Friday, June 13, 2008

Sztuczne/Art-ificial

Antosiu, Rowan'a kupuję w wysyłkowo bezpośrednio w wydawnictwie Rowan. *^v^* Płacę kartą i szybciutko mi przysyłają. ^^

***
Dziś zupełnie nie będzie o dzierganiu, bo niewiele mi przybyło od wczoraj, (to znaczy podczas meczu zrobiłam 25 rzędów tyłu Golden Girl z majowej Sandry i po ostatnim gwizdku wszystko sprułam, bo było jakieś takie mało wyraziste (wzór listków), dziś zaczynam na nowo. *^v*^), za to dwie informacje sztuczne, czyli związane ze sztuką! *^v^*
Today I'm not posting anything about knitting because I haven't much to show, (I mean during the football match last night I knited 25 rows of my Golden Girl sweater but I frogged it all after the matched ended because the pattern was a bit bland, I'm starting again today *^v^*), but I want to talk about art-ificial things, I mean connected with making art! *^v^*

Po pierwsze, wczoraj dostałam przesyłkę z Colorado! *^v^* Wymieniłyśmy się z PJ papierami do collage'owania i dostałam od niej te wszystkie dobra:
First of all, yesterday I received a parcel from Colorado! *^v^* We made a craft swap with PJ and I got all those beautiful things:


Thank you very much, darling! Ziplock bags are always a welcomed visitor here! ^^

Po drugie, skończyłam mój nieszczęsny gotowy w połowie duży obraz. Ale pokażę go jutro, bo dziś wysycha werniks i pogoda taka jakaś nie do zdjęć... No, może kawałek. ^^
Second, I finished my big half-done painting. But I'll show it to you tomorrow because it's still wet from the varnish plus the weather is not good for taking photos... Okay, maybe a little corner. ^^


***

A teraz specjalnie dla miłośników kotów - kocie historie:
And now specially for the cat lovers - cat stories:

Pod progiem balkonowym ukrywa się potwór! There is a monster under the balcony doorstep!

Należy dokładnie zbadać sprawę. The case needs to be researched thouroghly.

Najpierw prawa łapa. Right paw first.

Potem lewa łapa. Left paw next.

Trzeba to przemyśleć. It needs to be thought through.

Dzielna kicia wypłoszyła potwora spod progu! My brave kitty scarred off the monster from under the doorstep! *^v^*


A tak kicia dziś odpoczywała po śniadaniu. Here is how my kitty rested this morning after breakfast:

6 comments:

  1. Dzięki za link do Rowan. Koty są cudowne. My mamy 11 letniego kastrata też czarno-białego. Jest jednak indywidualistą i brata się z nami za bardzo. Pies nam wynagradza brak kocich czułości. Czy juto jest ten dzień "drutowania"
    Pozdrawiam

    ReplyDelete
  2. o tak - potwory są bardzo niebezpieczne, a najgorsze są te niewidzialne dla ludzi ;-PP Mantra czasem takie widzi i atakuje, choć my nic zobaczyć nie możemy ;-) Matkubosku - dzień drutowania publicznego? Ja to mam całą kolekcję takich dni w roku ;-P

    ReplyDelete
  3. A czy potwory nie są jedzone w celu unicestwienia ostatecznego? POzdrawiam:)

    ReplyDelete
  4. Dzielna kicia, uratowała Was przed atakiem potwora!

    ReplyDelete
  5. Awww i love your kitty!!!

    You got some nice goodies from Colorado! I love how excited you are to recieve Ziploc bags :)

    Your litte teaser looks good i can't wait to see the whole thing.

    ReplyDelete