Monday, December 15, 2008

New dolls / Nowe lalki

Najpierw robótkowo: wczoraj skończyłam tył Sylvi. *^v^* Na sucho wydawał się za krótki, ale po zblokowaniu na mokro osiągnął właściwy rozmiar, na pewno jednak nie będzie to grubaśne swetrzysko zimowe, bo ścieg ryżowy jest dość ażurowy i elastyczny, ale nieszkodzi - będę miała cudny płaszczyk wiosenno-jesienny. Dziś robię już przody. ^^
First some crafty news: yesterday I finished Sylvi's back. *^v^* It seemed too short but when I wet blocked it it reached the desired length. I definitely won't be a thick Winter cardigan because the seed stitch is a bit lacy and elastic, but that's okay - I'll have a gorgeous Spring-Autumn coat. Today I'm working on the fronts.



***

Dawno nie było o lalkach. Może dlatego, że nie znajdowałam żadnych nowych modeli, które wpadłyby mi w oko. Ale są. *^v^*
I haven't written anything about dollfies for a while because I didn't find any new models I liked. But here they are. *^v^*

Diana (Angel Region)


Moje świeżutkie odkrycie - lalki z Rosette School of Dolls, bardzo przypominają mi anime Maria-sama ga miteru. Podobają mi się wszystkie (jest 5 modeli), tylko jest jeden problem - są małe! 47 cm wysokości, a ja nastawiam się na kolekcjonowanie lalek 60 centymetrowych i chciałabym, żeby kolekcja była spójna, hm... W każdym razie zobaczcie, jakie mają piękne buzie:
My newest discovery - dollfies from the Rosette School of Dolls, they remind me of the anime Maria-sama ga miteru. I love all of them (there are 5 molds), but the problem is they are small! 47 cm tall and I want to collect bigger dolls, 60 cm tall, so my collection would be somehow consistent... Anyway, look at their beautiful faces:

Violet


Marguerite


Fir


Camelia


Armeria

A na koniec - lalka, która do złudzenia przypomina moją koleżankę Zuzię, nawet włosy ma podobne! *^v^*
And a doll which reminds me of my friend Zuzia, they even have the same hair! *^v^*

Selina (Unidoll)





***

A tak w ogóle, to jeszcze nie mam lalki, ale zrobiłam pierwszy zakup dla lalki - to była wielka okazja i to mnie usprawiedliwia! *^v^*
And although I still don't have a doll yet, I made my first dollfie accesory purchase, but it was a bargain so it justifies me! *^v^*

Spodobała mi się pewna peruka, ale w sklepie nie była już dostępna w wybranym przez mnie kolorze - różowym! ^^ Pogodziłam się z tym faktem, tym bardziej, że jeszcze nie mam lalki, więc mi żadna łysa głowa nie czeka na włoski. Jednak podzieliłam się moim zainteresowaniem tą peruczką z osobą z polskiego forum lalkowego, a ona tydzień temu dała mi znać, że na zagranicznym forum jest osoba z Tajwanu, która sprzedaje właśnię TĘ różową peruczkę! Taniej niż w sklepie i do tego wysyłka do Polski to tylko 6 dolarów zamiast 20, jak sobie liczy sklep w Korei... Wahałam się, czy jest sens wydawać teraz pieniądze na perukę, (święta idą, jeszcze nie mam lalki, itd), ale Robert kazał mi ją natychmiast kupować, skoro to moja wymarzona i okazyjnie tańsza. *^v^*
I liked one wig, but it wasn't anymore available in the shop in the chosen colour - salmon pink! ^^ I don't have a doll yet so it wasn't a big problem, but I shared my interest in that wig with a girl at Polish dollfie forum. Last week the girl let me know that there was a person from Taiwan at the international dollfie forum who selled the very pink wig I wanted! Cheaper than the original price and the shipping cost to Poland was only 6 dollars, not 20 dollars, as I would have to pay if I bought it from the shop in Korea... I hesitated if I should spend the money on it right now (with Christmas, and me not even having a doll yet, and all), but Robert ordered me to buy that wig because it's my dream one and it's really cheap compared to the original price. *^v^*

I mam! Przyszła dzisiaj i jest dokładnie taka, jak sobie wyobrażałam, i już oczyma duszy widzę Wilkę w tych włoskach (albo którąś następną lalkę, bo na pewno pierwsze wybrane trzy modele mają ten sam obwód głowy).
And today it arrived! It's exactly how I imagined it to be and I can see Wilka in that wig (or one of the next dolls I'm going to buy, the first three chosen models will have the same size of the head).

Tak wygląda mój zakup: / Here how it looks like:


A tak na główce lalki (innej niż ta, którą chcę zamówić, ale pokazuję poglądowo, zdjęcie ze strony producenta):
And here is on a dollfie's head from the producer's site (a doll is different trom the one that I'm going to buy but you get the idea):
No i co, czy mogłam się oprzeć takiej peruczce? *^v^*
I just couldn't resist the cuteness overload! *^v^*

Coś czuję, że stanę się perukowym fetyszystą, ludzie zbierają dla lalek różne rzeczy - oczy, buty, gadżety, a ja będę kupować dużo peruk! =^^=
I think I'm going to became a wig fetishist, some people collect dollfie's eyes, shoes, gadgets, I'll be buying lots of wigs! =^^=

Sunday, December 14, 2008

Jestem zachwycona! / I'm enchanted!

Bardzo dziękuję za komplementy dla Leśnych, wiecej zdjęć będzie, jak się pogoda poprawi i namówię Roberta na sesję na dworzu.
Nadgarstek jakoś o sobie zapomniał, więc i ja mu nie przypominam, robię sobie przerwy w robótkowaniu tym bardziej, że na najbliższe tygodnie mam różniaste plany kreatywne i wolałabym mieć sprawną rękę. ^^
A moje włosy nabierają właśnie etapy lwiej grzywy, kiedy budzę się rano, widok w lustrze jest bezcenny! *^v^*
Thank you for the compliments on Woodland, I'll post more pictures when the weather is nicer and I'll take Robert outside to take some photos of me.
My wrist has been better and I hope it stays that way because I have some extensive crafty plans for the coming weeks. ^^
My hair reached the stage of the lion's mane, when I wake up and look in the mirror - it's priceless! *^v^*


Kocurku, nie wiem, czy w Yarn Paradise znajdziesz włóczkę na Sylvi, bo wymaga ona dość grubej włóczki (we wzorze są druty 6mm, ja robię z Alpiny na 7mm), a tam chyba nie trafiłam na tak grubą włóczkę w jednolitym kolorze, bez dodatków w postaci błyszczącej nitki czy cekinów. Ale warto porządnie przejrzeć ich zasoby!

***

Jestem zachwycona! A czym?
Książką
A Stitch In Time : Vintage knitting and crochet patterns 1920-1949, Vol. 1 Jane Waller and Susan Crawford

Można ją kupić tutaj, cena z przesyłką to 30,99 funta, co wydaje się być dużą sumą, ale weźmy pod uwagę, że książka ta na 356 stronach zawiera 60 fantastycznych modeli na druty i szydełko wzorowanych na autentycznych wzorach z lat 20-tych do 40-tych XX wieku.

I am enchanted with this book: A Stitch In Time : Vintage knitting and crochet patterns 1920-1949, Vol. 1 Jane Waller and Susan Crawford

You can buy it here, the price is 30,99 pounds which is not bad for 356 pages with 60 knitting and crocheting patterns coming from the 1920's to 40's.


Popatrzcie tylko na te bluzeczki! / Look at those blouses!










Albo na te negliże i kostiumy kąpielowe! ^^ / Or those negligees and bathing suits! ^^







Chyba zrobię sobie prezent na nowy rok. ^^
I think I'm going to buy this as my New Year's gift. ^^

***

Jeszcze cytat z mojego męża (który uczy się do egzaminu MS):
"Człowiek nie żyje po to, żeby się uczyć! Człowiek żyje po to, żeby grać w Fall Out'a na PS3!..."

And here is what Robert said today (while learning towards the MS exam):
"A man lives not to learn! A man lives to play Fall Out on PS3!..."

Saturday, December 13, 2008

Leśnie / Woodland

Skończony! *^v^*
Finished! *^v^*


Wzór/Pattern: Winter Wonderland Coat by Michele Rose Orne
Włóczka/Yarn: Magic Angora (www.yarnparadise.com), 650 g
Druty/Needles: 4mm


Modyfikacje / Modifications:

Przody obrobiłam szydełkiem i dzięki temu mam zapięcie na całej długości, co zapobiega zawijaniu się brzegów. / I crocheted both front edges and I have button holes throughout the length of the lapel, which prevents the edges from curling (while it's all buttoned up).
Podniosłam podkrój dekoltu wyżej, więc musiałam inaczej zrobić kołnierz (short rows). / I raised the neckline higher so I had to change the collar contruction (short rows).
Nie robiłam bąbli. (bo mi się nie podobały ^^) / I skipped the bobbles (because I don't like them ^^).


Co bym zmieniła? / Would I change anything?

Cały czas, mimo chyba pięciu przeróbek nie jestem do końca zadowolona z kołnierza (zastosowałam metodę short rows). Jeśli kiedyś trafię na lepszą wersję, to go poprawię. / I'm still not happy with the collar (I changed it about five times...). If I ever find out a better way to make it I'll reknit it again.
Poza tym, już wiem, co jest powodem zwijania się brzegów przednich klap - ten dolny odcinek robiony ściegiem gładkim, (na zdjęciu poniżej widać, że lewa poła jest w miarę prosta, ale to zasługa ciężkich guzików, prawa się mocno skręca) - gdybym robiła ten sweter jeszcze raz, to cały dół miałby tło z lewych oczek! / I also know what's causing the curling effect on the edges of the fronts - the bottom stockinette part (you can see in the picture that the left front is fairly straight thanks to the heavy buttons, the right front is curly). If I knit this sweater again I would make all the backgrounds with purl stitches all the way from the bottom.
Acha, i spokojnie mogłabym opuścić kliny, sweter też byłby na mnie dobry, tylko troszkę bardziej opięty (ale nie na siłę). / And I could skip the gore, the cardigan would still fit me well.



***

Zobaczcie, co listonosz mi przyniósł dziś rano! Przesyłka od mojego Secret Pal'a z Wrocławia. Zawiera pyszną herbatkę firmy Irving, którą od dawna chciałam wypróbować - różaną (pijemy ją właśnie teraz, kiedy to piszę, i jest bardzo smaczna ^^), kwaśne żelki moje ukochane, karteczkę z widokami Wrocławia i co najważniejsze - niebieską Oliwię! *^v^* Już kombinuję, co z niej zrobić - czy kamizelkę, czy połączyć ją z białą i granatową w jakiś kombinowany norweski wzór, a może plecionkowy celtycki szal...
Bardzo dziękuję mojemu Secret Pal'owi, jestem bardzo zadowolona z paczuszki! =^v^=

Look what the postman brought me this morning! A parcel from my Secret Pal! It contained: a tasty rose tea I wanted to try for some time but never bought it myself, my beloved sour jellies, a postcard from Wrocław and last, but not least - 4 skeins of blue Oliwia's! *^v^* I've already started to think what to knit with it - maybe a waistcoat, or maybe I could combine it with some white and dark blue yarn to make a Norwegian patterened sweater, or maybe some cabled scarf...
Thank you very much, my Secret Pal, I'm very happy! =^v^=


***

Sylvi idzie znowu pełną parą, odrobiłam wczoraj jeden motek, dziś lecę dalej. / Sylvi is growing again, yesterday I reknit the first skein, today I'm working on it, too.

Dagny, nawet tak mnie nie martw tą mechacącą się Alpiną, mam co do niej dalekosiężne plany!... No nic, zobaczymy, na razie przeżyła prucie i ponowne wyrabianie bez szwanku.

Kite Designer, kota pogłaskana, pomruczała! *^v^*

Kocurku, jak już pisałam w komentarzu na Twoim blogu, nie wolno zakładać, że coś jest dla nas za trudne, tylko próbować! Jak nie spróbujesz, to nigdy nie będziesz wiedziała, czy coś Ci wyjdzie, czy nie. Warkoczowe wzory są o tyle łatwe, że robisz rządek po rządku według schematu, oczko za oczkiem, więc możliwość pomyłki jest znikoma. ^^


Friday, December 12, 2008

Sylvi II

No więc... sprułam Sylvi. Byłaby dobra, ale jako sweter, a ja chciałam przecież wydziergać płaszczyk. Tak się kończy niedokładne wymierzenie próbki i potem wiara w to, że może jednak da się rozciągnać. Dziś zaczynam jeszcze raz. (Co załamało mnie tylko trochę i na razie nie straciłam do niej zapału, i bardzo mnie to cieszy. *^v^*)
Czy to mnie czegoś nauczy na przyszłość? Na przykład, dokładnego wykonywania próbki, łącznie z blokowaniem jej na mokro? Nie sądzę, bo jestem leniwa, ech... ^^
Jadę dziś po guziki do Leśnych.


So,... I frogged Sylvi. It would have been perfect as a sweater but I wanted a coat, right? That's what happens when you don't pay enough attention to a swatch, and later you still believe it would stretch out. Today I'm starting again. (Which didn't make me very sad and I'm still eager to knit this project, which makes me very happy. *^v^*)
Will it teach me anything? Like, for example, devoting my time to making and wet blocking the swatch? I don't think so, I'm lazy, well... ^^

I'm going to buy the buttons for Woodland Stories today.

***


Zaczynam wypróbowywać Wasze sałatki, na pierwszy ogień poszła sałatka Antosi. Zamiast ogórków konserwowych (bo nie miałam) dałam kwaszone własnej roboty, opuściłam paprykę (bo tez zapomniałam kupić...), reszta według przepisu. Sałatka jest bardzo ciekawa ze względu na dużo smaków kwaśnych - moich ulubionych - i na marynowanego selera, którego nie jadałam do tej pory.

I'm starting to try your salads, first - the salad sent to me by Antosia . Instead of gherkins (because I didn't have them) I added pickled cucumbers and I left out the pepper (I forgot to buy it...), the rest was according to the recipe. This salad is full of interesting sour tastes and a surprising shredded pickled celery root, which I don't eat often.


Sałatka Antosi

- 1 słoiczek selera marynowanego
- 1 puszka czerwonej fasoli (może być biała, ale wolę czerwoną)

- 1 czerwona papryka pokrojona

- 2-3 ogórki konserwowe

- 1 jabłko kwaśnie

- 1 mała cebulka (opcjonalnie)

- można jeszcze dodać kukurydzę jeśli miałoby być więcej osób

Do tego robię sos jogurtowo-majonezowy , ale majonezu mało. Jogurt bałkanski + łyżeczka płaska musztardy Dijon.
Sałatka jest raczej konserwowa, fasolowate dają łagodność.

- 1 jar of shredded pickled celery root
- 1 can of red beans (it may be white beans)
- 1 red pepper, chopped
- 2-3 gurkins
- 1 sour apple
- 1 small onion
- you may also add some maize
- yoghurt-mayonaise sauce with a tsp of Dijon mustard

***

Dagny, spokojnie... ^^ Do niedzieli nie zdążę, nie mam Twoich genów dziewiarskich, tym bardziej, że zaczynam dziś od zera. Poza tym ten nieszczęsny nadgarstek... Pocieszam się, że po plecionkowych plecach reszta to takie "bezmyślne" dzierganie ryżem, trzeba będzie tylko pilnować odejmowania oczek.

Kath, to przecież Norah Gaughan, nic dziwnego, że nam się podoba! *^v^* Jak wszystkie zrobimy Sylvi (a na razie wiem o sobie, Vampiro, Małgosia się szykuje, Herbatka szuka włóczki), to kiedyś spotkamy się wszystkie i będziemy wyglądać jak siostry-bliźniaczki, hi, hi!... Początek zawsze idzie jak burza, to to nowe i nęci, a potem entuzjazm nieco opada, jak u mnie z Leśnymi...

Herbatko, dziękuję za czary, chyba wspomogę je okładami z ziół, bo naprawdę kiepsko by było właśnie teraz wyłączyć sobie prawą rękę, kiedy czekają swetry i obrazy!

Kocurku, chciałam Ci napisać, że Interfoxie jest jeszcze 12 motków tej czerwonej Alpiny, ale potem przypomniałam sobie, gdzie jesteś... Na pewno u siebie znajdziesz dobry odpowiednik, tylko z ceną może być gorzej, bo u nas jakoś wciąż włóczki tańsze niż na Zachodzie.

Sprężyno, kiedy ja zaczęłam się zastanawiać na kolorem, mąż powiedział ze zdziwieniem "Jak to jaki kolor? ... Czerwony, oczywiście!", no i nie miałam wyboru. *^v^* Ale prawdę mówiąc pięknie wygląda właśnie w czerwieni, rozważałam jeszcze terakotę, rudy, wiśnię (Vampiro będzie miała wiśniową właśnie).

Kite Designer, ja tak mogę długo siedzieć i dziergać (albo malować, haftować, itp). Coś tam leci w tv (AXN Sci-Fi) albo w radio, wstaję co jakiś czas zrobić nowy dzbanek herbaty, coś przekąsiś, kota pogłaskam, zajrzę do komputera. ^^ Mąż w tym tygodniu uczy się do egzaminu, więc po kolacji zaraz znika w drugim pokoju i nie mogę z nim gadać ani oglądać filmu, no to siedzę i drutuję! *^v^* Leśnym brakuje guzików, muszę się wybrać do pasmanterii, co nastąpi pewnie na dniach.

Fiubzdziu, kolczyki widziałam, nawet kiedyś planowałam biżuterię z szydełkowanego drutu srebrnego (na moim kursie jubilerskim), ale jakoś mi przeszło. Ładne, ale chyba nie chce mi się samej ich robić. ^^

Edi, ja mam takie tempo, bo to druty 6 mm! *^v^*
A co do włóczki... dziewczyny! Nie mogę wyjść z podziwu, jak ja sobie do tej pory dawałam radę bez Alpiny! Jest niegryząca, ale tak sztywna jak porządna wełna, robi się z niej bardzo przyjemnie i już planuję z niej kolejny sweterek (ale jeszcze nie wiem, w jakim kolorze, może tym razem fiolet albo rudy? I koniecznie jakiś zimowo niebieski, z wielkimi warkoczami! *^v^*).

Persjanko, ta czerwień pewnie inaczej wygląda na każdym monitorze, ale na żywo jest idealna - nie za ciemna, i nie za jasna, taka w sam raz! ^^

Thursday, December 11, 2008

Sylvi

Jeden dzień i jeden motek później:
One day and one skein later:


Usiadłam do niej wczoraj około 16:00 i tak sobie dziergałam z przerwami na kolację do około 24:00, aż skończył mi się pierwszy motek Alpiny. Miejsce oznaczone spinaczami to oczka, na których potem zrobię płatki kwiatków, ciekawa konstrukcja! Oczywiście nie dotknęłam wczoraj Golden Girl, ale pocieszam się, że do świąt jeszcze trochę czasu mam. ^^
Gorzej, że znowu zaczynam odczuwać mój prawy nadgarstek, przeciążony niegdyś piłowaniem blachy na kursie jubilerskim, i muszę robić przerwy, żeby go sobie zupełnie nie wyłączyć na kilka dni z czegokolwiek, a usztywniacz już na mnie łypie z szafki...

I sat yesterday to it around 4 pm and knitted with some breaks until midnight, when I ran out of the first skein of yarn. The stitches marked with paper clips are the ones used later to pick up and knit the petals, an interesting construction! Of course I didn't touch Golden Girl last night but there is still time to finish it before Christmas. ^^
What is less positive is the fact that I'm starting to feel my once injured right wrist (when I was sawing through the sheet copper on my jewelry course) and I have to give it some time to rest if I want to be able to use my right hand...

***

Krissie, lobster is homar, there is also crayfish = rak, crab = krab, crawfish = langusta, big prawn type = langustynka or homarzec (which btw I bought this week and I'm going to cook this weekend ^^).

Helene, yes, Larus and Ardea are nicely textured, but I noticed that as much as I love fingerless mittens, they are of no use to me because my fingers desperately need the same cover as the palms of my hands. ^^

Knitty

Zimowe wydanie Knitty jakoś strasznie się spóźniło! W zeszłym roku było 6 grudnia.
Ale jest, i znowu jakieś nieciekawe, hm...

Przyjemny jest sweterek
Amused, Surface jest interesujący ze względu na różnorodność tekstur, ciepłe kapcie Oomingmacks są rozczulające ^^, ciekawa jest też Maja, ale ten ścieg był już wykorzystany chyba milion razy przez różnych projektantów.
Reszta przeciętna, ogólnie nuda, wracam do mojej Sylvi! *^v^*


Acha, i Nicky Epstein mogłaby wziąć pod uwagę, że goły niemowlak niekoniecznie jest przyjemnym widokiem dla każdego...



Winter Knitty is finally out there with several days of delay, as I compare the date to last year, and it's again not very interesting...

Amused is a nice sweater, Surface has interesting textures, warm slippers Oomingmacks are cute, Maja is also interesting but this stitch has been used million times by various designers.
The rest is at least average, I'm bored and going back to my Sylvi! *^v^*

And Ms Nicky Epstein could think for a moment before she decided that a naked infant is a nice view for everyone...

***

Herbatka, odbraź się na Sylvi, bo jest super - sama się robi i przybywa jej w zastraszającym tempie! *^v^*

Kath, widziałam! Boska jest ta wersja, chociaż ja szykuję się na kapturek. ^^

Weroniko, Gytha musi poczekać, Sylvi ma chwilowe pierwszeństwo. ^^


Wednesday, December 10, 2008

Mam! / I have it!

Mam! Mam! Włóczkę na Sylvi i Gythę! Co za szczęście, że w poniedziałek i wtorek podgoniłam z rękawami do złotej bluzki dla mamy pod choinkę, bo czuję, że dzisiaj zajmę się zupełnie inną robótką! *^v^*
I have it! My yarn for Sylvi and Gytha!
Lucky me on Monday and Tuesday I worked a lot on the sleeves for the Golden Girl blouse, because I can feel that today I'm going to knit something completely different! *^v^*


Sylvi - Alpina
Gytha - Oliwia

***

Herbatko, ja Ciebie tak postrzegam! Więc nawet jeśli to tylko dobry PR, to super. ^^

Kocurku, z krewetkami to jest tak, że ja najbardziej lubię je w sushi, surowe lub gotowane, ale to te trochę większe, natomiast koktajlowe są super właśnie w takich sałatkach majonezowych, z kukurydzą, melonem, szynką, o, chyba wymyślam nową sałatkę! *^v^*

Krissie, if we talk about language intricacies I believe prawns are krewetki, and shrimps are krewetki koktajlowe, the size determines the English word. ^^

***


Sałatka grecka
- pomidory
- ogórek wężowy
- kapusta pekińska
- oliwki zielone lub czarne
- ser feta
- oliwa i ocet balsamiczny

Greek salad
- tomatoes
- cucumber
- Chinese cabbage
- green or black olives
- feta cheese
- olive oil and balsamic vinegar


***

Znalazłam jeszcze kilka rozdawajek! *^v^*
Można dostać piękne rzeczy na blogu Papierki Izis, u Wendy, u Claire oraz w Scrapowni.

I found some more giveaways! *^v^*
You can get beautiful things on Papierki Izis blog,at Wendy's, at Claire's and at Scrapownia.

Monday, December 08, 2008

Po weekendzie


Sałatka z krewetkami
- garść rozmrożonych krewetek koktajlowych (jeśli nie lubicie surowych, to można krewetki zalać wrzątkiem i zostawić na 10 minut, potem przelać zimną wodą)
- 1/2 siekanej kapusty pekińskiej
- 1 dojrzałe miękkie awokado, w kosteczkę
- kukurydza z puszki
- pół pęczka koperku, drobno posiekanego
- majonez, sól, pieprz

Coctail Shrimps salad
- a handful of frozen coctail shrimps (if you don't eat raw seafood, defrost the shrimps and leave them in boiling water for ten minutes, then rinse them with cold water)
- 1/2 chopped Chinese cabbage
- 1 chopped ripe soft avocado
- canned maize
- 1/2 bunch of dill, chopped
- mayonaise, salt, pepper


Zdjęcie fatalne, ale oddaje ideę. ^^
The photo is bad but it gives you the idea. ^^


Sałatka pieczarkowa
- 0,5 kg pieczarek, obgotować, pokroić w plasterki
- dodać czerwoną fasolę z puszki
- pęczek posiekanego szczypiorku
- dwa posiekane jajka ugotowane na twardo
- majonez z musztardą

Mushroom salad
- 0,5 kg of mushrooms, cook for 10 minutes, slice
- add red beans (canned)
- a bunch of chopped chives
- two hard-boiled chopped eggs
- mayonaise+mustard


Sałatka na szybko
- garść posiekanej kapusty pekińskiej
- groszek z puszki
- posiekany koperek
- sól, pieprz, majonez

Quick salad
- a handful of chopped Chinese cabbage
- green pea (canned)
- chopped dill
- salt, pepper, mayonaise

***

Dostałam od Kaliny wyróżnienie! *^v^*
Bardzo podoba mi się powód: "Brahdelt - bo nigdy nie wiadomo co tym razem zrobiła".
I got a reward from Kalina ! *^v^*
I love her reason: "Brahdelt - because you never know what she made this time".


I teraz moja kolej na wyróżnienie kilku blogów, trudne to zadanie, bo jest ich tak wiele, dziś będę patriotką i wymienię blogi polskie (w kolejności alfabetycznej) a przy każdym napiszę jedną cechę, za którą lubię osoby piszące te blogi:

Now it's my turn to list some blogs I love, which is a difficult task and this time I'm going to be a patriot and share only Polish blogs (in alphabetical order), and I'm going to add my reasons:

Anek - bo jest to osoba o niesamowitych zasobach ciepła, sympatii do świata i pozytywnego myślenia / because she is a person with some incredible warmth, friendliness towards the world and positive thinking
Fiubzdziu - za nić sympatii, jaką poczułam od pierwszych wymienionych z Kasią maili / for the friendship we started to develop since the first exchanged emails
Herbatka - bo widzę w niej przykład, jak być kobietą pewną siebie i wiedzącą, czego się chce / because in her I can see the example how to be a self-confident woman who knows what she wants from life
Kalina - bo chciałabym być taka jak ona (i "ciotki"), kiedy dorosnę! *^v^* / because I want to be like her (and her friends) when I grow up! *^v^*
Kath - bo kiedy czytam jej bloga, to odzyskuję wiarę w to, że można być kreatywną pełną pasji młodą mamą (a myślałam, że młode mamy siedzą zakopane w pieluchach i zupkach ^^) / because when I read her blog I regain faith in the fact, that young mothers can be creative full of artful passions human beings (I thought they are only buried in nappies ^^)

***


Leśne Opowieści skończone, jeszcze tylko guziki kupię i będę się chwalić. Już nie mogę się doczekać na zamówioną włóczkę z InterFoxu! *^v^*
Woodland Stories has been finished, I have to buy some buttons and I'll show you the result. I really cannot wait to start working with the yarn I ordered last week! *^v^*

***

Acha, Izuss zgadła, do czego mi te deseczki! *^v^* W tym tygodniu pokażę moje nowe prace malarskie, trochę odmienne od tego, co robiłam dotychczas.
And Izuss guess what I need the pieces of wood for! *^v^* This week I'm going to show you my new paintings, a bit different from what I've been creating so far.

Friday, December 05, 2008

Rozdawajki! / Giveaways!

Uwielbiam rozdawajki! Jeśli też lubicie, to zajrzyjcie tutaj - Susan Tuttle chce nam sprezentować swoją najnowszą książkę Exhibition 36: Mixed Media Demonstrations + Explorations.
I love giveaways! If you do too, have a look here - Susan Tuttle wants to give us her new book Exhibition 36: Mixed Media Demonstrations + Explorations.

Na blogu Shutter Sisters rozdawajki trwają codziennie przez cały grudzień!
On Shutter Sisters's blog there is a giveaway a day all December!

***

Wczoraj zamówiłam z Inter-Fox'u włóczkę (i nawet dostałam 1% rabatu! ^^) na Sylvi i Gythę (bo mąż się skarżył, że coś zarzuciłam te projekty, a on przecież nalegał, żebym je zrobiła... ^^), nie chcę zapeszać, ale po perypetiach włóczkowych na Sylvi, jakie miały Herbatka i Vampiro aż boję się powiedzieć, że ja mam 12 motków włóczki - nie zabrakło, nie było za mało w magazynie, nikt mi nie sprzedał mojej odłożonej włóczki... W każdym razie zapłacone i zobaczymy. Wybrałam Alpinę, (20%wełny, 80% akrylu) w kolorze żywej czerwieni, grubość wydaje się idealna, i jakby co to ja kupiłam 12 z 24 motków, jakie były na stanie. ^^ Na Gythę dobrałam sobie różne kolory Oliwii.
Last night I ordered yarn for Sylvi and Gytha (because my husband was complaining that I abandoned those projects and he had insisted on making them... ^^), I don't want to jinx the yarn I bought, after all the yarn problems for Sylvi Herbatka and Vampiro had, and I'm not sure if I can already be happy that I managed to find and buy the perfect yarn (there was enough in the shop, nobody bought it all before me, ect...) Anyway, it's paid for and we'll see. I chose Alpina (20%wool, 80% acrylic) in red. For Gytha I chose different shades of Oliwia's.

A zmobilizowałam się, ponieważ a). dawno nie kupowałam włóczki i bardzo potrzebowałam nowych motków *^v^*, b). Leśne Opowieści na ukończeniu! Zblokowałam obydwa przody, po przymierzeniu okazało się, że muszę jednak zrobić wstawki i zostaje mi tylko kołnierz, z którym walczę, bo nie robi się go nabierając oczka wokół dekoltu (który znacząco zmniejszyłam...), tylko dzierga się go osobno, zmniejszając i doszywa. Hm... Mam nadzieję, że moje obliczenia okażą się poprawne. Mam też pomysł na zawijające się brzegi swetra, ale o tym, jak pomysł wypali. ^^ Groszek na razie idzie do koszyka, bo przypomniałam sobie, że już grudzień, a ja mam do zrobienia rękawy do złotej bluzki dla mamy pod choinkę, yikes!... W weekend kończę Leśne, a od poniedziałku ostro zabieram się do pracy!
And I bought the yarn because: a). I haven't been yarn shopping for a long time *^v^*, and b). Woodland Stories are almost done, I've blocked both fronts, now I need to knit the gores and there will only be the collar left. I have some problems with it because you don't knit it picking up stitches along the neckline (which I made much smaller than in the original...), but you make it separately and connect with the sweater. Let's hope my calculations were correct. I also have some solution for the winding edges but I'll tell you about it when it works.
Japanese sweater is on hold for now because I just found out that it's already December and I have to knit the sleeves to the golden blouse I'm making for my mom for Christmas, yikes!... This weekend I'm finishing Woodland and I'm starting the mom's sleeves on Monday!

***

Kalina wywołała mnie do kolejnej zabawy blogowej i chyba znowu zrobi się osobiście:
Kalina tagged me to answer the following questions and it's getting personal again:

1. Czy to pierwszy blog / Is this your first blog?
Tak, choć nie jedyny. ^^
Yes, although not the only one. ^^

2. Jak długo go prowadzisz / How long have you had it?
Od marca 2006.
Since March 2006.

3. Dlaczego zaczęłaś / Why did you start?
No cóż, siedziałam wtedy w domu pilnując robotników remontujących naszą toaletę i zaczynałam robić pierwsze poważne podejścia do włóczki i drutów, więc zaczęłam wertować różne blogi drutowiczek i pomyślałam, że blog to świetny pomysł na dokumentowanie swoich robótek, poznanie innych dziergaczy, zadawanie pytań i rozwiewanie wątpliwości co do projektów, no i oczywiście chwalenie się swoimi pracami i zbieranie pochwał. *^v^*
Well, I've been sitting at home, watching the renovators remaking our toilet and had my first tries with the knitting needles, so I started to looked through different knitting blogs and decided it's a great idea to document what you're knitting. I saw the possibility to meet other knitters, to ask questions about the patterns and problems, to share the finished projects and hear some praises. *^v^*

4. Co ci blog daje i czym dla ciebie jest / What does this blog mean to you?
To lekarstwo na moje skradające się depresje, czasami myślę, że gdybym nie pisała bloga, to siedziałabym całe dnie wpatrzona w ścianę. To mój sposób na kontakt z ludźmi, gdyż generalnie jestem nieśmiała i wycofana, i nie mam dużej grupy znajomych, a blog pozwolił mi na zawarcie wspaniałych znajomości na całym świecie. To miejsce, gdzie mogę dać upust swoim wściekłościom i żalom, inaczej chyba bym pękła... To galeria mojej sztuki, tej większej i tej malutkiej. To gromadnik mojego życia codziennego, które bez bloga ulatywałoby w niebyt i niewiele by mi z niego zostawało w pamięci. To nieustanna inspiracja i mobilizacja.
It's a remedy for my crawling depressions, sometimes I think that if not for this blog I would just sit all day looking at the wall in front of me. It's my way to contact people, because I am very shy and withdrawn, and I don't have a big group of friends. My blog allowed me to meet many friends around the world. It's a place where I can vent my anger and frustration, so I wouldn't burst like a baloon... It's an art gallery for my art, that bigger one and that small one as well. It's a place that gathers my daily life, so all those facts wouldn't just dissappear and not much would stay in my memory. It's a constant inspiration and mobilization.

Będę okropna *^v^* i do zabawy wyznaczę kolejne osoby / I'm tagging:
Kath,
Herbatkę,
Edi,
Krissie
Myriam

***

Matyldo, miło mi, że jestem motywująca, ja też się wczoraj zmotywowałam komplementami i wysprzątałam toaletę! *^v^*

Kalina, nie ma sałatek zupełnie bez kalorii, bo zero kalorii ma tylko woda... Ale mogą być sałatki z jogurtem zamiast śmietany lub majonezu, z niskokalorycznych warzyw bez dodatków mięsnych, serowych czy makaronowych. Pomyślę o takich sałatkowych odchudzaczach. *^v^*

***

Co do wczorajszych deseczek, na razie nikt nie zgadł. *^v^*
As for yesterday's pieces of wood, nobody guessed yet. *^v^*

Thursday, December 04, 2008

Sałatkowy grudzień / Salad December


Sałatka wymyślona z tego, co miałam w lodówce:
- rukola
- ser pleśniowy z niebieską pleśnią
- świeży pomidor
- grilowane plastry boczku
- rodzynki namoczone w słodkiej Maderze
- oliwa + ocet balsamiczny
Zdjęcia nie ma, bo całą zeżarliśmy na wczorajszą kolację... ^^

Salad I invented while looking at what I had in my fridge:
- rocket salad
- blue cheese
- fresh tomato
- grilled slices of bacon
- raisins soaked in sweet Madeira
- olive oil + balsamic vinegar
There's no photo because we devoured it all for last night's dinner... ^^

Przejrzałam wczoraj stare numery magazynu "Kuchnia", który kiedyś kupowałam regularnie i spisałam całkiem sporo sałatek, takich nietypowych, jak sałatka z boczniakami albo z brukselką (tej Robert na pewno nie weźmie do ust! ^^).
A w ogóle, zastanawiałam się nad sałatkowym grudniem i generalnie to nie jest taki głupi pomysł - po pierwsze, sałatki bywają energetyczne (z kaszą czy makaronem, z mięskiem pieczonym), a to na zimę w sam raz, a poza tym jak przyjdzie wiosna, to będziemy mieć całą gamę najróżniejszych sałatek już wypróbowanych, i będzie można dodać do nich te z nowalijek. *^v^*
Last night I looked through the old issues of "Kitchen" magazine I used to buy regularly and I found quite a lot of unusual salads, like the one with oyster mushrooms or with brussel sprouts (Robert won't touch this one, that's for sure! ^^).
And I've been thinking about December being the month of salads and it's not that silly after all - first, salads can be quite energetic (with barley, pasta and roasted meat) and that's perfect for Winter, and second, when Spring comes we will be ready with many delicious tested salads! *^v^*

***

Kath, dawaj przepisy na sałatki! To nie chodzi o zaskoczenie niesamowitym smakiem, ale może Ty znasz jakąś nawet najprostrzą sałatkę, na którą ja akurat jeszcze nigdy nie trafiłam, i teraz nagle odkryję jej walory! ^^ Mamę staram się ignorować, im bardziej ją ignoruję, tym bardziej ona uprzykrza mi życie, czasami aż do granicy bycia niemiłą, ech... Rozejrzę się za tymi puzzlami, tym bardziej, że w nowym mieszkaniu nie będziemy mieli dywanu, tylko panele, więc nawet jeśli rozłożę robótkę do blokowania na ręczniku, to nie za bardzo będzie w co szpilki wbijać.

Antosiu, sałatka konserwowa jak najbardziej trafia w moje kwaśne gusta! Wypróbuję niebawem. ^^

Matyldo, na litość boską!... Ja wzorową panią domu?!... Ja tylko tak ładnie stwarzam pozory, zobaczyłabyś moje nieumyte okna... *^v^*
My też nie mamy dziecka dlatego, że taka jest nasza decyzja, może to się kiedyś zmieni, a może nie, ale dla mojej mamy taka decyzja jest totalnym dziwactwem, jej po prostu w głowie się nie mieści, że ktoś może podjąć taką decyzję. No cóż, tak ją wychowano, że dziewczynka szła za mąż, rodziła dziecko i szła do pracy zawodowej, a ja za mąż poszłam późno (byliśmy parą od 12 lat), dziecka nie mam i nie chcę a do pracy w biurze też nie chodzę, tylko "siedzę w domu" jak to określa moja mama. Jak to słyszę, to widzę kobietę siedzącą cały dzień na kanapie, osiem godzin wysiadywania poduszek, jaka to straszna robota!... =^v^=

CashmereCafe, I think doilies would also be too much for our flat because it will rather be minimalistic (it's small so we'll stick to white walls and as few pieces of furniture as possible), that's why I'm browsing through the Japanese craft books nowadays, where I can find small projects simple in style in order not to overdo the apartment.

Agnes B., wieszaczek jest fajny, ale jakoś do mnie nie przemówił, może nie miałabym nic do powieszenia na takim zabezpieczonym wieszaku (np.: białej bluzki koszulowej) za to rybka zapachowa owszem. ^^ A sałatkowy grudzień wziął się stąd, że na andrzejkach u Kaliny najadłam się dobrych sałatek i pomyślałam, że ostatnio mało ich jadam, więc na przekór zimowym potrawom energetycznym i kalorycznym postanowiłam wypróbować sałatki. Wiem, że zasoby na rynku akurat niezbyt obfite, wiosną byłoby lepiej, ale od czego są mrożonki i puszki! =^v^=

Krissie, I knew that my Sałatki Month will be useful for somebody, right now you have access to fresh produce when we have to use frozen or canned vegetables.

Fiubzdziu, właśnie pachnidełka do szafy miałam na myśli, kiedy robiłam rybki! ^^ A nie wszyscy rodzice tak mają, mama Roberta uważa, że to nasza sprawa, jak żyjemy, tylko moja jest takim control freak'iem i strasznie cierpi, że nie robię tak, jak mi każe.

E.milio
, na sałatki wyczekuję! Co do gustu, to ja tylko dyni nie znoszę, wszystko inne zjadam z apetytem. =^o^= Zrobię z nich wszystkich jeden wielki wpis na blogu pod koniec miesiąca!
A moje mieszkanie też nie wygląda tak, jak bym chciała, ale do tej pory traktowaliśmy je jako bardzo tymczasowe (niezła tymczasowość - 9 lat! ^^), i nie było nasze, więc nie chcieliśmy wkładać w nie za dużo pieniędzy i serca. Teraz, ponieważ mamy szansę zacząć od pustego mieszkania i ukształtować je totalnie według swojego pomysłu, chcę szczyptę tego serca też dorzucić. *^v^*


***

A tym zajmowałam się dzisiaj. Szczegóły wkrótce! *^v^*
And here is what I've been working on today. Details soon! *^v^*