Skończony! *^v^*
Finished! *^v^*

Wzór/Pattern: Winter Wonderland Coat by Michele Rose Orne
Włóczka/Yarn: Magic Angora (www.yarnparadise.com), 650 g
Druty/Needles: 4mm
Modyfikacje / Modifications:
Przody obrobiłam szydełkiem i dzięki temu mam zapięcie na całej długości, co zapobiega zawijaniu się brzegów. / I crocheted both front edges and I have button holes throughout the length of the lapel, which prevents the edges from curling (while it's all buttoned up).
Podniosłam podkrój dekoltu wyżej, więc musiałam inaczej zrobić kołnierz (short rows). / I raised the neckline higher so I had to change the collar contruction (short rows).
Nie robiłam bąbli. (bo mi się nie podobały ^^) / I skipped the bobbles (because I don't like them ^^).

Co bym zmieniła? / Would I change anything?
Cały czas, mimo chyba pięciu przeróbek nie jestem do końca zadowolona z kołnierza (zastosowałam metodę short rows). Jeśli kiedyś trafię na lepszą wersję, to go poprawię. / I'm still not happy with the collar (I changed it about five times...). If I ever find out a better way to make it I'll reknit it again.
Poza tym, już wiem, co jest powodem zwijania się brzegów przednich klap - ten dolny odcinek robiony ściegiem gładkim, (na zdjęciu poniżej widać, że lewa poła jest w miarę prosta, ale to zasługa ciężkich guzików, prawa się mocno skręca) - gdybym robiła ten sweter jeszcze raz, to cały dół miałby tło z lewych oczek! / I also know what's causing the curling effect on the edges of the fronts - the bottom stockinette part (you can see in the picture that the left front is fairly straight thanks to the heavy buttons, the right front is curly). If I knit this sweater again I would make all the backgrounds with purl stitches all the way from the bottom.
Acha, i spokojnie mogłabym opuścić kliny, sweter też byłby na mnie dobry, tylko troszkę bardziej opięty (ale nie na siłę). / And I could skip the gore, the cardigan would still fit me well.

Finished! *^v^*

Wzór/Pattern: Winter Wonderland Coat by Michele Rose Orne
Włóczka/Yarn: Magic Angora (www.yarnparadise.com), 650 g
Druty/Needles: 4mm
Modyfikacje / Modifications:
Przody obrobiłam szydełkiem i dzięki temu mam zapięcie na całej długości, co zapobiega zawijaniu się brzegów. / I crocheted both front edges and I have button holes throughout the length of the lapel, which prevents the edges from curling (while it's all buttoned up).
Podniosłam podkrój dekoltu wyżej, więc musiałam inaczej zrobić kołnierz (short rows). / I raised the neckline higher so I had to change the collar contruction (short rows).
Nie robiłam bąbli. (bo mi się nie podobały ^^) / I skipped the bobbles (because I don't like them ^^).

Co bym zmieniła? / Would I change anything?
Cały czas, mimo chyba pięciu przeróbek nie jestem do końca zadowolona z kołnierza (zastosowałam metodę short rows). Jeśli kiedyś trafię na lepszą wersję, to go poprawię. / I'm still not happy with the collar (I changed it about five times...). If I ever find out a better way to make it I'll reknit it again.
Poza tym, już wiem, co jest powodem zwijania się brzegów przednich klap - ten dolny odcinek robiony ściegiem gładkim, (na zdjęciu poniżej widać, że lewa poła jest w miarę prosta, ale to zasługa ciężkich guzików, prawa się mocno skręca) - gdybym robiła ten sweter jeszcze raz, to cały dół miałby tło z lewych oczek! / I also know what's causing the curling effect on the edges of the fronts - the bottom stockinette part (you can see in the picture that the left front is fairly straight thanks to the heavy buttons, the right front is curly). If I knit this sweater again I would make all the backgrounds with purl stitches all the way from the bottom.
Acha, i spokojnie mogłabym opuścić kliny, sweter też byłby na mnie dobry, tylko troszkę bardziej opięty (ale nie na siłę). / And I could skip the gore, the cardigan would still fit me well.

***
Zobaczcie, co listonosz mi przyniósł dziś rano! Przesyłka od mojego Secret Pal'a z Wrocławia. Zawiera pyszną herbatkę firmy Irving, którą od dawna chciałam wypróbować - różaną (pijemy ją właśnie teraz, kiedy to piszę, i jest bardzo smaczna ^^), kwaśne żelki moje ukochane, karteczkę z widokami Wrocławia i co najważniejsze - niebieską Oliwię! *^v^* Już kombinuję, co z niej zrobić - czy kamizelkę, czy połączyć ją z białą i granatową w jakiś kombinowany norweski wzór, a może plecionkowy celtycki szal...
Bardzo dziękuję mojemu Secret Pal'owi, jestem bardzo zadowolona z paczuszki! =^v^=
Bardzo dziękuję mojemu Secret Pal'owi, jestem bardzo zadowolona z paczuszki! =^v^=
Look what the postman brought me this morning! A parcel from my Secret Pal! It contained: a tasty rose tea I wanted to try for some time but never bought it myself, my beloved sour jellies, a postcard from Wrocław and last, but not least - 4 skeins of blue Oliwia's! *^v^* I've already started to think what to knit with it - maybe a waistcoat, or maybe I could combine it with some white and dark blue yarn to make a Norwegian patterened sweater, or maybe some cabled scarf...
Thank you very much, my Secret Pal, I'm very happy! =^v^=
Thank you very much, my Secret Pal, I'm very happy! =^v^=

***
Sylvi idzie znowu pełną parą, odrobiłam wczoraj jeden motek, dziś lecę dalej. / Sylvi is growing again, yesterday I reknit the first skein, today I'm working on it, too.
Dagny, nawet tak mnie nie martw tą mechacącą się Alpiną, mam co do niej dalekosiężne plany!... No nic, zobaczymy, na razie przeżyła prucie i ponowne wyrabianie bez szwanku.
Kite Designer, kota pogłaskana, pomruczała! *^v^*
Kocurku, jak już pisałam w komentarzu na Twoim blogu, nie wolno zakładać, że coś jest dla nas za trudne, tylko próbować! Jak nie spróbujesz, to nigdy nie będziesz wiedziała, czy coś Ci wyjdzie, czy nie. Warkoczowe wzory są o tyle łatwe, że robisz rządek po rządku według schematu, oczko za oczkiem, więc możliwość pomyłki jest znikoma. ^^

