór powinien się chyba bardziej rozejść? Na Candy na razie nie mam odpowiedniego koloru, przecież musi być cukierkowy! *^v^*
Najprawdopodobniej zacznę od kolejnego po Chmurce składaka według mojego pomysłu, ale chodzi za mną ażur i mam cienką jasno szaro liliową wełenkę, zobaczymy. ~^^~
Second, I've been choosing the new cardigan to knit and thanks to your sugestions I have some possible projects on my mind. For example Girl Friday (in that version), Windsor Cardi and the cardigan from Drops collection which I love in Lim's version. Right after the socks I'll probably start another cardigan according to my ideas, just like Chmurka was, but then I may knit some lace, for which I have a nice light greyish lilac wool, we'll see. ~^^~

Po trzecie, wspominanie wakacji można uskuteczniać poprzez jedzenie potraw, jakie się jadało na wyjeździe, w moim przypadku np.: japońskie curry. Jest ono trochę inne od hinduskiego, bardzo smaczne a najłatwiej zrobić je przy użyciu ... gotowego Golden Curry S&B dostępnego u nas (są też wersje łagodniejsze)! ~^^~
Third, remembering our holidays can be done by eating the food you ate on vacation, in my case for example the Japanese curry. It's a bit different from the Indian version, very tasty and the easiest way to prepare it is to use... Golden Curry S&B (there are milder ones too)! ~^^~

Podsmażamy ziemniaki, cebulę i marchewkę, zalewamy wodą, doprowadzamy do wrzenia, rozpuszczamy mieszankę curry (trzeba porządnie rozmieszać), dusimy wszystko na wolnym ogniu kilka minut i gotowe. Ja podałam curry z ryżem, kotletem schabowym usmażonym w panierce panko i jajkiem w koszulce onsen tamago (takie jadłam w sieciówce Coco Curry House).
Można mięsko od razu dodać do warzyw i sosu, ale wtedy trzeba je najpierw porządnie obsmażyć i udusić.
We need to fry choped potatoes, onions and carrots for a moment, then add enough water to cover it and bring it to the boil. Next add the curry paste, dissolve it thouroughly and simmer for a while, and it's done. I served my curry with rice, fried pork chop coated in panko and the poached egg called onsen tamago (just as I had it in the Coco Curry House in Japan).
You can make a stew with the meat inside but then you have to fry the meat first and then stew it with vegetables for a good while so it would be thoughroughly cooked before adding the curry paste.

A po czwarte, dzielę się pomysłem na golonkę, który sobie wykoncypowałam - golonkę pozbawiamy skóry (kość może zostać, jeśli jest) i marynujemy na kilka godzin w zalewie: sos sojowy, mirin, pieprz, starty kawałek świeżego imbiru i zioła (ja zgarnęłam z balkonu po gałązce majeranku, estragonu i oregano). Przed pieczeniem mięsko wygląda tak:
And fourth, I want to share my idea for a baked eisbein (this is the upper part of the pig's leg) - remove the skin (and bone, but it may stay), and marinate overnight in soy sauce, mirin, lots of black pepper, a piece of fresh ginger shredded and some herbs (I took what I had on my balcony: marjoram, taragon and oregano). It looked like that before baking:


A tak po godzinie w piekarniku (200 stopni, 45 minut pod folią, potem bez przykrycia, ale trzeba obracać i polewać powstałym sosem), czyż nie jest smakowite? *^V^*
And here it is after baking for an hour in 200 degrees C (45 minutes covered with alu foil, then uncovered but you must turn it around and pour the sauce over it), isn't it just lovely? *^V^*

Nowe skarpetki życzą wszystkim miłego niedzielnego wieczora! ~^^~
My new socks would like to wish a happy Sunday evening to everyone! ~^^~

No comments:

Post a comment