Sunday, April 30, 2017

April: Cooking Time

W kwietniu postanowiłam zmobilizować się do codziennych ćwiczeń w malowaniu i dołączyłam do akcji wspólnego malowania ogłoszonego na Instagramie przez Keiko - Kwiecień: Czas Gotowania. Keiko rozpisała tematy na każdy dzień i do namalowania były różne sprzęty kuchenne.
In April I decided to do a daily painting exercises and joined the April: Cooking Time daily prompts by Keiko. The task was to paint different kitchen utensils. 




Nie było to takie łatwe jak myślałam. Okazuje się, że najlepiej czuję się w nieco abstrakcyjnych kolorowych kwiatach czy stworzeniach morskich, natomiast konkretne przedmioty codziennego użytku nie są wcale takie proste do przeniesienia na papier!
It wasn't as easy as I thought. It turned out that I'm much more comfortable with painting abstract colourful flowers or sea creatures, but the everyday use items were much more difficult to be transferred on paper! 




Uczyłam się patrzeć świadomie na przedmiot a i tak po namalowaniu widziałam, że popełniam wiele błędów obserwacyjnych - nie umiem pracować z perspektywą, nigdy się tego nie uczyłam więc nic dziwnego, że linie poziome i pionowe nie zawsze znajdują się tam gdzie powinny. *^v^*
I tried to consciously observe the items and when I looked at the finished paintings it turned out that I still made many observational mistakes - I'm not too good with perspective, I never learned it so my horizontal and vertical lines doesn't always look like they should. *^v^*




Poza tym, uczyłam się cierpliwości. Oczywiście są różne techniki malowania akwarelą - można nakładać dużo wody i kolorów na raz a one będą się przenikać, mieszać i dawać ciekawe efekty, ale czasami chcemy czystych plam koloru, a wtedy trzeba odczekać, aż pierwsza warstwa wyschnie, bo inaczej wszystko płynie, jak mówi wieszcz!... *^o^*
I also practised patience. Of course there are many painting techniques - you can add lots of water and many colours at once, and they blend, bleed and mix giving some interesting effect but sometimes we just want clean colour areas so we have to wait till the first layer gets dry. If we don't, the shades will flow freely!... *^o^*




Uczyłam się też oddawania różnych faktur - inaczej przedstawia się żeliwny czajnik, glazurowany garnek z gliny, metalowy nóż czy kłujący drapak do garnków. Nie zawsze wszystko udało się tak, jak sobie wyobrażałam, ale było to cenne doświadczenie.
I learned how to express different textures - how to paint cast-iron kettle, clay enamelled pot, steel knife or coarse scrubbing brush. It didn't always turn out how I wanted but it was a valuable experience.





Przy okazji skończyłam szkicownik Fabriano Venezia w formacie A6 i muszę skorygować moje zdanie na jego temat. Na początku praca w nim była bardzo trudna, bo był mocno zszyty i nie dało się łatwo go rozpłaszczyć, żeby wygodnie malować. Z czasem, po wielokrotnym rozkładaniu (i ugniataniu!) zrobił się bardziej zdyscyplinowany i pracowało się z nim bardzo dobrze, może to kwestia małego rozmiaru i nie ma tego problemu w A5 i większych szkicownikach. Czytałam złe recenzje tego papieru (zjada kolor, mocno faluje i nie prostuje się, prześwituje na drugą stronę), w moim szkicowniku nic takiego się nie działo, zamalowałam wszystkie kartki dwustronnie i nie ma problemu z prześwitywaniem czy karbowaniem się papieru pod wpływem wody. No, ale to moja opinia amatora.
Teraz zaczęłam malować w nowym szkicowniku Hahnemuhle Nostalgie - A6, 190 gsm, przeznaczony m.in. do lekkich technik wodnych - kartki mogłyby być nieco grubsze ale w sumie bez problemu nadaje się do niezbyt mokrych technik akwarelowych.
I finished the Fabriano Venezia sketchbook and I must change my opinion about it. At first it was difficult to work in it because it was very stiff and didn't want to lay flat. As I went on and pressed it more and more with the following paintings it started to be more disciplined and pages loosened up, maybe it's the issue with the smallest size A6, it may not be a problem with A5 and bigger. I read bad reviews of the paper quality - that it buckles easily, eats up the colours and paintings can be seen through on the other side of the page, I didn't notice anything like that in my sketchbook. I painted on all the pages both sides, they buckled while being wet but then went flat when dried up and I clipped the sketchbook. Here's just my opinion of an amateur watercolorist.
Now I started the next sketchbook Hahnemuhle Nostalgie - A6, 190 gsm, can be used for light water techniques - the pages might have been a bit thicker but it's quite okay for my watercolours.




Przy okazji przekonałam się, jakie są moje ulubione tematy do malowania - rośliny i ryby pozostają niezmiennie na pierwszym miejscu, kwiecień przyniósł mi też nową fascynację - szkic scenerii miejskiej. Zaczęłam zauważać ciekawe obiekty na namalowania wokół mnie na ulicach i przenosić je na papier, i tę umiejętność chcę teraz rozwijać.
I also found out a new theme for my paintings - apart from the plants and sea creatures I got to paint urban scenery and it started to fascinate me more and more. I observed interesting objects in the streets and transferred what I saw on the paper. I really want to work on such paintings and develop my skills.



No comments:

Post a Comment