Nie ma to jak pojechać na święta do rodziny będąc chorym na żołądek... Ale jak widać ja potrafię zrobić nawet taki numer! ^_^
Dobrą stroną tej sytuacji było to, że pierwszy raz w życiu się nie przejadłam, bo ledwo co skubałam pierogi i karpia... Wróciliśmy w drugi dzień świąt prosto do lekarza, dostałam leki i zlecenie na badania, i na szczęście z każdym dniem mi się poprawia. Co było źródłem moich dolegliwości jeszcze tak do końca nie wiadomo. Fuki cały uradowany, że mama w domu...
Is there a better way to spend holidays than to visit you family while having a stomach pains?... Apparently I managed to do just that! ^_^
What was good about the situation was the fact that I didn't overeat, I just kept nibbling on dumplings and a carp... We came home on Boxing Day and I went straight from the car to the doctor, I got some medicine and diagnostics ordered. Day by day I'm feeling a little better. We still don't know what was the source of my suffering. Fuki was all happy about mama coming home...
W każdym razie, koniec roku i początek stycznia to był dla mnie czas dochodzenia do siebie w domu, w związku z tym nie robiłam nic szczególnego - najpierw Robert robił zakupy i gotował dla nas, m.in. pyszny dietetyczny kleik ryżowy albo śniadania każdego dnia (miał urlop), potem kiedy poczułam się lepiej zabrałam się za testowanie kolejnych przepisów z książki Jamiego "Jamie Cooks Italy" oraz za czytanie książek o ramenie, bo chciałabym już wziąć się do gotowania ramenu! ^^*~~ Powoli odkurzam maszynę do szycia i szkicowniki, bo czuję, że już za długą miałam przerwę w szyciu i malowaniu!
Anyway, the end of the year and beginning of January was the time of recover for me at home, so I didn't do anything special - first Robert was doing shopping and cooking for us, for example a delicious diet rice porridge or breakfasts every day (he had some days off), then when I felt better I continued with testing recipes from "Jamie Cooks Italy" book and I started to read books about ramen because I want to try and cook my own bowl of ramen at home already! ^^*~~ I started to think about slowly going back to regular sewing and painting again, it's been too long!
Zrobiłam domowy makaron i przypomniałam sobie, jak łatwo się go robi i jaki jest smaczny!!! *^0^*
(mam maszynkę na korbkę do wałkowania i wycinania pasków, ale ciasto zagniotłam własnymi ręcyma! *^o^*)
I made homemade pasta from scratch and I remembered how easy it is to make it and how delicious it it!!! *^0^*
(I have a hand machine to roll the dough and cut the noodles, but I made the dough with my own hands! *^o^*)
Robiłam na drutach - wciąż ozdoby świąteczne. Wydziergałam sporo bombek i zaczęłam coś innego, co pokażę pewnie niebawem, bo jestem już w połowie!
I kept knitting a bit - still holiday decorations. I made several decorative balls and worked on something new that I'll be able to share soon since I'm in the middle point of it.
A Sylwestra spędziliśmy u Roberta w biurze, bo miał nocną zmianę... Na tę okazję zaopatrzyliśmy się w bezalkoholowe wino musujące! (strasznie słodkie!) ^O^"~~
We spent New Year's Eve at Robert's office because he had a night shift... We bought a non-alcoholic sparkling wine for that occasion! (awfully sweet!) ^O^"~~
***
Robótkowe podsumowanie roku 2019 - o dzierganiu nawet nie ma co wspominać, bo udało mi się stworzyć trzy czapki i prawie jeden sweter, wciąż niedokończony...
Szyć zaczęłam późno, bo dopiero w kwietniu powstał pierwszy uszytek. To był dla mnie wyjątkowy rok, bo po raz pierwszy na większą skalę zabrałam się za szycie z jerseyu, sięgałam też po len, wiskozę i bawełnę, dodatkowo oprócz sukienek uszyłam kilka bluzek i spodni, czego wcześniej nie robiłam. No i zakończyłam rok mocnym akcentem - ciepłą zimową kurtką! *^V^* Pomalowałam też kilka koszulek i na pewno wrócę do tego tematu w tym roku.
Craft sum up of the past year - I won't even mention knitting because there's not much to talk about, I made three Winter hats and almost one sweater, it's still unfinished...
I started sewing in April, a bit late. It was an interesting sewing year, for the first time I made several items from jersey, I used linen, viscose and cotton. Apart from obvious dresses I made a few blouses and trousers, and I finished the year with a strong accent of warm Winter coat! *^V^* I painted several t-shirts and tops for us and I'll definitely go back to this idea this year.
***
Czekam na ten nowy rok i na wszystko co mi fajnego przyniesie - na zawody sumo, na kwiaty wiśni na drzewach w kwietniu, na wiosenne DOJ-adanie, na wyjazd do Japonii w maju, na upalne lato i deszczową jesień, na nowe sukienki, które uszyję, na nowe malowanie, na bezustanne tulenie kotów, na pyszne jedzenie, które będziemy gotować i zajadać. W tym roku zamierzam zwolnić i bardziej skupić się na małych przyjemnościach, cieszyć się drobnostkami, koncentrować na dobrych rzeczach i reagować na te złe z rozwagą i pomyślunkiem, nie będąc Panikarą jak do tej pory.
Macie jakieś postanowienia noworoczne? *^v^*
Macie jakieś postanowienia noworoczne? *^v^*
I am ready for this new year and what fun it'll bring - sumo tournaments, cherry blossoms in April, Spring Slimming Our Diet, planned trip to Japan in May, hot Summer and rainy Autumn, new dresses to sew, new pictures to paint, constant cat hugging, delicious food we'll be cooking and eating. This year I'm going to take it slow, to enjoy every moment more, to concentrate on good things and react wisely to bad things, not being the Drama Queen as I used to be.
Do you have any new year's resolutions? *^v^*




























































