Thursday, August 18, 2011

Weekly bento IX

Cocomino, it's great! There was a time when I used to not like olive oil at all, then I started to try mild ones and now it seems that I grew up to stronger flavours. This olive oil is fruity with a slighly bitter finish.

Intensywnie Kreatywna, to już druga negatywna opinia o tym filmie, jaką słyszę, hm... (nie to, żebym planowała oglądać, od kilku lat amerykańskie kino mnie nudzi i zniechęca). Ciepły chleb to nie był, tylko kupny (w supermarkecie zabrakło drożdży świeżych i suchych!... kupiłam zatem sklepową ciabattę), ale też niezły. Planuję w tym tygodniu upiec coś włoskiego do tej oliwy. ~^^~
A parę uszami puszczam po każdej lalkowej sukience, kiedy się tak ponaszywam tych koronek i koralików, przeważnie ręcznie bo tego się nie da zrobić maszyną, i mówię sobie "następna będzie prostsza", a potem robię tak jak zawsze. *^v^* To znaczy, dla siebie, bo szycie na zamówienie to insza inszość, moi klienci zazwyczaj zamawiają ubrania mniej zdobione, chociaż czasami są to dość skomplikowane kroje.

Jadziu, zapomniałam napisać, że lniane spodenki dla klientki. Ale czarne dla mnie i rzeczywiście chodzą mi po głowie takie różne inne pomysły, chociaż materiały na nową koronkową sukienkę dla Sinclair leżą na kupce i czekają na swoją kolej. *^v^* Dziękuję za komplement dla sweterka. ^^

Zulko, przyznam, że kompletnie nie pamiętam, skąd mam taki materiał... Miałam go niewielki kawałek, chyba kupiłam resztkę ze stojaka z końcówkami w sklepie z tkaninami, na dotyk to mieszanka bawełny z czymś sztucznym. Jeszcze trochę go jest, więc pojawi się w lalkowych strojach.

***

W tym tygodniu tylko trzy mało wymyślne bento boxy, bo mąż był w domu w poniedziałek i wtorek.
Only three a bit boring bento boxes this week because my husband didn't go to work on Monday and Tuesday.

środa, 17 sierpnia
śniadanie: mieszanka sałat, vinegrette w osobnym pojemniczku
obiad: kurczak zawijany w szynkę parmeńską, kulki mozarelli z rukolą na szpadkach, pomidor, ryż,
zupa miso (w saszetce do zalania gorącą wodą),
Wednesday
breakfast: mixed lettuces, vinegrette in a seperate container
lunch: chicken thighs wrapped in parma ham, mozarella with rocket leaves, tomato, rice,
miso soup (in one-portion packets to be dissolved in hot water)

czwartek, 18 sierpnia
śniadanie: mieszanka sałat, vinegrette z kawałkami sera pleśniowego w osobnym pojemniczku
obiad: kurczak wędzony, jajko na twardo, ryż z furikake,
zupa miso (w saszetce do zalania gorącą wodą),
Thursday
breakfast: mixed lettuces, vinegrette with pieces of blue cheese in a seperate container
lunch: smoked chicken, hard-boiled egg, rice with furikake
miso soup (in one-portion packets to be dissolved in hot water)

piątek, 19 sierpnia
śniadanie: znowu mix sałat, w pojemniczku z vinegrettem oliwki i siekane suszone pomidory wyjęte z zalewy
obiad: wędzony łosoś, mozarella z suszonymi pomidorami i oliwkami na szpadkach, guacamole, ryż,
brzoskwinia, zupa miso (w saszetce do zalania gorącą wodą),
Friday
breakfast: mixed lettuces again, in the vinegrette container there are green olives and chopped sundried tomatoes from this jar
lunch: smoked salmon, mozarella with sundried tomatoes and olives, guacamole, rice
peach, miso soup (in one-portion packets to be dissolved in hot water)



Miłego weekendu! CHU! ~^0^~
Have a nice weekend! CHU! ~^0^~

Wednesday, August 17, 2011

Szyjemy! / Sewing

Dzisiaj nowy raport z lalkowego szycia w zeszłym tygodniu. Tym razem byłam bardziej produktywna i uszyłam cztery rzeczy (no cóż, byłam i nie byłam, bo nie ze wszystkiego jestem zadowolona).
Today the promised report from my last week's sewing. This time I was more productive and I made four items (well, I was and I wasn't, because I'm not happy with everything I made).

W poniedziałek skończyłam zaczęte w weekend spodenki dla Kokardki:
On Monday I finished the shorts for Kokardka:


Ale efekt mnie nie zadowolił, bo wyszły majtasy a miały być bufiaste spodenki (no, niestety, czasami projekt w głowie wygląda inaczej niż w realizacji), więc we wtorek uszyłam innym model spodenek, tamte użyję może w innym zestawie ciuszków:
But I wasn't at all happy with the outcome, I wanted the puffy shorts and I got the baby pants, well... (the idea in my head doesn't always look the same when I make it), I may use them for other set. On Tuesday I made another pair of different shorts:

A w środę prostą bluzkę do kompletu, chociaż nie do końca mi się podoba, może jeszcze przejść jakąś metamorfozę, bo taka jest zbyt nijaka:
And on Wednesday I made a simple top although I'm not entirely happy with how it looks, I may change it a bit, add something, ect, it's too plain:


W czwartek pracowałam nad zestawem "z japońskiej ulicy" - uszyłam szare lniane letnie spodenki:
On Thursday I worked on the "Japanese casual style" - I made a pair of Summer linen trousers:


A w piątek zaczęłam pracę nad bluzką do kompletu, do której inspirację dały mi piątkowe zakupy (na wyprzedażach, ach! ~^^~), zdjęcia z następną partią ciuszków z tego tygodnia.
And on Friday I started working on a blouse to match the linen trousers, for which I got inspired by the Friday shopping on sale! ~^^~, photos next time with the items I'm going to make this week.

Tuesday, August 16, 2011

What's cooking, Doc?

Pimposhko, w ramach przerwy w oglądaniu anime obejrzeliśmy kilka filmów amerykańskich i europejskich, np.: ten (przewidywalny w 100% ^^), ten (bardzo dziwaczny...) i ten (podobnie jak pierwszy przewidywalny ale idealny do robienia na drutach *^v^*). A do pisania doktoratu musisz się porządnie odżywiać, żeby mieć siłę do stukania w klawisze i jasny umysł do tworzenia! ^^

Asiejo, rzeczywiście było świetne, pierwszy raz robiłam stek z antrykota i nie chwaląc się wyszedł idealny! (szczęście początkującego?... ^^)

Cocomino, guacamole is very easy to make, just crush one ripe avokado, add crushed clove of garlic, juice from half a lemon and some salt and peppper to taste, and mix well. Yummy! ~^^~

***

Dobrze, że jutro mąż idzie do pracy, jak jest w domu, to nic innego nie robię, tylko gotuję i gotuję... ~^^~
It's good that my husband is going to work tomorrow, when he's home I do nothing but cooking all the time... ~^^~

Wczorajszy obiad - hamburger z serem gorgonzola w środku, słodkie ziemniaki, roszponka, ogórki kiszone.
Yesterday's dinner - hamburger with gorgonzolla cheese inside, sweet potatoes, corn salad and pickled cucumbers.

Dzisiejszy obiad - risotto z grzybami oraz pieczone udka kurczaka bez kości owinięte szynką parmeńską i posypane ziołami. (kiedyś bardzo bałam się risotto, bo myślałam, że to taka trudna potrawa, teraz wiem, że praktycznie "sama się robi" ~^^~)
Today's dinner - risotto with mushrooms, roasted chicken thighs wrapped in parma ham and sprinkled with herbs. (I used to be scared of making risotto because I thought it's too difficult, now I know it's a piece of cake ~^^~)

Zachciało mi się też niefiltrowanej oliwy, a jak już ją kupiłam, to zalałam nią w słoiku suszone na słońcu pomidory (dodałam czosnek, liść laurowy, skrojoną skórkę z cytryny i gałązki świeżego tymianku). Od jutra będzie można je zjadać a oliwę dodawać do dressingów sałatkowych. *^v^*
I wanted to try the unfiltered olive oil so I bought a bottle and I added some to the sundried tomatoes in a jar (I also put in garlic cloves, laurel leaves, lemon peel and some fresh thyme sprigs). Starting tomorrow we'll be able to eat the tomatoes and add the flavoured oil to salad dressings. *^v^*

No dobrze, nie tylko siedzę w kuchni, ale też dziergam na kanapie, już mam połowę pierwszego rękawa w granatowym sweterku. ^^ A mąż i kot? Sjesta, sjesta... *^v^*
Okay, so I'm not only cooking but also knitting, the dark blue sweater has already half of the first sleeve done. ^^ And what about the cat and the husband? Siesta, siesta... *^v^*

Jutro pokażę Wam co uszyłam dla lalek w zeszłym tygodniu.
Tomorrow I'll show you what I sewn for dolls last week.

Sunday, August 14, 2011

Niedzielne różności II / Sunday misc II

Dziękuję za komplementy dla Dropsa! Trochę bałam się tego ażurku, bo nie mam nabożeństwa do wzorów koronkowych, ale ten był wyjątkowo łatwy do zapamiętania, więc tuż po nim zabrałam się za bardziej skomplikowany ażurowy wzór który jest na przodach granatowego swetra (a i ten okazał się banalny ^^).


mzj, od jakiegoś czasu zdradziłam moją ukochaną zieleń ma rzecz niebieskości i bardzo mi się to podoba. *^v^*

Asterek1, muszę przyznać, że po powrocie z Japonii wciąż codziennie jem ryż, zupę miso, tofu, glony, zaczęłam jeść więcej ryb i... waga wciąż idzie w dół, nie mówiąc już o wyglądzie - moja cera odwdzięcza mi się za taką dietę w dwójnasób. ~^^~ Ja ażurów w ogóle nie lubię, bo wydają mi się zbyt skomplikowane, kiedyś poległam na słynnym motywie koronkowych "niedźwiedzich łap", ale ten wzór urzekł mnie w wykonaniu innych i musiałam go mieć. *^v^* A mojego japońskiego bloga, wstyd się przyznać, sama oglądam regularnie, bardzo bardzo tęsknię za Tokio...

Intensywnie Kreatywna, ja też tak sobie myślę o pięknie wykonanych dziergadłach, że "jak ze sklepu"... ~^^~ A suwak w końcu gdzieś wszyję, tak sobie powtarzam, doszywając następne guziki do swetra, ech...
Natomiast ze składników żywieniowych, jakie wymieniłaś, też można zrobić piękne danie, pokombinować z kształtami i kolorami (ryż można zabarwić kroplą soku z buraka lub szczyptą kurkumy, itp). Ja kocham smacznie i atrakcyjnie wyglądające dania, a najbardziej lubię różnorodność na stole, dlatego tak mi odpowiada kuchnia azjatycka, gdzie na raz na stole stawia się kilka talerzyków i miseczek (zresztą podobnie jest w greckich meze czy hiszpańskich tapas). ~^^~

Cocomino, we don't have children so I prepare cute food just for us both. ~^^~

Zulko, nie trać nadziei, ja też kiedyś nie umiałam nic innego jak szalik prawymi oczkami. ^^

***

Czy porządnie się odżywiacie? Czy jedliście dzisiaj pożywne śniadanko? Np.: francuskie tosty z odrobiną bekonu i surówką z pomidorów i sałaty?
Have you eaten some decent breakfast today? Like, for example, French toast with a piece of bacon and some tomato & lettuce salad?

A co z obiadem? Może antrykot z guacamole, roszponką i ziemniaczkami?
And how about lunch? Maybe a beef steak with guacamole, corn salad and potatoes?

Nie zapominajmy o deserze, np.: ciasteczka z ciasta francuskiego z nadzieniem z domowej konfitury śliwkowej i odrobiny miodu? ~^^~
Let's not forget about some desert, e.g.: French pastry cookies with some homemade plum jam and a touch of honey? ~^^~

Mieliśmy na dzisiaj zaplanowaną wycieczkę, ale nie wyszło, więc siedzimy na kanapie i oglądamy filmy, wracam do drutów i ciasteczek! *^v^*
We had a trip planned for today but we didn't go in the end so we're just sitting on the sofa, watching movies, I'm going back to my knitting and cookies now! *^v^*

Saturday, August 13, 2011

Weekly bento VIII

poniedziałek, 08 sierpnia
śniadanie: domowej roboty hermelin,
obiad: ryż, surówka z buraczka, wędzona wędlina, ser pleśniowy, omlet, pomidorki
brzoskwinia, zupa miso (w saszetce do zalania gorącą wodą), sos sojowy
Monday
breakfast: homemade hermelin
lunch: rice, beet salad, smoked ham, blue cheese, omlette, tomatoes,
peach, miso soup (in one-portion packets to be dissolved in hot water), soy sauce

wtorek (nic nie zrobiłam, bo poniedziałkowy wieczór spędziliśmy poza domem, mąż jadł kupne)
Tuesday
(I haven't prepared anything because we spent the Monday evening out, my husband ate what he bought)

środa, 10 sierpnia
śniadanie: kanapka, której nie ma na zdjęciu
obiad: ryż z furikake, soczewica duszona z cebulą, suszoną żurawiną, skórką pomarańczową i przyprawami, obłędnie smaczny wędzony tuńczyk, mieszanka piklowanych kiełków i pędów bambusa, ogórek kiszony, cytryna do pokropienia rybki
brzoskwinia, zupa miso (w saszetce do zalania gorącą wodą), sos sojowy i sos tonkatsu Bulldog
Wednesday
breakfast: ham sandwich, not in the photo
lunch: rice with furikake, green lentils stewed with chopped onion, dried cranberries, orange peel and spices, extremely tasty smoked tuna, the mix of pickled sprouts and bamboo shoots, pickled cucumber, some lemon to sprinkle the fish with its juice
peach, miso soup (in one-portion packets to be dissolved in hot water), soy sauce, Bulldog sauce

czwartek, 11 sierpnia
śniadanie: omlet z groszkiem i kukurydzą, pomidorki
obiad: sałatka makaronowa z różnymi fasolkami i majonezem, wiejska kiełbasa czosnkowa, ser pleśniowy, musztarda francuska,
brzoskwinie ufo, banan
Thursday
breakfast: omlette with green peas and corn, tomatoes
lunch: pasta salad with different beans and mayonaise, garlic sausage, blue cheese, mustard
peaches, banana

piątek, 12 sierpnia
śniadanie: mieszanka sałat, ser pleśniowy (zanurzony w vinegretcie), grzanki
obiad: sałatka makaronowa z tuńczykiem, omlet, surówka z glonów, feta, pomidorki
banan, zupa miso (w saszetce do zalania gorącą wodą), sos sojowy i sos tonkatsu Bulldog
Friday
breakfast: mixed lettuces, blue cheese (in vinegrette), croutons
lunch: pasta salad with smoked tuna, omlette, seaweed salad, feta cheese, tomatoes,
banana, miso soup (in one-portion packets to be dissolved in hot water), soy sauce, Bulldog sauce

Friday, August 12, 2011

Drops

Intensywnie Kreatywna, moja faza na małe sweterki trwa od kilku miesięcy, to już mój szósty model. *^v^* Nie, to nie suwak, rozważałam ale poprzestałam na guzikach.

Edi, co do sukienek dla ludzi, ach, gdybym tylko miała więcej umiejętności (i zapału)!... Pod pewnymi względami dla lalek szyć łatwiej.

Asterek1, bardzo mi miło czytać takie komentarze jak Twój, rumienię się na wszystkie komplementy i zapraszam ponownie. ~^^~

FairyWitch, ja nie mam cierpliwości do innych rzeczy, np.: do patchworków. Robienie na drutach przychodzi mi automatycznie. ^^

***


No to już nie trzymam Was w niepewności tylko pokazuję Błękitnego. Nie znalazłam dla niego dobrej nazwy, więc niech będzie Drops, bo stamtąd wzięłam wzór. Zdjęcia jak widać w mocnym słońcu, więc nawet nasz nowy superaparat nie uczynił cudu i zrobił tak, jak dał radę (nasza wina, wciąż uczymy się obsługi, ale sweterek widać ^^).
So, without further ado, here is the blue cardigan, and because I couldn't find any better name for it, let it be Drops, from the name of the source of the pattern. The photos were taken in the full sun and even our new supercamera couldn't perform a miracle (our fault, we're still learning, but at least you can see the cardigan ^^).


Włóczka / Yarn: ICE Soft Merino, 420 g
Druty / Needles: 3 mm, 3,5 mm


Modyfikacje / Mods: policzyłam ilość oczek po swojemu, żeby wyszedł Mały Sweterek, zrobiłam listwę guzikową na prosto, dodałam kołnierzyk, rękawy robiłam od góry i bez ażuru
I recounted the stitches to make the Tiny Cardigan, I made the buttonband straight, added the ribbed collar, I made the sleeves from the top and without the lace pattern

Japońskie serduszko! *^v^* (właśnie się dowiedzieliśmy, że nasza koleżanka, z którą zerwał nam się kontakt na kilka lat, założyła rodzinę i wyjechała do Japonii, ale jej zazdroszczę!...)
Japanese heart! *^v^* (we've just found out that our friend, with whom we lost contact for a few years, has a family now and has been living in Japan for three years now, I'm soooo jealous!...)


Miłego długiego weekendu! ~^^~
Have a great weekend! ~^^~

Wednesday, August 10, 2011

A na drutach.../And on the needles...

Susanno, dziękuję! Za zeszły tydzień należą mi się jedynie 3/5 brawa... ^^

Agnieszko M., czasami nie jest łatwo, szczególnie przy rękawach. Ale lubię taką dłubaninę. *^v^*

Edi, jak tylko zdobędę więcej tych koralików to dam Ci znać i szyjemy! ~^0^~

***

Błękitny skończony, suszy się. Premiera na ludziu jak wyschnie.
The blue one finished, wet blocking. I'll show him on me as soon as it's dry.

Granatowy ma już gotowe plecy i prawie gotowe obydwa przody. Już nie mogę się go doczekać! ~^^~
The dark blue one has the back and half of both fronts, I cannot wait to wear it! *^v^*

Monday, August 08, 2011

Szycie / Sewing

Cocomino, people are more and more busy nowadays, I'm happy because I work at home so I have time to cook but not everyone has this luxury.

Blancari, dla mnie zielony groszek i majonez to naturalne połączenie, uwielbiam! *^v^*

***

No i jak rezultaty mojego pierwszego tygodnia sierpniowego postanowienia - 5 lalkowych strojów w 5 dni tygodnia?
How are the results of my first sewing week according to my August resolution - 5 dollfieclothes in 5 days?


Nie było łatwo. Czynnikiem demobilizującym był fakt, że wciąż po dwóch miesiącach od powrotu z Japonii walczę z przystosowywaniem się do polskiej rzeczywistości, a raczej wcale z tym nie walczę, bo nie próbuję się przystosować. Żyję obrażona, zniechęcona i nieszczęśliwa, że jestem tu a nie tam. Gdybym tylko trochę sobie odpuściła, to nie robiłabym nic innego tylko oglądałabym zdjęcia z wakacji.
It wasn't easy. The undermining agent was the fact that after two months after coming back from Japan I've been fighting to adjust to Polish reality, or rather I don't fight at all - I am resentful, discouraged and unhappy with the fact that I'm here and not there. If only I let myself loose a bit more I'd do nothing more than watch my holiday photos over and over again.

Za to czynnikiem mobilizującym był impulsywny zakup nowego aparatu fotograficznego, który chciałam jak najszybciej wypróbować w terenie i z lalką, więc potrzebowałam nowego ciuszka dla Kokardki do sesji zdjęciowej. ~^^~
But the pushing agent was the impulsive purchase of the new camera, so I wanted to make new clothes for Kokardka and take her for a proper photoshoot. ~^^~

W poniedziałek przed południem pracowałam nad czarną sukienką (zamówienie dla klientki M. według jej pomysłów), a po południu zabrałam się za beżową... Często nie potrafię się zdyscyplinować, żeby zająć się jedną rzeczą od początku do końca. W efekcie we wtorek kończyłam obydwie kiecki, ale dopiero w środę miałam dwie sztuki gotowe. *^v^*
On Monday morning I worked on the black dress (client's order according to her idea), and in the afternoon I started to work on the beige one... I cannot focus on one item at a time from the beginning to an end. As a result, on Tuesday I still had two unfinished dresses and I was finishing them on Tuesday and Wednesday.



Co w połączeniu z trzecią sukienką dla tej samej klientki daje nam trzy gotowe świeżo uszyte ciuszki (jednak ta nie liczy się do bilansu tego tygodnia, bo skończyłam ją w poprzedni piątek):
Which gives us three recently finished dresses (together with the third dress for the same client, but this one doesn't count for this week because I made it on the previous Friday):


W czwartek dopadło mnie lenistwo i nie zrobiłam kompletnie nic.
On Thursday I was lazy and done no sewing at all.

W piątek wykonałam trochę pracy koncepcyjnej, to znaczy opracowałam pomysły na nowe stroje dla moich lalek i na zamówienie, ale nie zrobiłam nic gotowego. Dopiero w niedzielę usiadłam do maszyny i zabrałam się za komplet dla Kokardki, ale udało mi się tylko zrobić 80 % spodenek, resztę będę kończyć dzisiaj.
On Friday I was working on some designs both for my dolls and for the commissions, but didn't actually make anything. On Sunday though I had some time to sew and made about 80% of the shorts for Kokardka, the rest will be done today.

Tak więc, nie jest tak łatwo, jak sobie zaplanowałam, ech... Przede mną drugi tydzień wdrażania planu.
So, it's not as easy as I planned, well... The second week is starting today.

Friday, August 05, 2011

Weekly bento VII

Mehi, mąż je na zimno, chociaż można i na zimno i na ciepło, wiem z autopsji, bo kiedy kupowaliśmy podobne pudełka w Japonii to pytano nas, czy może podgrzać (w sklepach typu konbini stoją mikrofalówki).

Cocomino, you know, my Japanese dishes are not always 100% authentic, and besides this rose wine matched the dinner perfectly. *^v^*

YarnFerret, trzymam kciuki za nową frytownicę!

rzeko, Rysiek dostał kawałek pstrąga podczas oprawiania ryby, ale pogardził. A rybka była pierwszej świeżości, więc nie wiem czemu. Makaronu już nie proponowałam. ~^^~ Za to lubi wylizywać wieczka od jugurtów, ale nie z jogurtu, tylko z tych owocowych konfitur dodawanych do Fantazji, itp. *^v^*

Asiu305, dziękuję bardzo! Akurat ugotować makaron i usmażyć rybkę każdy potrafi, proste a jakie pyszne. ~^^~

***

poniedziałek, 01 sierpnia
śniadanie: 2 onigiri z wędzonym pstrągiem, jeden z musztardą francuską, drugi z majonezem
obiad: ryż z furikake, kurczak pieczony, rzodkiewka, pomidorek, ogórek małosolny, ser feta
banan, brzoskwinia ufo, zupa miso (w saszetce do zalania gorącą wodą), pojemniczki z sosem sojowym i sosem słodko-kwaśnym
Monday
breakfast: 2 onigiri with smoked trout, one with French mustard, the other with mayonaise
lunch: rice with furikake, roasted chicken, radish, tomatoe, pickled cucumber, feta cheese,
banana, ufo peach, miso soup (in one-portion packets to be dissolved in hot water), soy sauce and sweet&sour sauce

wtorek, 02 sierpnia
śniadanie: 2 onigiri z wędzonym śledziem ze szczypiorkiem i majonezem
obiad: ryż, pieczona golonka, ser gorgonzola, kapary, musztarda, rzodkiewka
brzoskwinia ufo, jabłko, zupa miso (w saszetce do zalania gorącą wodą), sos Bulldog
Tuesday
breakfast: 2 onigiri with smoked herring, with Spring onions and mayonaise
lunch: rice, roasted pork, gorgonzola cheese, capers, mustard, radish
ufo peach, apple, miso soup (in one-portion packets to be dissolved in hot water), Bulldog sauce


środa, 3 sierpnia
śniadanie: 3 onigiri z pastą jajeczną z majonezem i szczypiorkiem, do towarzystwa wesołe rzodkiewki i pomidorek
obiad: ryż z furikake, pieczony kurczak, biała fasola, sałatka z pieczonego buraczka z oliwą, octem balsamicznym, świeżym tymiankiem, orzeszkami pistacjowymi, ser pleśniowy, sałatka z glonów,
kiwi, zupa miso (w saszetce do zalania gorącą wodą), sos sojowy
Wednesday
breakfast: 3 onigiri with egg paste with mayonaise and chopped Spring onions, happy radishes and a tomato
lunch: rice with furikake, roasted chicken, white beans, baked beetroot salad with olive oil, balsamic vinegar, fresh thyme, pistacchio nuts, blue cheese, seaweed salad
kiwi, miso soup (in one-portion packets to be dissolved in hot water), soy sauce

czwartek, 03 sierpnia
śniadanie: (mąż zrobił sobie rano sałatkę)
obiad: ryż, zielony groszek, pieczona wieprzowina, czarna soczewica z rodzynkami i suszonymi pomidorami, mieszanka marynowanych kiełków, bambusa i mini-kukurydzy,
brzoskwinia, gruszka, zupa miso (w saszetce do zalania gorącą wodą), sos Bulldog
Thursday
breakfast: (husband made himself a salad in the morning)
lunch: rice, green peas, rosted pork, black lentils with raisins and sundried tomatoes, pickled sprouts, bamboo and mini-corns,
peach, pear, miso soup (in one-portion packets to be dissolved in hot water), Bulldog sauce

piątek, 5 sierpnia
śniadanie: twarożek ze szczypiorkiem i rzodkiewką, chleb
obiad: ryż gotowany z kurkumą (o barwionym ryżu przypomniała mi Mnemonique ~^^~), czarna soczewica z rodzynkami i suszonymi pomidorami, jajko na twardo, groszek z majonezem, pieczone skrzydełko kurczaka, korniszony,
brzoskwinia, kiwi, zupa miso (w saszetce do zalania gorącą wodą), sos sojowy
Friday
breakfast: cottage cheese with chopped Spring onions and radishes, bread
lunch: rice cooked with turmeric, black lentils with raisins and sundried tomatoes, green peas with mayonaise, hard boiled egg, roasted chicken wing, gurkins
peach, kiwi, miso soup (in one-portion packets to be dissolved in hot water), soy sauce

Tuesday, August 02, 2011

Rysiek i soba

Darkturnip, widziałam już ten artykuł na lalkowym forum, moim zdaniem pomysł fajny, firma DIM robi czasami lalki z twarzami znanych osób w krótkich seriach. Mogłabym mieć lalkę-mnie, ale w piękniejszej wersji! *^v^*

Mehi, czy ja wyglądam na rannego ptaszka?... ~^^~ Nigdy w życiu! Robię je wieczorem, przeważnie po kolacji.

***

Oto Rysiek, dawno go tu nie było. Rysiek jest obrażony na pogodę i od dwóch tygodni ciągle zakopuje się w kojcu pod kaloryferem (chociaż kaloryfer wcale nie grzeje... ^^). Czasami przenosi się na kanapę, podsiadając Roberta.
Here is Rysiek, not present here for some time. Rysiek resents the current Summer weather and for the last two weeks he was mainly seen tucked on the catbed next to the radiator (although the radiator above it obviously doesn't work... ^^). Sometimes he transfers to a sofa, taking Robert's place.




A ponieważ wróciło na chwilę ciepłe lato, na wczorajszą kolację jedliśmy zimny makaron soba i rybę w tempurze (pstrąg, sola, miruna), pycha! ~^^~
And because hot Summer came back for a moment, we had cold soba noodles and fish tempura for dinner last night (trout, sole, miruna), yummy! ~^^~


Tak, nie mam w zasadzie dzisiaj nic konstruktywnego do powiedzenia, tak sobie testuję nowy aparat. ~^^~
Yes, well, I don't have anything in particular to say today, I'm just testing my new camera. ~^^~