Tuesday, October 21, 2008

Lalki / Dolls

Od jakiegoś czasu korci mnie, żeby kupić sobie lalkę. I to nie jakąś tam lalkę, ale prawdziwą japońską dollfie.
Teraz gwoli ścisłości - po pierwsze, dollfie to nazwa wymyślona przez japońską firmę Volks, ale kolekcjonerzy lalek używają jej ogólnie do określenia pewnego typu lalek, a po drugie, dollfie robią nie tylko Japończycy, ale też Koreańczycy i inni.
For some time now I've been thinking about buying a doll. And not just some doll, but a real Japanese dollfie.
To be precise - first, dollfie is a name invented by the Japanese producer Volks, but doll collectors use that name for all dolls, second, dollfies are made not only by the Japanese, but also Koreans, ect.

Dollfie to nie jest zwyczajna lalka - to cudowna istota, którą się wielbi, ubiera się w śliczne ubrania, robi sesje zdjęciowe, kupuje słodkie małe mebelki, traktuje jak własne dziecko. (I nie mówcie, że mogłabym mieć dziecko i z nim robić to wszystko, bo dziecka nie da się po zabawie odstawić na półkę albo do pudełka, wydatki na jedno i drugie są za to podobne...)
Dollfie is not an ordinary doll - it is a wonderful creature, which you adore, dress in fancy clothes, make photo sessions, buy cute little furniture, treat like your own child. (please don't tell me that I can do all this with my own child, if I had one, because you cannot put the child away into the box after you played with it for some time, although you can keep spending the same money on both...)

Lalki są różne - największe mają ok. 80 cm, najmniejsze - chyba ok. 15 cm. Mają ruchome stawy kulkowe (stąd nazwa ball-jointed dolls lub BJD), wymienialne peruki, oczy, można im zmieniać makijaż, dostępny jest cały wachlarz strojów, butów, akcesoriów, często kopii ubrań słynnych projektantów. Oczywiście są lalki kobiety i mężczyźni, lalki nastolatki, dzieci, bobaski, nawet lalki-zwierzęta.
Dollfies are different - the biggest are about 80 cm tall, the smallest about 15 cm I guess. They are ball-jointed (BJD), they have exchangeable wigs, eyes, make-up, a whole selection of clothes, often copies of the famous designers' clothes. Of course there are lady dolls and men dolls, there are teenagers, babies and even petdolls.


Po co mi lalka na stare lata, ktoś mógłby zapytać? *^v^*
Why would I want a doll, at my age, you might ask. *^v^*

No cóż... Jako dziecko nigdy nie bawiłam się lalkami. Naprawdę! W wieku 5 lat dostałam wielką cudną niemiecka lalę, w czerwonej aksamitnej sukience, z czarnymi lokami, która mówiła "mama" kiedy się ją przechyliło i wolno mi ją było wozić w wózeczku tam i z powrotem, bo była zbyt droga, żeby sie nią tak po prostu bawić, przebierać (zresztą nie miałam dla niej innych ubranek), itp... To po co w ogóle kupiono mi taką zabawkę? Nie wiem. Ponieważ się nią nie bawiłam (co to za radocha wozić lalkę w wózku tam i z powrotem?...), szybko wylądowała na pawlaczu i przeleżała tam wiele lat, aż została oddana jakiemuś dziecku kiedy byłam już nastolatką. Inne zabawki jakie miałam to miliony pluszaków, klocki, kredki, ale nie lalki.
Jako nastolatka miałam ze dwie Barbie, ale ta fascynacja szybko minęła.
As a child I never played with dolls. Really! When I was 5 I got a big awesome German doll, in red velvet dress, with black curly hair, which said "mama" when you moved her, and I was only allowed to carry her in the doll baby carrier here and there, not to play with her, change her clothes (I only had one dress for her), ect, because it was too expensive to be played with. Why did they buy me such a present in the first place? I have no idea.
Because I didn't pay much interest in that doll (what's so funny about carrying the doll in a cot and not being able even to touch it?...) the doll quickly went to the top of the wardrobe and spent there many years, until it was given to some child when I was already a teenager.
Other toys I had included millions of plushies, Lego, crayons, but no dolls.
Of course I had my Barbie fascination period later and I had one or two of them, but it didn't last long.

A teraz chciałabym mieć taką śliczną lalkę, żeby szyć jej stroje, konstruować mebelki, inscenizować piękne zdjęcia, własnymi rękami tworzyć świat pięknej tajemniczej iluzji, to trochę taki powrót do świata dzieciństwa, rekompensata za tamtą niemiecką niedotykalną lalkę. ^^
And now I'd like to have a pretty doll to make her clothes, to construct furniture for her, to stage beautiful pictures, to make with my own hands a wonderful world of mysterious illusions, it may count as a comeback to the world of my childhood, a compensation for that German untouchable doll. ^^


Są dwa powody, dla których bronię się przed zakupem lalki.
Po pierwsze, cena. Średnio ceny lalek wahają się między 200 a 800 dolarów za sztukę, egzemplarze z limitowanej serii mogą kosztować nawet kilka tysięcy dolarów! Nie licząc peruk na wymianę, butów, pończoch (inne rzeczy jak stroje i akcesoria będę w stanie zrobić sama). Czy wiecie, że buty dla dollfie potrafią kosztować 150 - 200 zł! Nie pamiętam, żebym tyle wydała na buty dla siebie!... Gwoli informacji - podstawowa cena za lalkę w sklepie obejmuje golutką lalkę z oczami (kolor losowo wybrany przez sprzedawcę), bez makijażu (jest za dopłatą), czasami nawet bez peruki.
Na razie upatrzyłam sobie dwa modele z firmy DollZone, każda ma po 60 cm długości, które mogę zamówić za pośrednictwem polskiego przedstawiciela, każda z nich kosztowałaby mnie około 1400 zł. (w listopadzie mam zamiar kupić sobie laptopa, to co mam wybrać, lalkę czy nowy komputer?... ^^)
There are two reasons against buying the dollfie:
First, the price. The average price for a dollfie is between 200 and 800 dollars, limited series dolls go for several thousands dollars! Not to mention the wigs, shoes, stockings (other things like clothes, accessories, furniture I'd be able to make myself). Do you know that dollfie's shoes can cost about 70 dollars? I don't remember paying that much for my shoes!...
To be precise - the basic price for a doll in a shop covers a naked doll with eyes (colour randomly picked by the seller), without any makeup, sometimes even without a wig.
I have two dolls chosen from the Korean DollZone company, that I could buy through the Polish distributor, each of them would cost me about 520 dollars (in November I want to buy a laptop, so what to choose - a doll or a computer?... ^^)

Wilka

Yage


Po drugie, na lalkę trzeba mieć miejsce (a nie jest mała, moje wybranki mają po 60 cm), przecież kupuje się ją, żeby na nią codziennie patrzeć, żeby była ozdobą pomieszczenia, więc przydałaby się ładna przeszklona wirtyna albo chociażby wolna półka (której nie mam...). Lalek przybywa w miarę zwiększania się zainteresowania tematem, moja znajoma Marti ma ich obecnie chyba 16 sztuk... Żal by mi było upychać je w pudełkach w szafie.
Second, you should have some space for the doll (which is not small at all, the ones I want are 60 cm tall), you buy it to look at it, to be a decorative object in the room, so the best place would be a cupboard with the glass doors, or at least a free bookshelf (which I don't have...). When you bought the first doll, you want more, for example my friend Marti has now 16 dolls, if I'm correct... I would feel bad to keep my doll stuffed in a box in the closet.

Jest za to jeden aspekt, który chociaż w części usprawiedliwiłby ten zakup - istnieje ogromny rynek kolekcjonerów lalek, co oznacza, że istnieje ogromny popyt na artystów malujących makijaże, stylizujacych peruki, wytwarzających ubrania, akcesoria, dodatki, mebelki, itd. Bardzo chciałabym zająć się szyciem ubrań i produkcją dodatków dla lalek, co mogłoby mi sfinansować zakup lalek i połączyłoby przyjemne z pożytecznym. Pomyślcie, kolekcja sweterków na drutach dla dollfie!
Tylko na razie muszę zebrać fundusze na pierwszą lalkę. *^v^*

There is one aspect which would partly justify the purchase of the dollfie - there is a huge collectors market all over the world so there is huge demand for makeup and wig artists, for clothes, accessories, furnitures, ect. I would love to try my hand in clothes and accessories making, which might help me fund the next dolls. Think about the knitted collection for a dollfie!
All I have to do first is to buy the first doll. *^v^*

Kilka lalek, które z przyjemnością miałabym w swojej kolekcji:
Some dolls that I would love to have in my collection:

Dollmore


NotDolLab

SOOM

Tak jeszcze na koniec, nie wyobrażam sobie miny mojej mamy, kiedy wciąż unikając tematu posiadania dziecka mówię jej, że kupiłam sobie lalkę za jej miesięczną emeryturę!...
To end up one more thing, I cannot imagine my mother's face when, still avoiding the subject of having children, I'm telling her that I've bought a doll for the price of her monthly income!...

8 comments:

  1. łał! one wyglądają jak żywe! Jej, wcale Ci się nie dziwię, też bym taką chciała :] ale w zestawieniu lalka-komputer, wolę komputer :p

    ReplyDelete
  2. Przyznaję, że lalki robią wrażenie i są naprawdę piękne. Mam nadzieję że mojej córce nie wpadną w oko bo też jest miłośniczką wszystkiego co japońskie (obecnie mamy na topie Mangę). Cena natomiast poraża i powala , więc raczej nie mów swojej mamie bo może tego nie przeżyć. Ja wybrałabym komputer ale ja posiadam w domu dwie cokolwiek wyrośnięte i pyskate "lalki" więc nie jestem obiektywna. Pozdrawiam cieplutko.

    ReplyDelete
  3. I totally understand how you feel about dolls and wanting one. A few years ago i wanted one really bad with a beautiful face and i wanted to get an Obitsu Body and customize it myself but money starts to add up quick and makes it almost impossible. Hubby got me my Pullip doll, which i woulod never have bought myself and as much i wanted to make stuff for her i don't get to it like i hoped to. You chose some beautiful dolls. i especially love their faces, they look like they are looking right into you. maybe one day you will get one.

    ReplyDelete
  4. I cant believe how real and lifelike they look!

    ReplyDelete
  5. Cakiem Cie rozumiem. W dziecinstwie marzylam o lalce Barbie, ale bylo to marzenie zupelnie nieosiagalne. Dostalam swoja Barbie dopiero jako 18-letnia dziewczyna ... I tez robilam jej ubranka! Miala wieeelka kolekcje slicznych wydzierganych przez mnie ciuszkow :) Ja wybralabyym lalke, komputer nie ucieknie, a tylko tanszy bedzie za pol roku ;-)

    ReplyDelete
  6. przyglądałam się kiedyś tym lalkom i to co ludzie robią z nimi to czyste szaleństwo, ale nie mogłabym mieć takiej, tak samo jak nie mogłabym mieć tych pięknych, wiktoriańskich, porcelanowych lalek - przerażają mnie - są takie ludzkie, że aż dreszcze mnie przechodzą i od razu przypominają mi się horrory z cyklu Master of Puppets ;-)

    ReplyDelete
  7. Fantastyczne są te lalki :) Jak prawdziwe! Można je kupić gdzieś w Polsce?

    ReplyDelete